• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Moja siostra opieprza mnie kiedy frytki wcinam (własnej roboty tzn, obieram ziemniaki, kroje i smażę sama tzn, smaży A. :-p), bo ma koleżankę, która jadła w ciąży tylko zdrowe jedzenie i mała ma już 2 latka i jeszcze nigdy im nie zachorowała, więc postanowiłam od II trymestru też jeść zdrowo.

:-)
Ze tak powiem " dupa - Jasiu - i skrzypeczki":-)

Można jeść wszystkiego po troszku...w II trymestrze zalecane jest więcej białka , niekoniecznie pod postacją mleka ale również kefirów, serów i jogurtu. Ja notorycznie wcinam frytki i placki ziemniaczane i biada temu kto mi zabroni to jeść ....:-)
 
reklama
Cześć dziewczyny.....

Wiem, że mnie zaraz kopniecie w dupę....ale im więcej wyników odbieramy i są one dobre....tym bardziej zaczynam obwiniać siebie....przyznam się Wam, że jak Z. odebrał posiew....to miałam nadzieje, że tam coś znajdą i że będzie jakiś trop ....i byłam naprawdę rozczarowana, że nic nie ma....i poczułam , że znowu cała odpowiedzialność spadła na mnie.....
A skoro moje wyniki jak narazie też są ok....to dlaczego...tak się stało....???

Czuje w sobie ogromną siłę do walki o Nasz cud.....ale nie potrafię się pogodzić z tym, że moich dzieci nie ma, że tak poprostu znikają i ja nic nie mogę z tym zrobić.

Nie mam nawet z kim pogadać, bo wszystkich wywiało...
Mój Z. dziś pojechał na cały dzień do swoich rodziców...moi rodzice pojechali do znajomych....a ja sama w domku (z psem) i mam doła!!!!!
Chyba trochę posprzątam....i otworzę sobie wino....upije się na smutno....

Z. mnie wczoraj zaskoczył....jak się przytulaliśmy wieczorkiem...to sam zapytał czy na pewno ma zakładać gumkę i się tak słodko uśmiechnął, że się wzruszyłam....oczywiście założył....bo to stanowczo za wcześnie....ale sam fakt, że już nie chciał jest milusi....
....a ja poczułam strach przed kolejną porażką.....tak bardzo chce mu dać to szczęście.
 
Ja Wam się przyznam, że miałam termin na końcówkę kwietnia i w zeszłym roku udało mi się przetrwać bez łez i wiem, że w latach kolejnych też się uda - sposób mam jeden, jestem księgową i końcówka kwietnia oznacza, że w naszym biurze drzwi się nie zamykają, tyle ludzi przychodzi do rozliczenia PITów rocznych, że nie ma kiedy rozmyślać, szczególnie jak się wśród ludzi przebywa, problem jest tylko wieczorem, ale i tu znalazłam rozwiązanie - szybko trzeba iść spać. I tak jakoś trwam.
 
Cześć dziewczyny.....

Wiem, że mnie zaraz kopniecie w dupę....ale im więcej wyników odbieramy i są one dobre....tym bardziej zaczynam obwiniać siebie....przyznam się Wam, że jak Z. odebrał posiew....to miałam nadzieje, że tam coś znajdą i że będzie jakiś trop ....i byłam naprawdę rozczarowana, że nic nie ma....i poczułam , że znowu cała odpowiedzialność spadła na mnie.....
A skoro moje wyniki jak narazie też są ok....to dlaczego...tak się stało....???

Czuje w sobie ogromną siłę do walki o Nasz cud.....ale nie potrafię się pogodzić z tym, że moich dzieci nie ma, że tak poprostu znikają i ja nic nie mogę z tym zrobić.

Nie mam nawet z kim pogadać, bo wszystkich wywiało...
Mój Z. dziś pojechał na cały dzień do swoich rodziców...moi rodzice pojechali do znajomych....a ja sama w domku (z psem) i mam doła!!!!!
Chyba trochę posprzątam....i otworzę sobie wino....upije się na smutno....

Z. mnie wczoraj zaskoczył....jak się przytulaliśmy wieczorkiem...to sam zapytał czy na pewno ma zakładać gumkę i się tak słodko uśmiechnął, że się wzruszyłam....oczywiście założył....bo to stanowczo za wcześnie....ale sam fakt, że już nie chciał jest milusi....
....a ja poczułam strach przed kolejną porażką.....tak bardzo chce mu dać to szczęście.

No Karolcia za to obwinianie siebie należy Ci się kopniak w dupę
 
Aga i to mocny, żeby poczuła, że głupoty wygaduje.

dziewczyny ja znikam póki co, będę po południu, nie każcie mi potem nadrabiać 50 stron :-D Miłego dnia życzę najlepiej z uśmiechem na twarzy.
 
:-)czesc laseczki

karolcia kopniaka w dupe ode mnie masz za te bzdury:wściekła/y:

Egzamin zdałam :-) jutro nastepny :baffled:

A na dworzu u mnie -14,5 :szok::szok::szok: skostniałam tylko masakrycznie :confused:

No nic, zabieram sie za pisanie sciąg na jutro na egzamin :sorry2:
 
Cześć kochane:) wczoraj niestety nie zaglądałam bo zajęłam się innymi sprawami;/i tak czas zleciał..
Mam pytanie po tym zabiegu kochać się można po ilu??I wogóle jeśli chodzi o krwawienia po właśnie zabiegu ja miałam przez 1 dzień i teraz to wogóle..nie wiem czy to jest dobrze czy nie:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry