• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

karolcia - trzymaj się jakoś, dobrze że masz takiego fajnego męża, zobaczysz w wakacje i Ty też będziesz się cieszyła swoim cudem w brzuszku. Tym razem się uda, innej opcji nie ma, bierzesz leki które mają Ci pomóc , baaa pomogą dotrwać szczęśliwie do rozwiązania. Nie obwiniaj zony szefa że się tak cieszy, ktoś kto nie doświadczył tego co my inaczej podchodzi do ciąży i macierzyństwa.
lilijanna - nie wiem czy żaloba jeszcze u mnie trwa, chyba już nie , skoro już spokojnie rozmawiam o tym co mnie spotkało? Sama nie wiem.
 
reklama
Hejka babeczki!

Poczytałam i smutno mi się zrobiło :( Ja też nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek przytulę maleństwo.

Jak na razie wczoraj stoczyliśmy kolejną walkę o zdrowie mojego synusia. To mi uświadamia, że muszę dbać o dziecko, które mam i nie oglądać się wstecz.
Przychodnia w Ślaskim Centrum Chorób Serca, to jedno, wielkie nieporozumienie! Na wizytę czekaliśmy cztery godziny, w wąskim, długim na kilometr korytarzu. Duchota, ciasnota i nie ma gdzie usiąść. Nogi nam wchodziły do d ... Jak kucaliśmy, to właśnie ktoś przechodził i trzeba było wstać, bo jest tak wąsko, że między ludźmi przechodzi się bokiem! Trenowaliśmy więc przysiady przez jakieś dwie godziny, bo nogi odmawiały posłuszeństwa. Zwłaszcza moje, niedorobione :(
Moje dziecię wychodziło się co chwila wentylować a ja zostawałam na posterunku. Ta przychodnia to barak i podobno w czasie deszczu jeszcze woda kapie na głowę z sufitu! Chwała Bogu nie padało.
W takich warunkach przyjmuje się ludzi chorych na serce! Że tam jeszcze nikt nie zszedł, to cud jakiś.
Na szczęście lekarka trafiła się fantastyczna i podobno jest najlepszym specjalistą. Dobiliśmy się w końcu o skierowania na specjalistyczne badania w trybie pilnym i od niedzieli zaczynamy działać.

No i tyle z mojego wczorajszego doświadczenia z polską służbą zdrowia :(

Pozdrowionka dla wszystkich.
 
karollcia wiem co czujesz... ja wczoraj dowiedziałam się, że moja kuzynka (35 lat) jest w drugiej ciąży.. Też ma problemy z tarczycą a z ciążami wszytsko ok...

Dziś byłam na badaniach... Zapłaciłam tylko za toxo i te inne 170 zł.. na tamte zwykłe załatwiłam skierowanie.. Wszytskie zrobiłam u nas w ośrodku a potem jadą do Kielc a z tamtąd do Krakowa.. Chlamydie więc udało mi się zrobić.. Pielęgniarka tylko nie wiedziała które są te P/ciała fosfolipidowe...Zadzwoniła do Diagnostyki i powiedzieli jej, że to są te pod nazwą kardiolipidowe.. A że nie miałąm zaznaczone czy Igg czy Igm to zrobiła tylko Igg , bo reszte miałam tylko Igg.. Czy dobrze zrobiłyśmy? Czy to może inne badania?? MAm nadzieje, że dobre zrobiłam i teraz zostanie mi czekanie na @ a potem będę robić hormony w odpowiednich dniach cyklu.. I wolałabym,żeby wyszło z tych badan, że coś jest na rzeczy...zeby nie robić już genetyki.. I oby to nie była znowu prolaktyna.. Teraz chcę schudnąć a nie znów paprać się tym wstrętnym bromergonem..
 
karolcia33, widzę że tęsknisz za Tymkem :) synuś mamusi, co? dobrze, ze dzwoni i zdaje relacje z każdego dnia, bo byś tu uschła z tęsknoty :)
Dzięki z brzuszkowe komplementy, pamiętam, ze jedno z tych zdjęć robiłam tydzień przed porodem. Naprawdę nie mozesz oglądać zdjęć swojego brzuszka? Na mnie to działa kojąco, przypomina mi, że to nie był sen, że naprawdę kiedyś byłam w ciąży.
Kasia-świetnie, że masz zdjęcia Wiktorka w każdym miejscu w domu :) ja mam jedno zdjęcie chłopców ze szpitala, i powiem szczerze zastanawialiśmy sie wtedy czy wypada robić zdjęcia, teraz żałuję, że nie zrobiłam więcej.
anastazja- jak ja cię rozumiem, legalne czy nie dobrze zrobiłaś. to wcale nie kwestia żałoby, u mnie 17 marca miną 2 lata, a za każdym razem, kiedy jestem na cmentarzu mam ochotę wydrapać je pazurami z tej ziemi. żałuje, ze nie mam nawet ogrodu, gdzie mogłabym je pochować

EwelinaK- nie wiem co ci doradzić z tą anginą, może faktycznie czosnek, tantumverde. zdrówka życzę

kłaczek mart81- gratki! niech wam @ lekką będzie :)

karolcia-nie załamuj się kochana, wiem jakie to dołujące, nie przejmuj się innymi myśl o sobie. musisz uwierzyc ze wam się uda na wakacjach, tak jak twoj mąż mówi

Ja odkryłam jedną bardzo ważną prawdę o sobie, kiedy odpuściłam walkę o dziecko. ULŻYŁO MI! kamień spadł mi z serca, nie zżera mnie już stres. czuję, że wzięłam na siebie zadanie, którego nie mogłam wykonać. teraz kiedy nic nie muszę jest lepiej. przez ten ostatni rok podejmowałam walkę o nic, zmęczyłam się niemiłosiernie. teraz dopiero czuję, że żyję

życzę miłego dnia!
buziaki
 
Witam, dawno nie pisałam, ale czytam w miarę na bieżąco.

Karolcia81 nie przejmuj się takimi tekstami, że 32 lata to stara na dziecko czy coś, ja znam wiele kobiet, które po 30 zostają matkami. No i wiem, że dołki czasem będą przychodziły. Przed Toba co prawda trudna droga, ale na pewno doczekasz sie na swój mały cud.

Emy może jak trochę odpuścisz właśnie to się i psychika odblokuje i lepiej zaskoczy potem z zajściem. Odpoczynek psychiczny też Ci sie przyda.

EwelinaK można psikać tantum verde lub ssać. Ale jak masz ropną anginę to domowe sposoby mogą nie pomóc. I uważaj z ilością paracetamolu ewentualnie jak łykasz, bo tym najłatwiej się zatruć.
 
aniunnia mi robiono p/c. p. kardiolipinie w kl. IgG i IgM

u mnie do bani dziś dowiedziałam się, że w nocy zmarła moja ukochana kuzynka (chora na raka) zdążyłam się z nią pożegnać w niedziele ale miała jeszcze nadzieję, że jakoś to będzie... niestety

a do tego kręgosłup boli... ze siedzieć nie mogę

nic lecę na mszę bo dziś mamy zamówioną w intencji naszej rodzinki!
pozdrowienia!
 
hej dziewczynki!!!
aniunia powinnas zrobic p-ciala kardiolipidowe w dwoch klasach Ig G i Ig M.
Ig G to p-ciala wytwarzane w odpowiedzi wtornej
Ig M to p-ciala wytwarzaja sie w czasie infekcji jako pierwsze
zadzwon ty albo z przychodni niech zadzwonia do krakowa aby dorobili te Ig M bo akurat te w tej chwili sa wazne
toxo, rozyczke tez dwie klasy

emy piekne sa twoje wspomnienia o chlopcach
 
Aniunnia jeśli okaże się że masz podwyższoną prolaktynę to oprócz Bromergonu jest drugi lek, o wiele lepszy bo ma mniejsze skutki uboczne, nazywa się Parlodel, jest to zamiennik Bromergonu, tylko lepszy jakościowo, innej firmy. Jest niestety jedna jego wada. Jest znacznie droższy. I dlatego jest mało popularny i lekarze rzadziej go przepisują. Ale zapytaj o niego. Czego się nie robi dla zdrowia. Nie przytyłam po nim, i nie miałam żadnych skutków ubocznych.

Kasia8481 badania to i w tym i w tym celu. Ale pewnie bardziej w celu przygotowania się do ciąży. Bo rzadko po poronieniu udaje się poznać przyczynę, jeśli się jej nie pozna w ciąży.

Trawa przykro mi z powodu śmierci bliskiej Ci osoby
 
Ostatnia edycja:
anastazja- jak ja cię rozumiem, legalne czy nie dobrze zrobiłaś. to wcale nie kwestia żałoby, u mnie 17 marca miną 2 lata, a za każdym razem, kiedy jestem na cmentarzu mam ochotę wydrapać je pazurami z tej ziemi. żałuje, ze nie mam nawet ogrodu, gdzie mogłabym je pochować

dziękuję za zrozumienie, właśnie o to mi chodzi, że chcę "czuć" tę bliskość, 6 marca będzie rok , w miarę jak się zbliża godzina "0" więcej myślę o tym co się stało.
Piszecie że macie zdjęcia swoich aniołków, a Ja nawet nie widziałam.......bo nie chciałam, widziałam tylko malutkie stópki.

trawa - współczuję:-(
zjola,calogera - doświadczyłam na swojej skórze jakie jest traktowanie w szpitalu, jak trafiłam za pierwszym razem z poronieniem zagrażającym to kazała mi kobieta iść samej do lekarza i się pytać czy mnie przyjmie!! Nawet nie chcę myśleć co by było gdybym wtedy nie trafiła na mojego obecnego gina. I do tego jeszcze nie chciała mnie przyjąć bo nie miałam przy sobie aktualnego potwierdzenia ubezpieczenia, a jak się później doczytałam, to kobietę w ciąży mają obowiązek przyjąć nawet jak nie ma ubezpieczenia. Jednym słowem katastrofa, i prędko to niestety się nie zmieni :-(
 
reklama
Anastazja ja mam płytę DVD usg które było zrobione dzień przed tym zanim serce przestało bić. Nie wiem co mnie podkusiło, że ostatnio to włączyłam. Zrobiło mi się niedobrze i słabo. Miałam taki ucisk na karku. Wróciły te same przeżycia, bo jeszcze jest nagrane co gada lekarz, a opowiadał o ciężkiej chorobie dziecka, o podejrzeniach na co jest chore itd, co dalej robić. Myślałam że padnę. nigdy więcej nie obejrzę tej płyty, w ogóle żałuję że ją mam. Oddam ją mojej gine, bo prosiła, dla dobra nauki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry