reklama

Czasem trzeba odpuścić? trudności z zajściem w kolejną ciążę

Temat na forum 'Przedstawiam się' rozpoczęty przez PełnaNadziei87, 15 Listopad 2015.

  1. PełnaNadziei87

    PełnaNadziei87 Początkująca w BB

    Witam Was kochane forumowiczki! Od jakiegoś czasu długie godziny (wieczorne bo w dzień czas dla córki zarezerwowany) spędzam na czytaniu różnych forum..Jestem tutaj nowa i postanowiłam podzielić się z Wami moją "historią"..w tamtym roku urodziłam córkę :) w marcu tego roku razem z mężem postanowiliśmy postarać się o rodzeństwo dla niej..chciałam aby różnica wiekowa nie była duża..

    juz w pierwszym cyklu sie nam udało :) wielka radość oczywiście..rodzina poinformowana..1 i 2 wizyta u pani dr..hmmm wielka niewiadoma..przy drugiej coprawda pecherzyk już było pięknie widać ale mina Gin jakos mnie zastanawiała..no nic..w 8 tygodniu ciąży dowiedziałam się ze pecherzyk jest pusty :( jestem wrażliwej i paczliwej daty wiec odrazu sie poryczalam..cala droge do domu wyłam..dzien później szpital..

    2 razy USG..dr stwierdziła ze robi sie juz krwiak takze kwestia czasu czy sam sie organizm zacznie oczyszczać..na drugi dzień zabieg pod narkozą..ból fizyczny dopiero mnie dopadł 3 dni pozniej juz w domu a psychiczny został do dziś..ale nie o tym chciałam pisać..dostalismy zakaz starania przez 3 miesiące..od sierpnia znowu zaczęliśmy..u co..zaskoczyło..1 dzien spóźnienia @ test pozytywny! hurra!

    Do gina sie chcialam umówić za 2 tygodnie bo wiem z doświadczenia ze na poczatku nic nie widać i stówa tak naprawde idzie na "marne" (chodze prywatnie bo u nas ciężko o dobrego gina na NFZ). Dokładnie tydzień po spóźnionej@ dostalam okres..płacz lament..znowu rana w sercu sie otwarła..potem zaczęły się fora..a moze jednak dalej jestem w ciąży?

    Kobietki czasem maja @ a fasolka wszystko oki..test Beta niestety pokazał stan rzeczywisty czyli <0.100 ok pomyslalam..jakoś to poukładam..dodam jeszcze ze dzien przed krwawieniem kochałam sie z mezem takze pomyśleliśmy ze moze to nasza wina i cos za bardzo nas ponioslo..same wicie :/ ale ok..moze poprostu test sie mylil a cykle sie rozlegulowaly po zabiegu z czerwca..staramy sie dalej i co? Znowu spozniona @ testy pozytywne (4) i radość!

    Dokładnie o tej samej porze dia i nawet godziny znowu przyszła wielkie rozczarowanie czyli @..nie będę pisać jak bardzo bylismy zawiedzeni..rozczarowani..niejedna pewnie zna ten stan :( aha dodam jedno..dzien przed pojawieniem się @ tak dla jaj zrobilam ponownie test (tydzień od ostatniego pozytywnego testowania) i co? Test negatywny..wtedy juz wiedzialam ze cos jest nie tak..no i sie nie myliłam..sama nie wiem co jest grane..dodam ze oba @ byly bardzo obfite jak zwykle..ale jedno bylo dziwne: nic nie bolało..a zawsze miałam skurcze jak przy partych na porodowce..bez jaj :/ a tu nic..zadnego ani jednego skurczu odczywalnego..testy w trakcie @ negatywne..pewnie obie ciążę (o ile byly) byly biochemiczne..ale co jest powodem to sie dowiem za 2 tygodnie na wizycie u dobrego dr..przynajmniej mam nadzieje ze cos postara sie zdziałać w kierunku wyjasnienia sytuacji i mojego stanu organizmu..

    Ja mysle ze to hormony..po porodzie dostalam okropnej wysypki ktora trwa do dzis..cos jakby uczulenie..testy alergiczne ok..a ja mysle ze po pierwszej ciazy organizm sie rozchwial..Taka moja historia..moze któraś miała "podobnie"? Jak sie skończyły wasze? Pozdrawiam serdecznie!
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 15 Grudzień 2015
  2. caltha

    caltha Fanka BB :)

    poczytaj o zespole antyfosfolipidowy. Ja się teraz badam w tym kierunku.
     
  3. reklama
  4. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    Moze opisz swoją historię w tym dziale?
    Myślę, zę tam będzie więcej osób, które mogą miec podobne doświadczenia.
    Zmieniłam tez troszkę tytuł Twojego postu by było wiadomo czego chcesz się dowiedzieć i co Cię sprowadza na forum.
    http://www.babyboom.pl/forum/staramy-sie-f66/
     

Poleć forum