• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
karola322 - i tak powinno byc..nawet jak przyjdą dzieci na świat, to i tak mąż powinien zostać dla nas najważniejszy! Gdzieś właśnie wyczytałam, że dzieci zostaja nam dane na wychowanie i kiedyś idą w świat, a mąż zostaje przy nas na całe życie!:)Gdzieś też wyczytałam, że jak sie maluch urodzi, to najlepiej nad łóżeczkiem kartke zawiesić "Dla mnie najważniejszą osobą jest mój mąż":)Zeby go nie zaniedbywać..no to sie "wymądrzyłam":):):)
 
Ewcik83 witaj. Ja też poroniłam w maju. W 5tc. Ślub mam 24/10 :-) Różnica między nami jest taka, że nie noszę drugiej Fasolinki :-( Ale na wszystko przyjdzie czas. Tobie gratuluję, zostań z nami i dziel się na bieżąco informacjami co i jak :-)

GosiaLew dziś mam na liczniku 33dc. I ani widu ani słychu :-( A ślub mam 24/10, więc buty za okno poproszę 23/10 :-) Szybko wracaj do zdrówka :-)

Wiolka1982 dzięki za dołączenie się do akcji "Buciki na pogodę" :-) Ja się modlę tylko o to by nie padało. Ani 24/10 w dzień ślubu, ani 26/10 w dzień pleneru. Nie chcę zapłakanych zdjęć :-( Zwłaszcza na Sea Towers. Podoba mi się ten pomysł z karteczką: Dla mnie najważniejszy jest mój mąż... Myślę, że tego w momencie urodzenia się dzidzi nasi panowie będą bardzo potrzebować :-) Tej świadomości, że nadal są dla nas naj, naj, naj...

Koti81 to do łóżka i grzej się Kochana!

A ja za 30min lecę do Mamy przyłożyć gajerek M do mojej sukienki. Moja Mama mi się dziś przyznała, że spać przez to nie mogła. Że może nie tylko koszulę trzeba będzie kupić, ale i garnitur wymienić. Więc pocieszyłam ją, że biel i czerń są uniwersalne i do wszystkiego pasują, więc gajerek nie wymaga wymiany na bank :-)
 
Witajcie! Ja dzisiaj jak nowo narodzona po wizycie u mojej ginki. Zrobiła usg, dobrze się goję w środeczku, jeszcze został mały krwiak (który właśnie chyba schodzi). Wytłumaczyła wszystko, czego się mogę spodziewać i dała amoksiklav- na wszelki wypadek zakarzenia. Temperaturka spadła i psychicznie czuję się o niebo lepiej!!!!!
Całuski*
 
Witajcie! Ja dzisiaj jak nowo narodzona po wizycie u mojej ginki. Zrobiła usg, dobrze się goję w środeczku, jeszcze został mały krwiak (który właśnie chyba schodzi). Wytłumaczyła wszystko, czego się mogę spodziewać i dała amoksiklav- na wszelki wypadek zakarzenia. Temperaturka spadła i psychicznie czuję się o niebo lepiej!!!!!
Całuski*

Bardzo się cieszę. Oby tak dalej :-)

She - jak wszystkie babki z BB wystawią buty za okno, to nie ma bata..padać na pewno nie będzie!!!:)

AMEN!!! :-)


Lecę się przygotować do wyjścia. Jak wrócę to zajrzę co u Was nowego :-)
 
Witajcie,

Jestem tutaj bo również mnie spotkało poronienie, 27 sierpnia miałam zabieg łyżeczkowania- w 8 tyg. podczas wizyty u lekarza okazało się że nie ma zarodka, spędziłam 3 dni w szpitalu, potem dostałam antybiotyk i dochodziłam do siebie w domu. Czekam jeszcze na pierwszą @ niestety jeszcze jej nie dostałam i nie czuję żeby miała przyjść i zaczynam się troszkę martwić, wizytę u ginekologa mam 12 października więc pewnie jeśli do tego czasu nie dostane to będę miała wywoływaną (oczywiście mam nadzieje że przyjdzie sama:-)).Czuję się już dużo lepiej, właściwie doszłam już do siebie, lecz w moim sercu zawsze pozostanie nienarodzona dzidzia. Mam tylko nadzieje, że niedługo będę szczęśliwą mamą:-) Fajnie czytać, że coraz więcej pojawia się ciężarnych mimo, że w przeszłości przeżyły również tą tragedię;-)Pozdrawiam Was i życzę aby każda doczekała się swojej szczęśliwej małej fasolki;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry