• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Peti30-pogode mamy piekna :) kocham slonce i upaly ale w tym stanie to dla mnie za duzo....duszno mi i slabo :(

Peti jak juz sie rozpakujemy i dojdziemy do siebie to moze ciacho w centrum ?? ;)
 
ja tez mam codzienie problem - co na obiad :/ jak pracowalam to gotowalam raz na ruski rok a teraz szybko mi sie pomysly pokonczyly :) poza tym nie powiem zebym lubila gotowac ale zjesc to co innego :)
 
Peti mój dr to zwraca uwagę na wage bardziej niż na wszystko inne. Jak na oststniej wizycie w mc przybralam 2 kg to powiedział że kilo za dużo ;/ zwariował normalnie.
Jeśli chodzi o gotowanie to ja lubie jeszcze teraz jak mam dużo czasu to sprawia mi to radoche a mój m jest wniebowziety że ma codziennie pyszny obiadek. Dzisisj żurek z jajkiem z wczoraj i placki po wegiersku ;)
 
Majka no to Ty jestes super kucharka,maz przeszczesliwy:-)A ten Twoj doktor to faktyvznie nienormalny,o kilogram robi szum:crazy:

Esiek ja sie przymierzam zeby kupic slow cooker.Znam 2 osoby ktore maja i mowia ze super.Moze ktoras z Was uzywala?
Pomyslow brak,moj maz nie zje kaszy,pierogow,mielonego,tak ze o typowej polskiej kuchni moge zapomniec.
 
Peti ja sobie kupiłam multicookera z philipsa i jestem bardzo zadowolona bo obiad robi się sam a na dodatek można nastawić opóźnienie startu i po powrocie mieć co zjeść . Kupowałam z myślą , że jak mała się urodzi to nie będzie tyle czasu na gotowanie a przepisów sporo w książce , można zrobić bułeczki na parze , warzywka lub ziemniaki robiąc jednocześnie gulasz nawet ciasto upiecze i wyłączy się po skończonym programie .
 
reklama
majka mój doktor też ma fisia na punkcie wagi i sprawdza dokładnie ale ja staram się pilnować chociaż czasami jest ciężko (wczoraj wpierniczyłam wielki puding czekoladowy) kiedyś to czegoś takiego bym nie ruszyła, w każdym bądź razie ja do tej pory mam 4,5 kg do przodu wiec doktor powiedział że nie jest tak źle. Jeśli chodzi o obiady to u mnie króluje obecnie fasolka szparagowa z młodym ziemniaczkiem i jajeczkiem sadzonym, albo młoda kapustka albo gołąbki z młodą kapustką.

A i byłam dziś w smyku i powiem szczerze że faktycznie dużo tych przecen oczywiscie z pustymi rękami stamtąd nie wyszłam, zakupiłam piękne półśpiochy i śliczny kaftanik w kropeczki dla kropeczki. Było dużo więcej ale ja już mam tyle ciuszków że boję się że nie zdążę wszystkich małej założyć. I dostałam wczoraj taki śliczny leżaczek-bujaczek od koleżanki że chyba nie będę kupować nowego bo ten jest w tak dobrym stanie z melodyjkami i innymi pierdułkami że nie ma sensu wydawać pieniędzy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry