Agatko, oto przepis na rewelcyjny sernik- pyszny, mokro-budyniowy i niezbyt słodki.
Sernik z brzoskwiniami.
2 szkl. mąki
1/2 margaryny
1/2 szkl. cukru
2 całe jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Z wszystkich składników zarobić kruche ciasto,wyłożyć nim wysmarowaną brytfankę,nie zapominając o bokach.Na surowe ciasto poukładać odcedzone i pokrojone w kostkę brzoskwinie (1 lub 2 puszki).
Masa serowa:
1 kg sera białego przemielonego
2 szt. budyniu waniliowego
4 żółtka
2 całe jaja
1 i 1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
2 szklanki mleka
Wszystko razem zmiksować.Wylać masę na placek (masa będzie wodnista,ale bez obaw).Piec w nagrzanym piekarniku 180 stopni ok. 1 godz. 15 min.A nawet do 1,5 godz.Z białek,które zostały z 4 żółtek ubić pianę z 4 łyżkami cukru,rozsmarować po serniku 15 min. przed zakończeniem pieczenia.
To bardzo prosty przepis,powinno Ci się wszystko udać,gdyby coś to napisz.A ser możesz kupić gotowy w sklepie w wiaderku, powinno pisać na nim "twaróg zmielony",byle nie był to serek homogenizowany. :-)
Doris, też nie wiem czemu ta wadazostała dopiero teraz wykryta skoro do ortopedy za dzieciaka chodziłam i oprócz skoliozy nicnie zdiagnozwał... Neurlog zabronił mi iśc na te zabiegi dopóki nie zrobimy rezonansu a zrobi mi jak tylko się zdecyduję- od momentu decyzji w przeciągu 3 dni, ale z tą decyzją właśnie mam problem, bo mam klaustrfobię... W święta Michał ma mi porobić tunele i będziemy ćwiczyć- terapia szokowa- odwrażliwianie:-) Do tej pory mam nie skakać, nie szaleć, bo może to jednak naczyniak...
Kochane, trochę poczytam ale niewiele mam czasu, bo choinkę dzisiaj ubieramy, zupę muszę ugotować i listę zakupów zrobić a Miesio znowu fatalnie śpi- w dzień a w nocy to już w ogóle masakra... I wstaj o 5:40