lilka-1986
Fanka BB :)
ja nie mialam żadnych objawów skracania szyjki. a na skurcze przepowiadajace wedlug mnie tez jeszcze za wcześnie. ja ze świadomością szewk a czuje się dużo bezpieczniej powinna juz go zdjąć ale przedluzam sobie czas do poniedzialku bo jeszcze sporo do zrobienia a bez niego nie będę czula się bezpiecznie i będę bala się cokolwiek zrobić....planowana CC mam na poczatku lipca i mam zamiar dotrwać tego terminu mimo ze ciąża juz donoszona i juz moglabym rodzic. ja przede wszystkim nie prowadze ciąży u lekarza który robil in vitro bo tam czulam się olewana i nie dopilnowana . Lenka trzyman kciuki . a i jeszcze w szpitalu mówili ze szew za lada się tylko do 28 tyg ciąży a potem juz nie. ja mialam zaczety 27 a i tak mi zalozyli. i tak jak pisalam ja mialam tylko skrócona szyjkę nic innego się z nią nie dzialo. wiec wydaje mi się ze jestes w troszkę gorszej sytuacji niż ja i ze tym bardziej powinna mieć zalozony .
Dobrze mu z Tobą
Korzystaj póki jesteś w domku, chociaż wiem, że najchętniej byś się już rozpakowała
), a do tego krążek potrafi wzmagać skurcze. Muszę się obserwować i jeśli skurcze będą dalej występowały, to mam przyjść wcześniej na wizytę i dostanę silniejsze niż tylko no-spa leki przeciwskurczowe. A jeśli w którymś momencie stwierdzi, że jest zagrożenie dla ciąży, to weźmie mnie do szpitala i założy szew. Zaskoczył mnie też bardzo pozytywnie, bo powiedział, że to dziecko jest trochę całej naszej trójki, też ma swój udział w jego poczęciu i żeby mu zaufać- krzywdy mu nie zrobi 