reklama

Ciężarówki z nerwicą

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez Cherie87, 24 Styczeń 2014.

  1. Cherie87

    Cherie87 Fanka BB :)

    Witam
    Poszukuję kontaktów z dziewczynami, które będąc w ciąży aktualnie czy to kiedyś borykały się z nerwicą (czy to lękową czy natręctw).
    Chodzi mi głównie o sposoby na przetrwanie,którymi mogłaby się taka koleżanka podzielić a wiedza ta obecnie jest dla mnie na wagę złota.
    Sama na nerwicę leczę się już 4 rok - bywało lepiej, gorzej ale będąc w ciąży wiem,że te moje nerwy, lęki i stresy maluszkowi na bank nie pomogą a nawet (mam nadzieję, że nie) zaszkodzą. Potrzebuję porad jak sobie radzić, ponieważ ostatnimi dniami wciąż jest mi słabo i kręci mi się w głowie, nie wspominając już o tym co wyrabia moje serce. Czuję - a to przecież dopiero początek ciąży - że będzie ciężko :( Odezwijcie się mamuśki!
     
  2. ania2611

    ania2611 Fanka BB :)

    cherie ja ze względu na swoje straty miałam ostatno napady lękowe,kołatanie serca,paniczny strach,miękkie nogi,chwilami myślałam,że zaraz zemdleję albo zawału dostanę.....i do momentu kiedy uświadomiłam sobie ,że ja sama to robię,że to moja psychika nie mogłam zapanować nad tym,dopiero jak uświadomiłam sobie,że moje ciało jest zdrowe a te lęki to ja sama w głowie tworzę to nauczyłam się nad tym panować i od dłuższego czasu całkiem się ich pozbyłam.............................................................nie wiem czy w ogóle na temat napisałm ale może coś Ci pomogę..................kołatanie serca w ciąży jest zupełnie normalnym objawe to dlatego,że w Twoim organizmie zwiększa się objętość krwi................a to,że Ci słabo i kręci Ci się w głowie to może być skutek Twojej choroby.....dla pewności podstawowe badania czy z ciążą wszystko ok a potem skup się tylko nad tym,że Twoje ciało jest zdrowe i rozwijający się w Tobie Dzidziuś też.............trzymam kciuki za Was........bądź silna i ciesz się ciążą:-)
     
  3. reklama
  4. Julie

    Julie Zaciekawiona BB

    Cherie, ja miałam nerwicę przed ciążą, ale decydując się na dziecko nie miałam już większych objawów. Leczyłam się wcześniej ponad rok, a borykałam z problemem dwa lata. Poza lekami, pomogła mi wiedza nt. nerwicy, książki i artykuły a potem praca nad samym sobą. Ciąża zmienia nasz organizm i teoretycznie powinno być łatwiej wytłumaczyć sobie pewne stany, gdyż jest wreszcie na nie wytłumaczenie. Czujesz się słabo, masz kołatanie serca, mdlejesz, boisz się przyszłości itp. bo jesteś w ciąży i tej myśli się trzymaj. Zaakceptuj to co się z Tobą dzieje i ciesz się stanem błogosławionym, nie tłumacząc sobie obecnych objawów nerwicą. Dogadzaj sobie, zajmij się potrzebami swoimi i dziecka i nie martw się tym, że się martwisz. To takie moje szybkie wskazówki, może pomogą. Życzę Ci dużo siły i radości!
     
    Ostatnia edycja: 25 Styczeń 2014
  5. maiev

    maiev Aktywna w BB

    Dziewczyny mądrze piszą.
    Miałam nerwicę przed ciążą, niby wyleczyłam się i było OK ale w ciąży wróciła. Psycholog mówił że tak może być bo hormony swoje robią.
    Dobrym sposobem na kołatania serca, ataki paniki jest odwrócenie uwagi od tego, u mnie to był kontakt z innymi ludzmi, np. rozmowa telefoniczna. Tak mi poradził specjalista i zadziałało. Moi najbliżsi znajomi wiedzieli o moich problemach więc czasem dzwoniłam i prosilam żeby mówili cokolwiek do mnie, rozumieli bo wiedzieli o co chodzi, ja się uspokajałam bo moja uwaga była skierowana na rozmówcę. Nikt się nie obrażał czy coś, bo przy okazji sobie zawsze pogadaliśmy :) Zawsze działa. Lekarz mówił żeby rozmawiać z brzuszkiem jak już nie ma z kim :) Wiem że to wszystko dziwnie brzmi ale działa ;) Aha i bardzo ważne jest odychanie, to trzeba wytrenować, techniki relaksacyjne potrafią wiele pomóc. Sporo jest w inernecie o tym, moj psycholog kładł na to duży nacisk.
    Pozdrawiam, ciesz się ciążą i przegoń te dolegliwości. Damy radę :)
     
  6. Skodzia

    Skodzia Fanka BB :)

    Cherie przetlumacz sobie ze zmeczenie zawroty to czesc ciazy, fizjologiczne objawy bo jeszcze wiele przed Toba, zwiekszy sie objetosc krwi, serce bedzie wiecej pompowac, bedzie robilo Ci sie slabo, bedziesz miala zawroty glowy, bedziesz puchnac, palce beda robic sie jak serdelki, plecy beda Ci promieniowac bolem na klatke piersiowa, bedzie Ci duszno bo dziecko bedzie uciskac przepone i na pewno beda to tylko dolegliwosci ciazowe a nie Twoj koniec!
    Ja z nerwica, a bardziej zalamaniem nerwowym mialam pol roku stycznosci, ktore byly koszmarem i objawialy sie nerwica lekowa, bolami somatycznymi mimo swietnych wynikow krwi, ekg, czasem nerwica natrectw, strachem o wlasne zycie, balam sie byc sama w domu. W ruch szla hydroksyzyna i psychoterapia. Duzo pomogla mi praca, intensywne zycie, zajecie na wolnym powietrzu . Teraz jestem w ciazy i nic mnie nie rusza zupelnie i dziwie sie ze to przechodzilam, teraz najwazniejsze jest dla mnie dobro dziecka, jest moja najwieksza motywacja.
    Wazna jest psychoterapia i cwiczenia, nie ma czarnego lub bialego sa odcienie szarosci. Technika tortu np. Psycholog/psychiatra to podstawa.
     
  7. LILITH

    LILITH Moderator

    Witaj, ja cierpię na NL i NN plus depreche i całą masę innych "przyjemności". Obecnie moja nowa psychiatryczka ma badać mnie pod kątem borderline ale nie dam się tak łatwo, co by wszyscy chcieli na mnie swoje winy później zwalić.
    Przed ciążą byłam na wielu zestawach anty plus relanium i hydroksyzyna. Bez tego z domu nawet bym nie wyszła. W ciąży, jak mówiła lekarka lekko się uspokoiło, napady miewałam ale raczej nieciekawych myśli, ataki paniki o dziwo zniknęły choć miewam je już dobre 7 lat. Teraz czuję się aż dziwnie, inaczej gdy one zniknęły. Gdy dowiedziałam się o ciąży leki od razu odstawiłam. Ponoć był to mój błąd, jednak nie żałuję. Za bardzo się boję by coś mogło zaszkodzić dzidzusiowi a i deprecha częsciowo wzieła się z braku sukcesów staraniowych.
    W przyszłym tygodniu mam kolejną kontrolę a że kończę 1 trymestr mam wejść z powrotem na leki. O relanium mogę zapomnieć na okres ciąży ale antydepresyjne plus hydro mam brać. Hydro ogranicze pewnie max.
    A Ty, bierzesz jakieś leki??
     
  8. Cherie87

    Cherie87 Fanka BB :)

    Dziękuję dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Niestety z zaawansowaną nerwicą nie jest łatwo, tłumaczenie sobie nie działa, ponieważ objawy i tak występują. Nie będę zbytnio narzekać, ponieważ odkąd się dowiedziałam o ciąży większość objawów ustąpiła, ale obecnie najgorszą rzeczą jest arytmia która nie daje mi normalnie funkcjonować i wciąż te negatywne myśli, zamartwianie się czy będzie dobrze.. Chciałabym jak zwykła dziewczyna cieszyć się z ciąży, wiedzieć, że wszystko będzie dobrze, bo takie podejście to już połowa sukcesu. Lekarz nie chce dać mi leków antyarytmicznych ponieważ wciąż powtarza, że serce jest zdrowe a to co się dzieje ma podłoże psychogenne. Wszystko spoko, ale to nie raz jest mi słabo i mam okropne zawroty głowy podczas ataków arytmii, to już nie jest byle co - nieraz czuję się jak bym była na porządnym haju. Staram się nie denerwować, oddycham, skupiam się na pracy ale to i tak nie pomaga. Boję się, że to wszystko będzie miało negatywny wpływ na maluszka, a tego bym sobie nie darowała. Oczywiście nie muszę dodawać, że wszystkie badania jakie miałam wykonywane przed ciążą a przez okres 3 lat wychodziły idealnie, teoretycznie więc jestem osobą zdrową, tylko praktycznie czuję się i martwię jakbym nie wiem jak chorowała. Najchętniej poszłabym już na L4 i odpoczywała w domu, ale realia polskie są takie, że muszę pracować jeszcze co najmniej 3 miesiące aby moc iść na płatne zwolnienie. To mnie też bardzo przybija.

    Jednocześnie Wasze posty też dały mi jakąś nadzieję, że dałyście radę, więc i ja może też dam za co Wam bardzo dziękuję :tak: Chciałabym już tego dzidziusia urodzić, aby był silny i zdrowy i abym ja się już o niego nie martwiła :)

    Lilith, współczuje Ci. Ja z samą lękową nie umiem sobie dać rady a co dopiero jakby doszła depresja i NN.. :( Leków nie biorę żadnych już od jakiegoś roku, bywało lepiej i gorzej ale w trakcie kuracji anty strasznie przytyłam - ponad 20 kg i stwierdziłam, że już nigdy więcej do tych tabsów nie powrócę. Obiecałam sobie, że będę walczyć z tym sama, jednak gdy teraz jestem odpowiedzialna jeszcze za dziecko które się we mnie rozwija czasem nie daję rady - boje się cholernie, że przez te moje akcje dziecko będzie chore albo nie daj Boże poronię. Widzę, że już masz jedno dziecko (paski pod Twoim postem) no i że jesteś obecnie w 12 tygodniu. Gratuluję! Powiedz mi, co mówią lekarze na te nerwicowe zaburzenia a rozwój dziecka? Czy bardzo to wpływa na jego rozwój i zdrowie?

    Ja znów słyszałam, że jak już to realnium a w żadnym wypadku antydepresanty. Co lekarz to opinia.. :/
     
    Ostatnia edycja: 26 Styczeń 2014
  9. LILITH

    LILITH Moderator

    Jadę teraz na usg, marzę od rana o minimum hydro, jak ataków paniki nie mialam w ciąży w ogóle tak zaczynają się od samego rana, z tym, że jakimś cudem się ratuję i nie nakręcam się do tego stopnia. Oczywiście wymioty wróciły i cała masa dolegliwości. Staram się jak mogę nie panikować i świrować ale to nie takie łatwe.
    Kochana, napiszę więcej później, teraz tak ciężko się skupić..
    Co do leków to wszystko zależy jakie to. Miałam kilka kompletów, jedne lepsze, drugie gorsze. Ostatnie były dostosowane pod ciąże, zupełnie bezpieczne dla dzidziusia. Po nich też nie tyłam. Po większości raczej schudłam, zero apetytu.
    Z tego co czytałam na forum nerwicy, to w ciąży jak są nawroty lub i nie, leki odpowiednie lepiej jeść jak pada psychika, bo po porodzie może sie to kiepsko skończyć.
    Chętnie odezwę się do Ciebie na pw, bo tu uważam, że pewnych tematów nie powinno się poruszać.
     
  10. reklama
  11. Cherie87

    Cherie87 Fanka BB :)

    Czekam na pw ;-)
    Ja psychicznie może nie byłabym tak rozwalona gdyby nie ciągłe problemy z sercem, przymus chodzenia jeszcze co najmniej 2 miesięcy do pracy która jest czynnikiem u mnie stresogennym oraz to, że wciąż boję się o dziecko, czy ciąża przebiegnie dobrze, czy dziecko będzie zdrowe.. to wszystko zapycha mi głowę. Cieszę się jak dziecko z tej ciąży ale fizycznie wysiadam, a to dopiero początek.. Odezwij się koniecznie!
     
  12. karina1234

    karina1234 Aktywna w BB

    Od lat mam nerwice,generalnie mogę napisać od zawsze,byłam 3 razy w ciąży,najgorzej było w 3,bo dodatkowo mój były partner mnie bił....urodziłam ,dziecko jest cudowne,ma teraz 2 latka :).Wychowywałam maluchy sama ,było wszystko w porządku,od paru miesięcy jestem w cudownym związku,mój partner kocha małą jak swoją córcię,a mi nerwica nawróciła....ehh. Tak naprawdę nerwica zawsze będzie,grunt to sie z nią oswoić :)
     

Poleć forum