julitka80
dni, których nie znamy...
przeczytałam zwiastun...wiesz mojej znajomej jak była w ciąży lekarz nie zdiagnozował, że dziecko nie rośnie.podobno wystarczyło podać jakiś lek w czasie ciąży, a urodziłaby zdrową córcie.mało tego już przy porodzie, słyszała jak jeden lekarz do tego co prowadził powiedział dosłownie "to jak ty tego ***** nie widziałeś?!", a tamten ponoć tylko pochylił głowę i powiedział, że nie.ale jak można nie zauważyć???!!!teraz dziewczynka jest karzełkiem i inne problemy zdrowotne ma.a przecież wystarczyło podać lek....powiedzieli babce że może wyjść ze szpitala (miała termin porodu) a potem na sali sądowej udowadaniali że wyszła na własne życzenie bo nigdzie w karcie nie było wpisane że została w tym dniu wypisana, nie zdążyli wpisać bo po dwóch godzinach trafiła na porodówkę i urodziła dziecko w zamartwicy - ku$%#@^&& normalnie bajzel żeby tego inaczej nie nazwać


