reklama

Ciąża z perspektywy łóżka :)

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez Tynusia, 11 Czerwiec 2014.

  1. Tynusia

    Tynusia Zaciekawiona BB

    Witam wszystkie ciężaróweczki [​IMG]

    Jestem w 25 tygodniu i 2 dniu (26 tydzień) [​IMG]
    To moja wyczekiwana, bardzo upragniona ciąża... Od samego początku wszystko szło gładko i prawidłowo, bez żadnych zastrzeżeń lekarza, aż do zeszłego tygodnia, kiedy to dowiedziałam się, że moja szyjka macicy zaczęła się skracać (z 3 cm na 2 cm) i rozwierać [​IMG] Doszło do tego jeszcze twardnienie brzuszka... Zaczął mi zagrażać poród przedwczesny...
    I to był cios dla mnie, bo czytając historię tak skrajnych wcześniaków, wiedziałam, że takie maluszki mają małe szanse na przeżycie, a jeśli już to grozi im duża utrata zdrowia i wszystkie choroby świata...
    Zostało mi zalecone leżenie w łóżku (na szczęście w domu nie w szpitalu), dużo odpoczynku i brak stresu... Mój mąż przejął wszystkie moje obowiązki, ale czego się nie robi dla zdrowia własnego dzieciątka...
    I tak leżę od tygodnia i liczę każdy dzień, który mi upływa i przybliża do bezpiecznego terminu [​IMG]


    Czy znajdę tu podobne historie? Czy są dziewczyny, które tak jak ja prowadzą ciążę na leżąco? [​IMG]:happy2:
     
  2. wiola20121119

    wiola20121119 Fanka BB :)

    jestem :-) nie jestes sama, jesli to Cie pocieszy, to ja kazda ciaze spedzam na lezaco
    pierwsza przelezalam od 20 tc, niestety dwa miesiace z tego w szpitalu, zalozyli mi szew, dali leki na skurcze i urodzilam w 38t2d
    druga lezalam w domu z pesarem, urodzilam 38tc
    trzecia lezalam z pesarem, niestety wody mi odeszly, szyjka skrocila sie szybko i pesar spadl,urodzilam skrajnego wczesniaka, nasz synek dzielnie walczyl
    teraz leze od 16 tyg. czyli od lutego
    tak jak u Ciebie maz przejal obowiazki, chlopcy pomagaja, a ja caly czas ucze sie pokazywac palcem, tyle tygodni, a ja wciaz nie przywyklam
    szyjka po 30 tc powinna sie uspokoic
     
  3. reklama
  4. Tynusia

    Tynusia Zaciekawiona BB

    Nie jestem sama chociaż :happy:

    Ty kochana masz chociaż dwoje chłopaków, ja siedzę sama dopóki mężuś nie wróci z jednostki... Już wariuję z nudów :-p Leżę bez krążka, ponieważ na ostatniej wizycie szyjka się delikatnie wydłużyła, więc daje to jakieś efekty :happy: Co prawda po wstaniu z łóżka się od razu skraca, ale mimo wszystko cieszę się, że mija mnie szpital i żyję nadzieją, że uda się donosić :happy:

    A w którym tygodniu urodziłaś wcześniaka? Jak się maluszek miewa?
     
  5. wiola20121119

    wiola20121119 Fanka BB :)

    Wojtus urodzil sie w 23 t 4 d, walczyl 39 dni, nasz watek znajdziesz na wczesniakach

    lezenie pomaga naprawde, u mnie tylko dzieki temu przeszlismy przez najciezsze tygodnie, teraz tez leze caly czas bo jak wstane to szew ciagnie i boje sie, aby wytrzymal, moja szyjka bez szwu nie dalaby rady
    a chlopcy...jak wroca ze szkoly to lekcje i najchetniej sedzieli by przed kompem albo na boisku :-)
     
  6. Tynusia

    Tynusia Zaciekawiona BB

    To już masz sporych mężczyzn :-) U mnie dopiero pierwszy dzieciaczek i do tego chłopczyk...
    Mam nadzieję, że nie wyskoczy wcześniej niż powinien, bo strasznie mnie kopie wszędzie gdzie się da :biggrin2: Leżę i leżę, ale jak to ma pomóc mojemu synkowi to wszystko przeżyję...
    To rzeczywiście wcześnie urodziłaś... Aż strach pomyśleć co przeszłaś i co czułaś :-( Jak znajdę Twoją historię na wcześniakach?
     
  7. Marciątko

    Marciątko Fanka BB :)

    Rodzisz we wrześniu? Zapraszam na nasz wątek :)
    Ja też leżąca - mam pessar od ponad tygodnia założony, mogę wychodzić z domu - ale bez szaleństw, więc całe dnie leżę. Wszystko dla Malucha :)
     
  8. Tynusia

    Tynusia Zaciekawiona BB

    Marciątko rodzę we wrześniu i bardzo chciałabym aby to nie nastąpiło wcześniej :happy:
    Jestem dobrej myśli, chociaż ciągle się boję... Ja nie mam ani szwu ani pessara leżę tylko...
    Już mnie to męczy ale dla mojego synka zrobimy z mężem wszystko ;-) Najgorsze jest to, że mam rodzinę jakieś 600 km od siebie, mój mąż pracuje przez co często zostaje w domu sama...
     
  9. natkusia

    natkusia ♥ Synusiowa Mama ♥

    Mi porod zaczal sie w 29tc ale zahamowali i od tego czasu leze plackiem (juz 5 tyg), wstaje tylko do wc/prysznic i odliczam kazdy dzien. Ja nie jestem zabezpieczona ani szwem ani krazkiem wiec musze uwazac a niestety mimo ciagłego lezenia szyjka nadal leci i rozwarcie sie powieksza..
    Jeszcze tylko 2-3tyg musze wytrzymac..
    Powodzenia! Najwazniejsze to pozytywne nastawienie :tak:
     
  10. reklama
  11. Tynusia

    Tynusia Zaciekawiona BB

    2-3 tygodnie to już z górki :happy: Ja jeszcze przynajmniej 10 tygodni, liczę każdy dzień i każdy tydzień, który nas przybliża do bezpiecznego terminu...
    Oby to leżenie nie wyszło na marne, mam nadzieję, że da efekty :happy:
     
  12. natkusia

    natkusia ♥ Synusiowa Mama ♥

    Ale jeszcze niedawno była perspektywa 8 tygodni ;-) mimo wszystko czas leci.. i Tobie tez przeleci :tak:
     

Poleć forum