Cześć dziewczynki u nas na szczęście ciąża trwa nadal. Byliśmy w kolejnym szpitalu, zbadano mnie, lekarz uspokoił i powiedział, że dzidzi się rusza, serduszko bije, ciąża zgodna z wiekiem.
Niestety nie znalazł żadnej przyczyny mojego kolejnego krwawienia, nic, krwiaka, torbieli, polipu, może musi być lepszy sprzęt i ktoś doświadczony, na szczęście wykluczył także odklejanie się kosmówki-łożyska (właśnie jest w fazie tworzenia).
Dołożył mi jeszcze Aspargin i kazał po prostu leżeć.
I powiem Wam, że po prostu od tego momentu stwierdziłam, że chyba nasze dziecko jest na tyle silne, że samo radzi sobie z jakimiś być może mamusinymi, niezdiagnozowanymi dolegliwościami i jak coś się dzieje, to wyrzuca intruza.
Poczułam wsparcie od malucha, który niemiłosiernie się rozpycha w moim brzuszku i razem damy radę to wszystko przetrwać, nie ma innej opcji!
W Dzień Dziecka Utraconego było mi przykro słyszeć, że rocznie w Polsce, na skutek poronień tracimy 40 000 dzieciaczków - to są dane oficjalnie zarejestrowane, a ile jest jeszcze niepoliczonych....
['] dla wszystkich naszych Aniołków
As 76 gratulacje!
zjola musicie być silni, dacie radę!
agniesiar w razie czego Paracetamol i kciuki od nas!
3mam za Was wszystkie kciuki
