kłaczek
Fanka BB :)
Staram się nie myśleć o planie, o zamiarach, o doświadczaniu mającym... Właśnie... Jaki cel może mieć Bóg w uśmiercaniu nienarodzonych? Staram się nie myśleć o tym bo kiedy zaczynam, budzi się we mnie agnostyk. W porywach do bluźniercy. Nie chcę myśleć dlaczego... Chcę wstać, otrzepać się i podjąć walkę o kolejne życie i mieć nadzieję że ono przetrwa i narodzi się i będzie z nami.
