• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Niekoniecznie tak musi byc jak piszesz. Moja kolezanka co mieszka tymczasowo w holandii, wlasnie tam polozna jej powiedziala ,ze ma zadnych witamin nie brac, skoro wyniki ma w normie. I jak dotad nie zauwazylam,zeby jej po po porodzie wlosy wypadly czy by miala jakies inne problemy.

Teraz jak odzywiasz sie prawidlowo,nie musisz miec wcale nie doboru .
 
reklama
Dzień Dobry....
Życzę milutkiego dnia.....:-)


slodziutka_e, 1 marca P ma zabieg usunięcia żylaków powrózka nasiennego i mam nadzieję, że wyniki nasionka znacznie się poprawią....pozdrawiam ;-)
 
cześc Kasieńko....

a wiecie, że wczoraj pokazałam mojemu Z. mój suwaczek starankowy i sam sie zdziwił, że to prawie już.....w końcu juz mi minął miesiąc i 10 dni....bardzo szybko ten czas leci....
a teraz do czerwca to zleci jeszcze szybciej....bo będę czekała, aż się skończy tydzień, miesiąc...bo każdy taki "koniec" to bliżej staranek....a ja juz o niczym innym nie myslę!!!
bo skoro badanka ok...to na co czekać.....? trzy @ i do roboty!!!
 
Aga34 hahahah to jest upośledzenie ciążowe:-D opisałam to na wieściach:-D było na szkole rodzenia:-);-)

:-D

Takiego określenia nie słyszałam :-):-):-) Ubawiłam się po pachy:-):-):-):-)
A czy to się kwalifikuje do leczenia???????????????????? :-)

A co do witaminek, gdy tylko pierwszy raz byłam u gina i gin przypuszczał że to ciąża tood razu przepisał mi kwas foliowy który mialam brać razem z duphastonem chyba do 13 lub 16 tygodnia ( rety już nie pamiętam) , potem kwas foliowy i duphaston odstawiliśmy i do końca ciąży co drugi dzień biorę Feminatal N...
 
Witaj
ja też poroniłam w 7 tyg. Ale mój lekarz kazał mi czekać 6 miesięcy ze staraniami i zrobić mnóstwo badań, do końca nie wiadomo co było przyczynom tej tragedii. Ale prawdopodobnie w tym czasie przechodziłam toksoplazmozę. Podstawa to dobry lekarz!!!
Bardzo chcieliśmy z mężem szybko mieć drugie dziecko, więc zaraz po przyzwoleniu pana doktora zabraliśmy się do pracy! :)
teraz mamy wspaniałego 6miesięcznego synka,ale nie było łatwo.
I nie obeszło się bez stresu...ale mimo wszystko trzeba być zawsze dobrej myśli bo ciągłym zamartwianiem się można zaszkodzić dziecku! Mnie w 24 tyg . Bardzo zdenerwowała teściowa i wylądowałam w szpitalu z plamieniami. Na szczęście wszystko było ok!
Nasz syn przyszedł na świat w 8 miesiącu ale był silny i nie było żadnych komplikacji.
Miałam bardzo spuchnięte nogi i mój lekarz miał przeczucie i dał mnie na obserwacje do szpitala. Stwierdzono zatrucie ciążowe. Moje wyniki badań pogorszyły się z dnia na dzień . To cud że trafiłam do szpitala. Bolała mnie głowa i prosiłam o tabletkę a okazało się że mam ciśnienie 170 na 120 i od razu zrobili mi cesarkę
w ciąży trzeba uważać i nie bagatelizować żadnych niepokojących objawów, chodzi przecież o życie twoje i dziecka
na pewno ci się uda i będziesz miała swoją pociechę ,trzymam kciuki !!!
 
Przepraszam, że dopiero dziś piszę, ale jakoś ostatnio coraz mniej sił mam:baffled:

Po wizycie wszystko w porządku, Bartuś waży 3100-3200kg i ginek powiedział, że jakbym rodziła za 2-3 tygodnie to nawet 4kg może ważyć (Mężuś obstawia już od dawna 4200g):szok: pytał czy dam radę urodzić takiego "wielgaska", a ja mu na to, że chciałabym urodzić naturalnie, ale jak to będzie to nie wiem:confused::happy2: mały jest ułożony prawidłowo główką do dołu i dalej nieźle wywija w brzuszku:sorry2: aha no i dostałam L4 do 24 lutego i skierowanie do szpitala na 25 lutego, bo wtedy będę już po terminie i chyba będą wtedy wywoływać:dry: no chyba, że wcześniej będzie się coś działo to torba i do szpitala:-D

Buziaczki i mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku:-)

A to mój brzusio:
Zobacz załącznik 203930Zobacz załącznik 203931
 
No i mój pierwszy dzień w pracy dobiega końca....nie było tak źle....poprostu moja wspaniała koleżanka z za biurka.....przygotowała dobry grunt...nikt nic nie mówił o nic nie pytał....czasem tylko ktos mnie poklepał po ramieniu i powidział witaj....a tą co w ciąży jest mój szef oddelegował do innego pokoju, żeby mnie nie denerwowała swoim widokiem....
jest dobrze.....ale i tak przez cały dzień myślałam tylko o tym, żeby zobaczyć dwie kreski....i chodze po korytarzu z głową uniesioną bo mówie sobie, że je juz wkrótce zobacze...w końcu jestem super płodna....po jednym seksie strzał w fasolke!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry