• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Okropnie się objadłam i teraz praktycznie się nie ruszam, jak patrzę na zdjęcia które tu wkleiłam, to nie mogę uwierzyć, że to mój brzuch. :laugh2: Troszkę przytyłam. (troszkę?)

I chce mi się spać, dzisiaj chyba pójdę wcześniej.
 
reklama
Cześć dziewczyny.
Wpadłam na chwilkę, żeby się pożegnać na jakieś dwa tygodnie. Niestety jutro muszę się zameldować w szpitalu. Dziś byłam na wizycie u mojego gina i dostałam szoku - moja szyjka ma tylko około 2 cm.
Powiedział, że gdybym zgłosiła się do niego wcześniej pewnie udałoby się uniknąć szpitala. Kurcze, ale jestem trąba - nie zaniepokoiłam się moim twardniejącym od czasu do czasu brzuszkiem, a okazuje się, że to były skurcze (a ja myślałam, że to mała tak się napina):sick: . Całe szczęście, że dziś miałam tą wizytę, bo Ola jest jeszcze stanowczo za mała na przyjście na ten świat już teraz - waży dopiero 1800g. Strasznie się boję. Proszę trzymajcie za mnie kciuki. Jak wrócę to się odezwę. Buziaki.
 
Esia ja z soczewkami zaczęłam przysypiać na początku ciążu kiedy zdarzało mi się po przyjściu z pracy zasypiać na siedząco jeszcze przed wieczorynką dla dzieci. I przeprosiłam się z okularami.. :nerd:
Dla mnie okulary to męczrania... Wolę na ostatnich nogach doczłapać się do łazienki niż nosić cyngle ;-) Ale zawsze tak było :tak:

Monika kciuki mocno zaciśnięte!!! Na pewno będzie dobrze!!! Koniecznie daj znać jak tylko będziesz mogła...
 
efilo ode mnie pozdrów smoka;-)

Kachasku - zadanie wykonane :tak:

Monika
trzymam mocno kciuki! Mam nadzieję że będzie wszystko w porządku. Na pewno otoczą Cię na miejscu troskliwą opieką. Obyś jak najszybciej wyszła. Może Ci założą pesar czy jakkolwiek się to nazywa, i wypuszczą do domku po obserwacji.
 
Monika kciukasy zaciśnięte do granic wytrzymałości, oczywiście moje i Maksa.
Teraz to mnie wystraszyłaś, bo ja też mam skurcze, ale na ostatniej wizycie szyjka była ok, a lekarz powiedział, że to ze zmęczenia naprawdopodobniej, bo powinnam trochę przystopować :zawstydzona/y:
Ale teraz to aż się boję następnej wizyty :-(
 
Monia, glowa do gory - trzymamy kciuki bardzo mocno bys wyszla jak najszybciej i by wszystko bylo cacusi!!!!! bedzie dobrze - napewno!!!:tak:
odezwij sie jak tylko bedziesz miala okazje!:tak:
 
reklama
Moniczko pewnie założą ci szew albo pessar - to powinno pomóc - moja koleżanka, kótra ma termin na 20.04 chodzi z pessarem juz 3 tygodnie, a zakładali go jej jak juz miała 1 cm rozwarcie i widać było pęcherz płodowy.....leży juz teraz w szpitalu ale póki co jest ok.
Wiem, że to małe pocieszenie, bo wszystkie bardzo się boimy jak coś co sie dzieje dotyczy nas samych...
Trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry