• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Asiu i tak jak Ci napisałam na PRIV na wszelki wypadek idź tez do innego lekarza i sie zapytaj jak to jest z duphastonem. Bo ja mam nadzieję że "moich" dwóch lekarzy sie nie myli a Twój ma rację.
 
reklama
Olu zapytam go. Ale najpierw poczekam do niedzieli na @. Potem pomyślę o wizycie.

A teraz pytanie do Agatki i Karoli jak Wy teraz czujecie swój brzuch? Bo nie wiem czy wariuję czy coś w ten deseń, ale czuję ciągnięcie. Od środka do zewnątrz. To nie ból jajników, ani nie taki typowy jak na @. Ale taki inny.

Chyba muszę wyjechać albo coś. Bo zaraz zacznę mieć wszystkie objawy naraz, a jak przyjdzie co do testu to będzie jedno wielkie rozczarowanie...
 
Jestem pewna tego dawkowania, bo pamiętam jak go wypytywałam o to czy duphaston nie wstrzymuje owulki, jak postawił mnie przed tablicą z rysunkiem cyklu kobiety, jak tłumaczył, że duphaston nie jest czystym progesteronem, więc nie hamuje owulki, a tym bardziej, że będę go brała nieco po 14dc i pamiętam jak mi mówił jak działa organizm jeśli chodzi o przyjście @ mimo zażywania duphastonu. Teraz nie powtórzę jego słów dokładnie, ale wykład był spory. I brzmiał dość solidnie i wiarygodnie.
Ja bym nie odstawiała.
Lekarz wyraźnie zasugerował co i jak.
Ja to rozumiem tak.
Jeśli jesteś w ciąży to dufaston podtrzyma ją ,bo progesteron będzie na wysokim poziomie.Zrobisz test i będzie git.
Jeśli go odstawisz a jesteś w ciąży to progesteron radykalnie spadnie i możesz ciążę stracić.
Duphaston w każdej chwili możesz odstawić przecież i zaraz po 2-3 dniach będzie @ ja nie widzę problemu.

Z Kubusiem leciałam na Duphastonie jak odstawiłam to były plamienia i od 9 tygodnia znów na Duphaston wróciłam.
 
Dziewczyny: dziś już za późno, bo gabinet zamknięty. A zresztą tabletkę i tak wzięłam rano. Ale jutro zadzwonię do mojego gina i zapytam co i jak. Inaczej zwariuję.

Tymczasem dla ostudzenia zapędów w ramach zimnego kubła na wodę idę po sok jabłkowy prosto z lodówki ;-)
 
hej królewny
ASIA ja miałam w poprzednim cyklu wszystkie książkowe objawy ale tak bardzo chciałam że chyba sobie wmawiałam teraz nic nie wmawiam bo i podstaw brak były jedne przytulanki w 14dc tyle że takie nie do końca i na wiecej siie nie zapowiada bo R ma cieżki okres w pracy otwierają mu jego magazyn i nawet do łazienki biega z terminarzem w ręku
ale ja bym nie miala takiej cierpliwości jak ty i zrobiłambym test

AGATKA hmm"pierogożerca" piękna nazwa kobiety ciężarnej z zachciankami i ten twój kropek coś czuje niezle ziółko z niego będzie

AS witaj widzę że tak jak ja jesteś mamą niezwykłego dziecka miło mi cię poznać

OLA widziałam że jakieś szaleństwo Cię chwilowo ogarneło i chciałaś nas opuścić dobrze że twój M cie od tego odwiódł swoją drogą fajny z niego facet musi być

dziewczynki nie dam rady wszystkim odpisać ale będę się starać w kolejnych postach
coś się ze mną dzieję wszystko mnie drażni wściekam się o byle co R mi powiedział że jak ma być tak do czasu zdania prawka (bo to pewnie przez to) to on już nie chce mieć tego swojego ukochanego kierowcy poimprezowego woli inwestować w taksówki i żebym się nie denerwowała bo to nie pomoże że mam podejśc do tego na luzie KURCZE NIE UMIEM


KAROLA kochanie czekam na wieśći i wierzę że będą dobre
 
Kasiu pamiętam :-) Dlatego też myślę, że ulegam chwilowemu szaleństwu, a fasolki i tak nie ma. Mówisz, że byś zrobiła test? Teraz chyba nie ma sensu, bo to 28dc. Poczekam jeszcze kilka dni. Może przestanę się nakręcać i objawy odejdą? Zresztą - o ile mnie pamięć nie myli, to Ty miesiąc temu chwaliłaś się jak to nie uległaś pokusie kupienia testu, gdy przechodziłaś obok apteki? :-)

A kiedy masz ten egzamin dokładnie? Bo jakoś mi data umknęła?
 
reklama
AS witaj widzę że tak jak ja jesteś mamą niezwykłego dziecka miło mi cię poznać

coś się ze mną dzieję wszystko mnie drażni wściekam się o byle co R mi powiedział że jak ma być tak do czasu zdania prawka (bo to pewnie przez to) to on już nie chce mieć tego swojego ukochanego kierowcy poimprezowego woli inwestować w taksówki i żebym się nie denerwowała bo to nie pomoże że mam podejśc do tego na luzie KURCZE NIE UMIEM
Miło znaleźć pokrewną duszyczkę i w innej kwestii.
A na dodatek jeszcze bardzo blisko siebie mieszkamy
Ja też jest poimprezowym kierowcą.:-D:-D:-D
Sprzedałam samochód ,bo za dużo chodziłam z psem , a autem wyjeżdżałam średnio co 3 tygodnie z garażu.:-D:-D:-D:-D
Teraz jestem tylko po imprezach szoferem swojego męża.:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry