• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

kłaczek, rzeczywiście coś w tym jest, żeby zrzucić na faceta "obowiązek" informowania. U nas też tak w sumie było z rodziną, bo łatwiej mi było tylko ewentualnie dopowiadać czy "uzupełniać" i nie bałam się, że zaraz się poryczę czy też gula stanie mi w gardle i nie będę mogła nic powiedzieć... Fakt, ze z czasem coraz łatwiej o tym mówić, ale jednak czasami łapię się jeszcze na tym, że jak mnie ktoś zaskoczy, jak choćby dzisiaj, to mam problem z opanowaniem emocji...

silentenigma, płeć piękna górą!!! GRATULACJE!!! Ja całe życie marzyłam o córeczce i mam nadzieję, że niedługo uda mi się spełnić te marzenia... ;-)

poroniona84, rzeczywiście nie zdążyłam dostarczyć do pracy takiego zaświadczenia, no ale mój ówczesny ginekolog nie widział niestety potrzeby zakładania mi póki co karty ciaży, a co dopiero wystawiania zaświadczenia do pracy... :wściekła/y: Ja, szczerze mówiąc, również o tym nie pomyślała. Zresztą, wydawało się, że wszystko jest ok, nie brałam pod uwagę L4 tak wcześnie, więc myślałam, że mam na to czas... :-( Ta pani u nas w kadrach jest bardzo kompetentna i miłą osobą i sama nieraz przypomina pracownikom o tajemnicy służbowej, ochronie danych osobowych itd., więc na pewno nie zrobiłaby nic "przeciwko" danej osobie... Zresztą, to budżetówka, więc jest trochę luźniej i "pewniej" niż u prywaciarza. Do tego, praktycznie co chwilę okazuje się, że jakaś kobieta jest w ciąży i nie robią z tego problemu czy tragedii, bo akurat do tego władze są przyzwyczajone... :-) W końcu większość kobiet tam pracuje, w różnym wieku i z różna ilościa dzieciaczków "w dorobku". Koleżanka, z którą pracuję w instytucie, wróciła akurat od 1 marca z wychowawczego i nikt żadnych problemów jej nie robił, wręcz przeciwnie...kierownik instytutu poszedł jej na rękę i "nieformalnie" pozwolił wychodzić wcześniej przez 3 m-ce, żeby mogła opiekunkę zwolnić... W czasie jej nieobecności, bo od 6 miesiąca była na zwolnieniu, zatrudnili dziewczynę na zastępstwo i było ok... Tak więc na szczęście wiele rzeczy idzie póki co załatwić i głównie dlatego, mimo niestety marnych płac (jak to w budżetówce) wciąż się trzymam tej firmy - ze względu właśnie na "plany rodzinne"... :-) Chociaż oczywiście lubię to, co robię - żeby nie było, że taka wyrachowana jestem ;-)
 
reklama
Hejka babki ,
silentenigma , Gratki serdeczne !!!!
poroniona84 , witam Cie :)
nina25 ciebie również

u mnie ok , @ sie kończy :) , T jednak nas zaskoczył i dostałyśmy wszystkie 3 - po czekoldzie .
Buziory dla WAS !

oglądałam . Dobrze że się zajęli wreszcie tą sprawą . To biedne dziecko najbardziej ucierpi pomiedzy popieprzonymi rodzicami .
 
Ostatnia edycja:
Lady MK, to nawet nie zrzucenie obowiazku... U nas przynajmniej. Wiesz, jak za pierwszym razem do mojego Rajmunda dotarlo ze bedzie ojcem to akurat bylo w srodku nocnej zmiany i wzial wariat wyslal SMS pod wszystkie kontakty w swojej komorce. No, sorry, musial potem odkrecic to i nabral wprawy. Poza tym jak bylismy razem to jakos latalismy wypowiedz i wspolnymi silami cos tam...

Cholercia, nie mam polsatu, nie zobacze... Owszem, jak sie rodzice naparzaja to dziecko zwykle rykoszetem obrywa - to normalne. Rozglos tez nie jest mu potrzebny, zwlaszcza jesli to nie jest duze miasto... Pieciolatek to kiepski material na gwiazde skandalu.
 
witam
obejrzałam wiadomości na Polsacie- jestem wstrząśnięta:(

brakuje mi słow:(
weny brakuje bo nie mogę patrzec na podobne historie:(
wczoraj byłam u gin- wszystko w porzadku:) moje ciało zregenerowało się ale duszyczka zawsze bedzie krwawic:( za 2 dni minie miesiac

silentenigma- gratuluje córeczki!
 
Isza przytulam, mi tez bylo ciezko jak zblizala sie ta data, wszystko wtedy wraca. Kochana ale zobaczysz jeszcze i my zostaniemy szczesliwymi mamusiami:tak:
silentenigma moje serdeczne gratulacje, mi tez marzy sie coreczka;-) a ty maialas jakies przeczucia co do plci???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nina, Emy, Lady MK jak widzę wiele jest na borykających się z obawami o powrót zdrowej regularnej owulacji. Tak trochę napawacie mnie nadzieją, że może jednak po poronieniu potrzeba troszkę więcej czasu żeby wszystko wróciło do pracy i że nie jestem jedna jedyna. Dziś mam 21 dzień cyklu, wiem że nie było owulacji, piersi nic a nic nie czuję, jestem pewna że za tydzień nie dostanę @. Mam nadzieję że szybko nam się to ustabilizuje. Choć i tak postanowiłam zbadać hormony w przyszłym tygodniu.

Isza głowa do góry. Trzymaj się. Ja się strasznie boje mojego terminu porodu bo wtedy też będzie rodziła moja szwagierka, i będzie wielka feta i radość w rodzinie.
 
Ostatnia edycja:
tak więc dzis 29dc, jeden dzien do @ a ja mam owulację...
czyli o d.... potłuc nasze nadzieje na dziecko, w takich cyklach nic się nie wykluje.
pogadam z m na temat ivf, to chyba jedyna opcja
zapytam gina ile taka przyjemność kosztuje

dobranoc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry