reklama

Co jest grane?! potrzebuję pomocy bo oszaleje z tej niepewności...

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez apnoe, 8 Luty 2011.

  1. apnoe

    apnoe Zaciekawiona BB

    tak wieczorem juz mnie podbrzusze bolało ale lekarka mowila ze to macica sie rozrasta i nospa mi pomoze...wiec wziełam nospe utulilam sie do snu i jakos poszlo...rano bylo niby lepiej do momentu udania sie do wc...zobaczyłam sporo krwi...takie hmmm skrzepy....nie wiem jak to nazwac...wiec ubrałam sie i do lekarki bo mialam blizej niz do szpitala...Ona zrobiła usg powiedziała ze trzeba isc do szpitała usunąć resztki po poronieniu...a w szpitalu jakas masakra raz pobrali krew czekałam 2h na wyniki, pozniej usg, stwierdzenie lekarza badamy Bhcg i jak niskie to oczyszczamy a jak wysokie to szukamy dziecka...zbadali bhcg - ponad 9000...no ale gdzie jest moje dziecko...jeszcze tydzień temu było na usg, a dziś pustka...raz jest raz nie ma?@ mialam 28grudnia wiec teoretycznie 6tydzien...stwierdzil ze moze sie cos przesuneło - ale o ile? 2 tyg???? :| no i pytanie co było tydzień temu na usg co dziś gdzieś się zagubiło...Czy te bhcg odrazu tak spada przy poronieniu czy skoro mam wysoki poziom to jeszcze jest szansa że moja Niunia dalej się rozwija...nie wiem jaki był poziom po potwierdzeniu tydzień temu na usg ciąży - bo nie miałam badanego...nie wiem co mam myśleć...ta niepewność jest nie do zniesienia!!!
     
    Ostatnia edycja: 8 Luty 2011
  2. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    beta po poronieniu nie od razu spada, może nawet lekko przyrastać...
    leżałam właśnie tydzień temu z dziewczyną, która miała krwawienie ze skrzepami, przyjechała na oddział i robili jej co dwa dni betę, która minimalnie przyrastała (w ciąży powinna przyrastać niemal dwukrotnie). Może zrób sobie jutro znów betę w jakimś laboratorium i porównaj wynik z tym, co masz...
     
  3. reklama
  4. martaik

    martaik Fanka BB :)

    W listopadzie 2009r. dowiedziałam sie ze jestem w ciazy, w 7tc poroniłam, okazalo sie moje dzieciątko obumarło w 5tc, jednak przez te dwa tygodnie beta wzrastała ale nie tak mocno jak powinna, faktycznie kazdego dnia powinna sie podwajac. Wiem co czujesz, ale nie poddawaj się, jesli pragniesz dziecka to pamietaj ze po poronieniu macica jest rozpulchniona i łatwiej zajsc w ciaze, ja odczekalam 3 miesiace i przy pierwsze próbie sie udało, dzis mam zdrowiutkiego 3-miesiecznego synka. Mam nadzieje ze jednak odnajdą Twoje maleństwo, trzymam za Was mocno kciuki.
     
  5. wiolan

    wiolan PODWÓJNA MAMA

    nie sądzę, aby zadawanie pytań typu: dlaczego się tak dzieje.. zrobiło Ci lepiej... nie odbierz tego źle.. sama mam 2 dzieci i o oboje mocno w ciąży walczyłam ( w pierwszej miałam od 9 tygodnia mega krwawienia, które skonczyly sie dopiero w 7 miesiącu) tak zwyczajnie jest i wiele kobiet przechodzi poronienia nawet o tym nie wiedziac.. Ty zrobilas test i dowiedzialas się szybciej niz statystyczna kobieta.... beta po poronieniu nie spada tak szybko.. jej poziom może się utrzymać na wysokim (aczkolwiek spadkowym poziomie) przez kilka tygodni. najważniejsze jest badanie bety co 24 h bo wtedy można stwierdzić prawidłowy przyrost jeśli takowy jest...
    gdzie dziecko?? może właśnie wraz z tymi skrzepami się usunęło???
    jeśli doszło do poronienia to na pewno nie bez przyczyny.. 99% takich poronien to niestety wady genetyczne.... żadnej w tym zapewne twojej winy nie ma.... nie obwiniaj się...
    Aczkolwiek trzymam kciuki aby jendak lekarze się mylili a dzidzi nie umieli dokłądnie zbadać (muszą miec dobre USG aby w 6 tygodniu znaleźć tylko pęcherzyk na razie i USG koniecznie przez pochwe, bo inaczej nic nie zobaczą)
     
  6. doreczka82

    doreczka82 Zaciekawiona BB

    wiolan jeśli już podajesz jakieś informacje to najpierw upewnij się czy są one prawdziwe, wg Ciebie 99% poronień to wady genetyczne, co nie jest prawdą, bo najczęściej poronienie następuje w wyniku wad rozwojowych jaja płodowego i stanowi to ok 50% przyczyn, pozostałe 50% to inne przyczyny, nie wiem więc skąd łaś swoje 99%
     

Poleć forum