niezapominajka, a twardnienie brzucha to nie z niedoboru magnezu? Trąbiłyśmy z AVO o tych niedoborach już niejednokrotnie i fakt jest taki, że łykanie dużych dawek pomaga - mnie to uratowało. Nie czytaj internetu, bo od tego idzie oszaleć

, a zamiast tego kup MagneB6 i jedziesz 3x dziennie po dwie tabletki w trakcie posiłku (najlepiej mięsnego). Po kilku dniach powinno pomóc.
Ja akurat trafiłam z tego powodu na IP, bo tak mi kazał mój prowadzący, ale u mnie brzuch był twardy właściwie non stop, a potem zaczęły się skurcze podbrzusza. W szpitalu dowiedziałam się, że boleć mogło już właśnie od nieustającego napinania i kazano mi łykać przez tydzień 3x2 magnezy i 3x2 nospy. Szyjka była ok, z dzidzią też okej. Jak Ci nie będzie przechodzić przez dobę, to zawsze możesz się przejść do szpitala, żeby się uspokoić, ale to pewnie tylko chwilowe.
Nie umartwiaj się też brakiem ruchów, bo już dziewczyny pisały, że na naszym etapie ruchy wciąż są nieregularne!
Uszy do góry i NIE CZYTAJ INTERNETU
