kłaczek
Fanka BB :)
Czekaj... 24 dni temu miałaś okres, tak? Czyli jeśli byłaby to ciąża to gdzieś w okolicach dwóch tygodni? To jest dla usg niewykrywalna. Za wcześnie. A cykl mógł się rozregulować. No i poronienie poronieniu nierówne - u mnie przynajmniej. Za pierwszym razem objawy mi zniknęły nim zaczęłam plamić, teraz do tej pory jeszcze piersi mi się odzywają, ale już słabo i tylko od czasu do czasu.
Aha! Będę w Polsce bez netu, tak że 2 tygodnie proszę nie znosić jajek, pisać oszczędnie i z umiarkowaniem i nie dopytywać się gdzie jestem. Po prostu stacjonarny net zdjęliśmy z chaty, a mój lapek nadal jest w rękach "fachowca" który się z nim pieprzy jak mały Jaś z dużym piwem. Znaczy się nie mam lapka.
Aha! Będę w Polsce bez netu, tak że 2 tygodnie proszę nie znosić jajek, pisać oszczędnie i z umiarkowaniem i nie dopytywać się gdzie jestem. Po prostu stacjonarny net zdjęliśmy z chaty, a mój lapek nadal jest w rękach "fachowca" który się z nim pieprzy jak mały Jaś z dużym piwem. Znaczy się nie mam lapka.
Ostatnia edycja:
....po tych warsztatach staram sobie poukladac to co przez ten prawie rok gdzies sie zawieruszylo w co zwatpilam, trwa to u mnie tak dlugo bo zaraz po utracie Marysi nie pozwolilam sobie tak naprawde na zalobe... samotnosc, zal, poczucie winy dobily mnie tak bardzo ze nie chcialam zyc (byl taki moment ze nie moglam sobie juz z tym wszystkim poradzic, przeroslo mnie to... trzymalam juz w reku tabletki... co mnie powstrzymalo? nie wiem...moze gdzies tam ktos nade mna czuwa moze Marysia). Bardziej poraniona niz bylam juz nie bede, skoro nie bedzie gorzej ...to moze byc troche lepiej.