Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Wiesz są tacy którzy leczą, tylko nie zawsze ma się do nich szczęścieDziękuję bardzo za poświęcony czas, bardzo bardzo. Myślałam że nikt mi nie odpisze. Miałam badania po dwóch tyg od poronienia te antyfosfolipidowe. Wyszły ujemne. O trombofilii pierwsze słyszę. Dziękuję raz jeszcze, na pewno poczytam. Przykre, że się leczymy na forach i wymieniamy doświadczeniami.. A u lekarza.. Lekarz nie leczy.
Hey przykro mi, że cię to spotkalo, to naprawdę niesprawiedliwe.Jestem w trakcie zmiany lekarza. Słyszałam bardzo dużo o mutacjach genowych, ale mój lekarz twierdził ze to się bardzo rzadko zdarza i "któraś ciążę w końcu donoszę".
Bardzo dziękuję za odpowiedź.. No właśnie.. Jak już zaczęło bić serduszko, to myślałam już, że będzie dobrze, a oczyma wyobraźnię widziałam łóżeczko.. Jestem z Płocka. Bardzo dziękuję za wsparcie..Któraś odnosisz... Tylko, czy twoja psychika to wytrzyma?
Kotek, bardzo mi przykro z powodu tego, co cię spotkało. Sama jestem mamą 2 aniołków. Ten ból.. brak na niego słów.
Szukaj lekarza, takiego, który się zna na poronieniach nawykowych. Takiego, który zrobi pełną diagnostykę. Skoro straciłaś dziecko, u którego biło serduszko, to szukaj między innymi w problemach z krzepliwością krwi jak trabofilia, czy zespół antyfosfolipidowy, który może być utajony( to znaczy, że ujawnia się głównie w ciąży). Napisz skąd jesteś. Może będę mogła podpowiedzieć nazwisko lekarza.
I tak jak już wspomniano zapraszam na wątek "poronienia nawykowe - leczenie immunologiczne" lub "ciąża po poronieniu". Wiedzą dziewczyn nieoceniona. I łatwiej rozmawiać, gdy jesteś wśród osób, które wiedzą jak boli stratą dziecka.
Przytulam wirtualnie [emoji177]
Bardzo proszę, jeśli znajdziesz czas i poświecisz, to opowiedz mi swoją historię.Hey przykro mi, że cię to spotkalo, to naprawdę niesprawiedliwe.
Niestety cierpisz na poronienia nawykowe. Z odpowiednim lekarzem prowadzącym i odpowiednimi lekami masz szansę urodzić kolejne dziecko, nie ryzykuj kolejnego poronienia!! Nie słuchaj lekarza, który mówi takie bzdury!
Mutacje genowe ma 50% ludności - przede wszystkim mthfr, rzadziej pai, albo czynnik V leiden. Sa bardzo popularne, jedynie ich wpływ na ciążę nie jest do końca wyjaśniony. Jednak są to czynniki ryzyka. Dlatego profilaktycznie w przypadkach mutacji podaje się między innymi heparyne drobnocząsteczkowa i zmienia się kwas foliowy na bardziej przyswajalny.
Jeśli to ci pomoże ogarnąć, skorzystaj z forum. Dziewczyny mają ogromną wiedze i mi również wiele razy pomogły. Do tego polecam fundację Ernesta, na pewno pomoże w diagnostyce poronień nawykowych. Do tego na wątku ciąża po poronieniu może napisz skąd jesteś, dziewczyny na pewno doradza lekarza.
Jest wiele obszarów, które powinnaś zbadać z wielu dziedzin medycyny, dlatego konkretny lekarz, który się na tym zna powinien dobrze cie poprowadzić.
Jeśli masz ochotę mogę Ci napisać, jak dokładnie wyglądała moja diagnostyka poronień nawykowych. Badania możesz zrobić na własną rękę, wiele dziewczyn tak robi, ale nie polecam tego rozwiązania, dobry lekarz da ci nadzieję i pomoże przez to wszystko przejść, zrezygnuje z badań, które są niepotrzebne w twoim przypadku, a zrobi te wymagane.
Życze ci powodzenia!
A jak daleko jesteś w stanie pojechać?Bardzo dziękuję za odpowiedź.. No właśnie.. Jak już zaczęło bić serduszko, to myślałam już, że będzie dobrze, a oczyma wyobraźnię widziałam łóżeczko.. Jestem z Płocka. Bardzo dziękuję za wsparcie..
Bardzo proszę, jeśli znajdziesz czas i poświecisz, to opowiedz mi swoją historię.
Już pisałam, jestem z Płocka, tu chyba nie ma dobrych specjalistów. Byłam już u każdego polecanego, a u Pani doktor zostałam, bo doprowadziła mi pierwsza ciążę do końca, więc myślałam, że ta też się uda..
Z Fundacji Ernesta korzystalam jedynie w dziedzinie psychologii. Otrzymałam ogromne wsparcie i pomoc. Nie dałabym rady się sama podnieść po stracie teraz.. A musiałam zacząć zyc dla syna, chociaż to on mi dał w sumie najwięcej beztroski, której nagle w życiu zabrakło.
Dziękuję za odpowiedź