• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Lilijanna witaj. ciesze się, że ci sie udało. I doczekałaś tego szczęścia. A jeśli chodzi o domowe sposoby to pewnie stosowałabym to co Ty.
Jeśli chodzi o numer do gina to ja tez mam. Gin sama mi go podała.
 
reklama
Lilijanna witaj :-):-) I gratuluję fasolki w brzuszku :-):-)

Ja słyszałam, ze ta moja podaje niby nr tel...
No..., ale póki co nie dostałam...
Może mi poda jak już w ciąży będę...

Tylko u mnie, to zakręcone jest, bo póki co chodzę do takiej pani dr prywatnie, a jak już zaciążę, to będę próbować przenieść się do takiej przyszpitalnej poradni, co prowadzi "tylko trudne ciąże". Mam nadzieję, ze po dwóch poronieniach mnie zakwalifikują. No i tam w związku z tym, że to na nfz, to nr tel na pewno nie dostanę... Ale podobno jakby coś, to można wtedy spokojnie do nich na oddział dzwonić...
 
lilijana-gratulacje:-) i trzymam kciuki
jesli chodzi o naturalne metody na przeziebienie- to polecam napoj imirowy ( zetrzec korzen imibiru, np.lyzeczka zalaz wrzatkiem, dodac miod i cytryne) rozgrzewa udraznia drogi oddechowe, ponadto jest polecany w cizy na mldlosci.
trzymaj sie zdrowo
 
Daaa jak byłam robić badanie na różyczkę, to babka w lab mówiła że dobrze że robię, bo podobno ileś lat temu na rynku była seria szczepionek felernych bez przeciwciał :szok: .... i jej siostrzenica w ciązy mimo że była szczepiona w dziecińtwie, nie miała przeciwciał i zachorowała. Nie wiem ile w tym prawdy, ale wolałam zapłacić te kilkadziesiąt zł dla swojego spokoju. ale szok jeżeli faktycznie coś takiego było.

Lilijanna na katarek polecam sól morską do nosa - ładnie oczyszcza. Gratuluję maleństwa i trzymam kciuki za spokojne miesiące oczekiwaia na dzidziusia.
 
Witam wszystkich :-)

Przebrnęła przez ostatnie kilkadziesiąt stron, żeby poznać Was trochę. Dziwię się sobie, że wcześniej tu nie trafiłam, bo problemy i pytania z jakimi borykałam się sama tutaj są na porządku dziennym (niestety), a co najważniejsze każda z Was po prostu rozumie, pomoże, doradzi i opierdzieli gdy trzeba.

My z mężem straciliśmy swoje dziecko 1.10.2008 fizycznie, natomiast 25.09 już wiedzieliśmy, że serduszko się nie wytworzyło i trzeba przeprowadzić zabieg. Mimo wszystko te parę dni jak ono jeszcze było we mnie do końca się łudziłam, że może, a nuż przy badaniu kontrolnym przed zabiegiem stanie się cud. Nie było cudu, była rozpacz.

Potrzebowaliśmy troszkę ponad rok, by podjąć decyzję o kolejnym dziecku. A raczej mąż potrzebował, bo ja byłam gotowa troszkę wcześniej. Choć w sumie raz byłam a za chwilę ogarniał mnie taki strach, że wolałam jeszcze poczekać.

A teraz jestem w ciąży ponownie. Serduszko bije. Jestem dalej niż poprzednim razem i po cichu jestem szczęśliwa i nadal się boję.

Najgorsze, że od świąt trochę choruję. Niby zwykłe przeziębienie, ale dla dziecka nie jest to dobre. Właśnie dzisiaj dzwoniłam do gina i kazał leżeć w łóżku i zapisał mi wapno, witaminę C oraz krople do nosa.

Jak wyzdrowieję to na badania progesteronu lecę, bo mam za niski i dostaję luteinę 4 tabletki dziennie.

Dziewczyny znacie jakieś domowe sposoby na pozbycie się przeziębienia? Kataru przede wszystkim a od wczoraj kaszel mnie dorwał, na szczęście sporadyczny póki co, ale niepokoi mnie i tak.

Póki co stosuję:
1) mleko, miód, masło
2) ubite żółtko z cukrem i zalane ciepłym mlekiem
3) sok z cebuli - cebula w kostkę zasypana cukrem - to na kaszel.

Super, że mogę tu z Wami być, bo mogę? :-)

Witaj

Ja przez chorobę przebrnęłam w czasie świąt, domowe sposoby mi nie pomogły, brałam również oscillocotinum.
W którym jesteś trymestrze ciąży ?? Bo od tego też zależy co można brać.
Wiem że krople do nosa nie są zalecane wogóle .
W drugim trymestrze jak juzz pisałam kilkanaście:-) postów wcześniej można brać wszystkie leki rozgrzewające typu Fervex, Teraflu.
W I trymestrze niestety pozostają domowe sposoby.

Ja zmykam na obiadek, będę wieczorkiem bo nie mogę się doczekać wiadomości od Agu_ski.
 
Ostatnia edycja:
liljana witaj ;-)

daa no ja mam 21 latek tzn skoncze za dwa dni :-) ale powiem ci ze ja chyba chorowalam nawet na rozyczke jak mnie pamiec nie myli ... a szczepiona na bank bylam... ja rocznik 89 jestem...

maruszka dzieki, oby piszczalo za dwoje :-)
 
missiiss sorki ale myślałam, że masz więcej lat. Młodziutka jesteś, jeszcze wiele przed Tobą - za Tobą z reszta też- no ale patrzmy w przyszłość.
Będzie piszczeć tego ci życzę:-)
 
cześć
za nic w świecie was nie mogę nadrobić
za wszystkie kobity które mają dziś wizyty u gina trzymam kciuki
wszystkim nowo zafasolkowanym życzę spokojnych 9 miesięcy
za wszystkie staraczki trzymam kciukasy z całych sił, żeby pojawiły się wam II kreseczki na teście
ja jutro mam wizytę u ginka i też zaczynam się stresować byle do 15:30 :)
mam nadzieje,z ę będzie wszystko ok, oby
 
reklama
maruszka no mlodziutka mlodziutka ale swoje w zyciu juz przeszlam... dodajac jeszcze Antosia to juz w ogole choc wiem ze niektorzy maja o wiele gorzej... no nic ale o swoich problemach nie bede pisac ;-) mloda nie mloda mezusia mam :-) kochanego mojego :tak: to najwazniejsze :-) a no i moich kochanych rodzicow wiec chyba dzieki nim sie jeszcze trzymam ... :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry