• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

no dziekuje :zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale wiecie co chyba jednak ta szpitalna psycholog duzo mi dala bo pomogla mi od razu ten pancerz na emocje wyrobic...niewiem moze to oznaka jakiejs choroby psychicznej :-p ale ja teraz o moich coreczkach mysle tylko tak...jakbysmy szly na spacerku...jakby sie bawily w piaskownicy...i jakby sie smialy siedzac na lozku i dyndajac nozkami...i jakos jest mi wtedy cieplo kolo serca i nie smuce sie...to mi daje jakas taka sile..to chyba wlasnie marzenia o moich dzieciach daja wiare....
 
reklama
no dziekuje :zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale wiecie co chyba jednak ta szpitalna psycholog duzo mi dala bo pomogla mi od razu ten pancerz na emocje wyrobic...niewiem moze to oznaka jakiejs choroby psychicznej :-p ale ja teraz o moich coreczkach mysle tylko tak...jakbysmy szly na spacerku...jakby sie bawily w piaskownicy...i jakby sie smialy siedzac na lozku i dyndajac nozkami...i jakos jest mi wtedy cieplo kolo serca i nie smuce sie...to mi daje jakas taka sile..to chyba wlasnie marzenia o moich dzieciach daja wiare....
wiesz Aniołki, ja to tak pomyślałam, jak po miesiącu wróciła sprawa pochówku mojej niuni, to byłam pewna, że to jej sprawka:)że ona wiedziała, ze będę za nią tęsknić i sobie pewne sprawy wyrzucać. i właśnie dlatego zaczęłam wierzyć, że ona siedzi naprawdę na tej chmurce z wiersza i naprawdę na nas patrzy i się uśmiecha i chce, zebysmy byli szczęśliwi-pamiętali o niej, ale byli szczęśliwi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry