• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2009

Milkada- tylko 5 % dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym terminie. Teraz to zdanie,którym się podbudowuje- u mnie 3 dzień po terminie. Choć mam chwile,że czuje jakbym miała nigdy nie urodzić.
Z każdym dniem coraz bliżej do naszego spotkania z maluszkami:) wkrótce ten dzień musi nastąpić:):):)
 
reklama
Dziewczynki, musi byc dobrze...ja wiem, ze ciężko sie czeka...przynajmniej już macie o 2 tyg mniej niż ja :-) do spotkania z maluszkiem....:tak:...
ja nawet na złamany skurczyk jeszcze nie zasłużyłam...ech.....a mała 3600 juz ma :-D...jak sobie poczeka na 40tc to podobno 4kg dobije...o kolejnych 2 tyg nie chcę juz myslec bo mnie to przeraża no ale teraz podobno ma byc już mniejszy przyrost bo 150g....teraz mi wychodzi 250g/tyg....
 
Ostatnia edycja:
Wszystkie sie wkoncu doczekamy :-)
Ja juz bardzo czekam chociaz mam tez duzo obaw i strachu ale w glebi serca tez chcialabym juz miec swoje malenstwo przy sobie :-)

Jutro jade na KTG mam nadzieje ze teraz tetno bedzie dobre :-)
 
ja teraz codziennie jezdze na ktg:angry::angry: bo mam za wysokie ciśnienie ale jak to lekarka powiedziała ze nie jest az tak tragicznie zeby mnie kłaść na korytarzu to poczekają aż sie zwolni miejsce i prawdopodobnie będą wywolwac poród przed terminem:baffled::baffled:
 
Ja niby termin za tydzien, ale juz zniecierpliwiona jestem. Meczy mnie, bo codziennie to jakis skurczyk, to zakuje, dzisiaj tak bol promieniujacy az do kosci ogonowej. I nadzieja z tym narastajaca.
Ja jutro pierwsze KTG zobaczymy jak bedzie. Eh.

Zycze cierpliwosci wszystkim oczekujacym!
 
jezu jak mnie krocze boli chodze jak bym co wsadzone miala,mala chyba tez porzadnie na pacherz uciska bo niby mi sie chce siusiu a jak pojde to nic albo kropelka,i brzuszek znow zaczyna cos pobolewac.ale podejrzewam ze to od nerwow bardziej bo sie dzis okropnie zdenerwowalam.
 
Tak czytam wasze posty,i zaczęłam się troszkę martwić.Z tego co zauważyłam to w ostatnim miesiącu ciąży prawie każda z was widywała się częściej ze swoim lekarzem. A ja ostatnią wizytę miałam 21 maja !!!
Teraz jestem umówiona na wtorek,czy to nie za długi odstęp?
W sumie cała ciąża przechodziła książkowo :-),nie mogę się już doczekać wizyty ,chodż może już na nią nie dojdę bo termin mija mi dzisiaj :-).
 
reklama
Biedne jesteście, jak tak Was teraz moje miłe czytam to naprawdę współczuje tych wszystkich zmagań z nadchodzącym porodem.
A u mnie jednego dnia się zaczęło a drugiego skończyło porodem. I całe szczęście, bo nie wiem jak bym wytrzymała na dłuższą mete te moje bóle co miałam...
Dziewczyny głowa do góry, jeszcze tylko trochę!
Pozdrawiam Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry