Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
a ja wracam do was po usg,
niby wszystko jest ok, bo endometrium się odbudowało, żadnych zmian nie ma i jajniki niby dobre,chociaż każdy innej wielkości, ale jakoś tak czuję niedosyt to raz, a dwa czuję się niedoinformowana
pani dr która mi wykonywała to usg jakaś bezpłciowa i ciężko się było czegoś dowiedzieć
na pytanie kiedy możemy zacząć starania, stwierdziła ze no tak za 2-3 miesiące możemy próbować, trochę mnie to wkurzyło bo jak byłam 2 miesiące temu u innej lekarki to stwierdziła, ze za 2 miesiące możemy się starać, a tu dwa miesiące od badania minęło i kolejna mi gada, ze jeszcze mamy 3 miechy czekać
i tak w sumie chociaż i tak planujemy od stycznia starania, to to niezdecydowanie lekarzy i niemoc wkurza i dołuje, ale nie będę wam tu truć
Kasiu, miłego wypadu i jak najmniej uciążliwej podróży :-) Może Agatkę (13x13) gdzieś tam spotkasz ;-)JUST to dobrze że @ Cie nie męczy u mnie już 5 i jak się wczoraj rozkręciła to jeszcze pewnie parę dni posiedzi a jutro wyjazd i te godziny w autokarze będą masakrą
Tak to z tymi lekarzami jest, że nigdy się po nich nie wiadomo czego można spodziewać. Ja jak po pierwszej wizycie u nowej doktorki dostałam skierowanie na badania i zakaz zachodzenia do czasu wyników to byłam wielce rozczarowana, bo podświadomie powie, że droga wolna. A jak miesiąc pozniej bylam z wynikami, ktore byly ok i dowiedzialam sie, ze juz mozemy po najblizszej @ to w sumie sie ucieszylam, ze do @ zostały dwa tygodnie, czyli jeszcze troche czasu na oswojenie sie z ta mysla. Troche to tak jak dziewczyny pisza, po poronieniu od razu sie chce znow zafasolkowac, a potem jak juz sie odczeka tyle co lekarz kaze, to i chcialoby sie i czlowiek sie boi ;-)a ja wracam do was po usg,
niby wszystko jest ok, bo endometrium się odbudowało, żadnych zmian nie ma i jajniki niby dobre,chociaż każdy innej wielkości, ale jakoś tak czuję niedosyt to raz, a dwa czuję się niedoinformowana
pani dr która mi wykonywała to usg jakaś bezpłciowa i ciężko się było czegoś dowiedzieć
na pytanie kiedy możemy zacząć starania, stwierdziła ze no tak za 2-3 miesiące możemy próbować, trochę mnie to wkurzyło bo jak byłam 2 miesiące temu u innej lekarki to stwierdziła, ze za 2 miesiące możemy się starać, a tu dwa miesiące od badania minęło i kolejna mi gada, ze jeszcze mamy 3 miechy czekać
i tak w sumie chociaż i tak planujemy od stycznia starania, to to niezdecydowanie lekarzy i niemoc wkurza i dołuje, ale nie będę wam tu truć

Superwoman, Ty nam tu nie ściemniaj, że Ty tylko matka, zona i kochanką jesteś, bo z tego co piszesz to jeszcze na paru innych etatach robiszWpadam jak po ogień,by się pochwalić troszkę.
Dziś była psycholog u dzieciaków to miałam 3 godzinki tylko dla siebie.
Dosiadłam wreszcie do obrazu i ukończyłam kolejną stronę schematu.
Obraz na dziś wygląda tak:


Trzymam kciuki za dobre wiesci!ha! no właśnie dlatego się boje jutra, bo mam taaaaakie oczekiwania w stosunku do mojego lekarza i takie nadzieje na dobre słowo, że się boje, że mi też powie.....ble, ble,ble jeszcze trochę poczekajcie......
ale lepiej nic nie mówie bo mnie może mile zaskoczy....opowiem Wam jurto!
i siedze na forum, i oczywiście jak ja tu jestem, to Was nie ma !!
;-)nigdy nie wiadomo co może być powodem awantury ;-) Ale mam nadzieję, że spór już zażegnany i do jakiegoś kompromisu ciuchowego doszliściehej królewny
spakowana prawie po awanturze z R oczywiście o ilość zabranych ubrań-JEGO!!!!!!!

I tego się trzymajmy"KTO NIE MA ODWAGI DO MARZEŃ, NIE BĘDZIE MIAŁ SIŁY DO WALKI !!!"
:-)
, i 14 października mam gastroskopie, dostałam też coś na ukojenie nerwów, bo lekarz uznał, że jestem zbyt nerwowa i ogólnie mam podejrzenie choroby wrzodowej, ale to nie jest pewne, więc mam nadzieje, że nie bedzie tak źle jak się wydaje, zaszczepiłam się też zaległą szczepionką przeciwko błonicy i tężcowi, w końcu ruszyłam z miejsca, ale lekarz uprzedził, że leczenie może trwać minimum pół roku narazie mam leki na miesiąc.Pozdrawiam was wszystkie, jak tylko bede wolniejsza to posiedze z wami.pa paCzyżby to była bakteria Helikobacter pylori?Cześć dziewczynki ja wpadam na forum na chwilke, witam nowe mamusie aniołków zapalam śwaitełko
[*].
Byłam wreszcie u lekarza w sparwie żołądka dostałam mase leków za 140 zł, i 14 października mam gastroskopie, dostałam też coś na ukojenie nerwów, bo lekarz uznał, że jestem zbyt nerwowa i ogólnie mam podejrzenie choroby wrzodowej, ale to nie jest pewne, więc mam nadzieje, że nie bedzie tak źle jak się wydaje, zaszczepiłam się też zaległą szczepionką przeciwko błonicy i tężcowi, w końcu ruszyłam z miejsca, ale lekarz uprzedził, że leczenie może trwać minimum pół roku narazie mam leki na miesiąc.Pozdrawiam was wszystkie, jak tylko bede wolniejsza to posiedze z wami.pa pa