• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Rany! Lawendowy! Że też to Tobie zawsze przytrafiają się takie rzeczy... Przecież lekarz zawsze pytają czy się nie jest na coś uczulonym. To oni Cię spytali ale już odpowiedź do nich nie dotarła? Co za masakra. Współczuję Ci. Mam nadzieję, że w domu szybciej dojdziesz do siebie. A gardło jeszcze mocno boli? Czy możesz już jeść?
 
reklama
lawendowy nawet sie nie zastanawiaj z ta skargą masakra my tez bedziemy walczyc o sprawiedliwosc to co w szpitalach wyczyniaja przechodzi ludzkie pojecie w tej chwili w domu nikt nie mysli o roszczeniach ale to ze przy pierwszym partym wyskoczyła pępowina i oni puścili poród dołem jest nie do pomyslenia!!!
 
Lawendowy :-( Jejciu aż mi dreszcz przeszedł jak przeczytałam w jakim stanie wypisali Cię do domu :-( Kurczę strasznie współczuję... Mam nadzieję, że po innym antybiotyku już tylko z godziny na godzinę będziesz czuła się lepiej :-( Okropne, że musisz przez to przechodzić. Życzę jak najszybszej poprawy
 
Lawendowy Sen straszne co Cię spotkało! oczywiście,że powinniście złożyć skargę, przecież tak nie może być! w moim szpitalu wypełniałam ankietę i tam trzeba było wypisać i wszystkie choroby, leki i na co się jest uczulonym, a ostatnio to również dr co mnie przyjmowała pytała mnie o wszystko i wpisywała od razu do komputera, położne super miłe, wtedy co miałam wysokie ciśnienie to nawet więcej razy mi mierzyły niż miałam wskazane przez lekarza ( 6 razy, a jak mi wychodziło ponad 140 to robiły mi więcej razy), na każde pytania bardzo dokładnie odpowiadały ... oby więcej takich szpitali jak mój, bo minus to tylko jedzenie
 
darii - trzymam kciuki za jutrzejsze usg, napewno wszystko będzie w porządku :tak: Powodzenia.

Lawendowy - ale Cię urządzili :wściekła/y: przykro mi, wracaj szybko do zdrowia :tak:

martaczi - przykro mi z powodu synusia kuzynki. Trzymam kciuki, żeby szybko doszedł do zdrowia.
 
Lawendowa współczuję, mnie też ketonalu nie dali. Mama poleciała do apteki i czopki przeciwbólowe kupiła, bo nie byłam nic w stanie przełknąć. Bardzo Ci współczuję, bo wiem co przeżywasz !!!
Martaczi ja też nie słyszałam o takiej sytuacji, od znajomej dzieciaka w szpitalu przy porodzie zarazili paciorkowcem i jeszcze sepsa się przyplątała. Od urodzenia do teraz czyli jakieś pół roku leżał w szpitalu. Znalazłam takie forum Zachłyśnięcie wodami płodowymi-co grozi? Pomóżcie. - Strata dziecka, Chore dziecko - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
Madzialenak ty już prawie na wylocie, więc objawów pewnie będzie więcej, ale już niedługo.
Miliaa a u Ciebie jak zdrówko??
 
Fusun, Gotadora, dostali wszystko ode mnie na piśmie, jakie leki, na co jestem chora, na co uczulona. Potem każdy, kto przychodził nowy na dyżur, pytał się od początku o to samo. Ale jak widać, to za mało.
Ból gardła i uszu jest niedoniesienia, chociaż ja mam wysoki próg bólowy.
Jutro idę do laryngologa po odpowiedni antybiotyk.

Razem ze mną leżała starsza pani, która straciła nagle słuch w prawym uchu. A że na lewe niedosłyszy od dzieciństwa, był to dal niej ogromny dyskomfort i zgłosiła się do szpitala. Na termin czekała prawie 3 miesiące. W szpitalu leżała tydzień i nic wokół niej się nie działo. Dostawała tylko raz dziennie kroplówkę. Wczoraj na obchodzie też padła decyzja, że ją wyrzucają. Ona nieśmiało zapytała się tylko, że miała mieć robiony TK głowy i czy będzie zrobione to badanie. No i faktycznie za 2 godziny miała zrobiony. Tylko ja się pytam, czy to sam pacjent ma się ubiegać i dopraszać badań??? Zamiast TK zrobić pierwszego dnia, to oni czekali cały tydzień. Oczywiście wypisywali ją bez wyniku. Wynik będzie dopiero za 2 dni.
Tak mi jest jej strasznie szkoda, że nie wiem. Jak o niej pomyślę, to aż mnie za serce ściska.

Natomiast znajomi i krewni królika mają się dobrze, bo nagle i termin się zwolnił i wszyscy skakali, mało w d... nie wleźli.
Nie lubię czegoś takiego. Bo albo wszystkich traktuje się jednakowo, czyli nijak, albo nadskakuje się każdemu pacjentowi, jakby miał szczególne względy.
I bądź tu zdrowy...
 
Lawendowy...nieeee...to jakas paranoja! wez tu ufaj lekarzom i szpitalom...kochanie mam nadzieje, ze bedziesz wracala sobie powoli do zdrowia i wszystko zakonczy sie pomyslnie. najwazniejsze, ze masz juz to za soba!

Sony..jescze zyje, jeszcze w dwupaku;-) jutro jade na ktg, zobaczymy co tam sie dzieje...ogolnie to jestesmy wlasnie w trakcie przeprowadzki, maz wyniosl mi juz polowe mieszkania, wiec siedze tylko w jednym pokoju - sypialni z wielkim lozem i wielkim tv...reszta mieszkania znika powoli:-D dzis maz zaczyna tez skrecanie mebelkow u syna...ale ja o tak zobacze wszystko dopiero po porodzie i po powrocie do domu...no nic, maz chce nam uszykowac gniazdo to niech szykuje...
a ty jak sie czujesz? mama nadzieje, ze odpoczywasz wiecej?

Kate...ja jako pierwsze kupilam happy z wycieciem na pepuszek...a potem kupuje pampersy sensitive.
 
Ostatnia edycja:
reklama
dziewczyny,

we wtorek moja kuzynka urodziła syna przez źle odebrany poród okazało się że dziecko jest niedotlenione leży pod respiratorem i ma zapalenie płuc nałykało się zielonych wód słyszałyście o takim przypadku napiszcie proszę jakie rokowania w takiej sytuacji
martaczi znam taki przypadek moja kuzynka urodzila boz byt długo czekali mala żyje ale niestety niedotlenienie spowodowalo porazenie zycze zeby maluszek kuzynki wyzdrowial
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry