reklama

Co sądzicie o chodzikach?

Temat na forum 'Dzieci urodzone w czerwcu 2007' rozpoczęty przez Pycia, 15 Październik 2007.

  1. Pycia

    Pycia mamy czerwcowe 2007

    Wiem, ze to jeszcze za wczesnie ale zastanawiamy sie z mezem czy kupic chodzik czy nie. Słyszałam rozne opinie na ten temat, jedna ze absolutnie, druga owszem mozna ale nie dluzej niz 30min-1h max. w ciagu dnia a wy co sadzicie na ten temat.
     
  2. Melasa_27

    Melasa_27 Fanka BB :)

    Na zdrowy rozsądek oceniam je jako szkodliwe i zapominam o ich istnieniu :-)
    Zresztą w mieszkaniu 45m2 to chodzik musiałby stać już na pralce w łazience ;-)
     
  3. reklama
  4. kachasek

    kachasek matka-wariatka :)

    zależy czy "chodzik" czy "chodzik" hihi... tzn czy to ma być chodzik do pchania, czy chodzik, w któy pakuje się dziecko
    wklejam piersze lepsze zdjęcia (modeli i firm jest sporo)
    chodzik - jeździk do pchania FISHER PRICE wesoły chodzik OD SS najtaniej !!!! (251602687) - Aukcje internetowe Allegro
    "tradycyjny" chodzik
    CHODZIK EUROBABY- BUJAK+ZABAWKI!!PROMOCJA-wys 10zl (251876395) - Aukcje internetowe Allegro

    jeśli chodzi o typ pierwszy jestem za - dziecko tylko się trzyma rączki i musi samo dreptać
    jeśli chodzi o typ drugi jestem przeciw
     
  5. ana79

    ana79 mamuśka ....

    witaj ja osobiście nie mam nic przeci chodzikom, ale nie preferuję wsadzanie dzidzi w wczesnych miesiącach aby uniknąć wady postawyu dziecka , mój malec wskoczył w niego ok. 10 miesiąca . ułatwł mi życie i jemu pomógł w poruszniu się bo nie chciał raczkować
     
  6. Gośka

    Gośka mamy czerwcowe 2007 Fan(ka)

    Ja jestem jak najbardziej za chodzikiem ,Kacperka wkladalam na kilka minut jak wiedział poco ma nózie ,dłuzej zadne dziecko nie wytrzyma .
     
  7. Luka013

    Luka013 mamy czerwcowe 2007

    Ja jestem zdecydowanie na NIE.

    Opieram swój pogląd na licznych komentarzach fizjoterapeuty Pawła Zawitkowskiego nt. chodzików - który opowiada się bardzo wyraźnie "na nie".


    Cytaty z Zawitkowskiego:
    "Wielu rodziców, gdy tylko dziecko zaczyna stawać na nogi, kupuje chodzik. Niepotrzebnie. To urządzenie wcale nie przyspiesza nauki chodzenia. Może natomiast skomplikować życie malucha w pozycji stojącej. Poruszając się w nim, dziecko zupełnie inaczej niż przy samodzielnym chodzeniu angażuje mięśnie i całe ciało. Inaczej ocenia odległość i zagrożenia, często je ignoruje i myli. Inaczej obciąża nóżki i miednicę (pupę)."


    Chodzik to dobre urządzenie dla dziecka, które zaczyna stawać.

    NIEPRAWDA. Chodzik nie jest dobry ani dla dziecka, które zaczyna stawać i chodzić, ani dla takiego, które jeszcze raczkuje. Gdy dziecko wstaje i stawia pierwsze samodzielne kroki, uczy się obciążać stopy, nóżki, miednicę i całe ciało, a później przenosić ciężar ciała z nogi na nogę, nie tracąc równowagi. Rozwija świadomość własnego ciała, zaczyna oceniać wysokości i odległości, stopniowo uczy się unikać upadków. W ten sposób doskonali swoje ruchy i ich koordynację. Ten proces trwa wiele miesięcy. Chodzik zakłóca jego naturalny przebieg. Dziecko w chodziku inaczej obciąża stopy i miednicę, inaczej ocenia przestrzeń i zagrożenia. W niektórych krajach podnosi się też głośno problem wypadków, jakim ulegają dzieci w trakcie korzystania z chodzika.


    i jeszcze to:

    Uwaga na chodziki!
    Choć maluchy je uwielbiają, to badania wykazały, że nie pomagają im w nauce chodzenia. Wręcz przeciwnie!
    - Stwarzają wiele groźnych dla dziecka sytuacji. Razem z nim przewracają się na nierównościach podłoża, zabawkach. Maluch w chodziku zjeżdża ze schodów, obija się o meble i doznaje urazów głowy.
    - Zakłócają rozwój reakcji równoważnych, kształtujących się podczas prób siadania, przemieszczania się, stawania na nogi i pierwszych kroków. W chodziku maluch nieprawidłowo obciąża stopy, miednicę i nóżki, w konsekwencji cały układ kostny i mięśniowy. Samodzielnie stając i chodząc, inaczej utrzymuje i przenosi ciężar ciała. Nie siedzi na miednicy, tak jak to się dzieje w chodziku, ale używa jej jak elementu równowagi i dynamicznej stabilizacji.
    - Chodziki wykształcają wadliwe wzorce postawy i ruchu. Dziecko uczy się odpychać od podłoża paluszkami i wewnętrzną stroną stopy. Zakłóca to doskonalenie reakcji równoważnych stopy, zmienia sposób jej obciążania, co w przyszłości może zakłócić rozwój jej łuku poprzecznego i podłużnego.
    - Pozycja „chodzikowa” wymusza niefizjologiczne ustawienie, pracę i obciążanie bioder. Jak bardzo wpłynie to negatywnie na rozwój malucha, zależy tylko od jego sprawności oraz czasu korzystania z chodzika.
    - Chodzenie w chodziku ma niewiele wspólnego z prawidłowym rozwojem, dlatego może zakłócać proces poznawania możliwości własnego ciała i percepcję przestrzeni. Poruszając się samodzielnie, dziecko uczy się oceniać zagrożenia i unikać go, kształtuje realną ocenę odległości i własnego bezpieczeństwa, doskonali sprawność. Maluchy korzystające z chodzików mogą mieć z tym problemy.

    Monika Szumowska
    Konsultacja: Paweł Zawitkowski, mgr rehabilitacji ruchowej


    Ja Zuzi nie kupię chodzika.
     
  8. Esia

    Esia Fanka BB :)

    Luka w 100% wyczerpała temat chodzika :tak:
    Natomiast co do "pchacza" (dla odróżnienia ;-)) to zgadzam się z Kachaskiem :-) Jednak Piotruś nie będzie miał żadnej z tych rzeczy - chodzić nauczy się w kojcu ;-)
     
  9. efilo

    efilo Gość

    Luka
    wiedzialam ze na Ciebie mozna liczyc. Nie musze duzo pisac :-)

    Ja dokladnie tak samo - zdecydowanie na nie. Argumenty powyzej. :tak:
     
  10. reklama
  11. dorotka.1

    dorotka.1 doube mamy 06.07,09.10

    dodam od siebie tylko tyle ze wkladanie dziecka do chodzika moze zaburzac raczkowanie,dziecko nie bedzie umialo raczkowac,a podczas raczkowania zaangazowane są wszystkie praktycznie miesnie

    popieram Luke w 100% i tez nie kupie
     
  12. Blanes

    Blanes Czerwiec 07', Styczeń 10'

    Jestem na NIE :no:, nic dodać nic ująć z postu Luki. Nie widzę żadnych plusów chodzików.
     

Poleć forum