• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

Alijenka heloł!!!!! Brak tu Ciebie kobito!
Co do pieluch to może to jeszcze nie czas Nataszki. Musisz uzbroić się w cierpliwość. Kiedyś na bank się nauczy.

Niespodzianka dziękuję za gratulacje. Juz sama nie pamiętam czy się Wam chwaliłam, hihi. Jeszcze nocki zostały, ale tu to długa droga przed nami. Żadnego światełka w tunelu nie widzę.
Z kupą już lepiej. Dziś i wczoraj ani razu nie uciekł tylko zawołał.... "siusiu", poszedł i zrobił. Tylko ta mylna nazwa no. Na szczęście widzę co mu się chce bo się kręci jak pies w kółko, bo inaczej to katastrofa by była bo sika przecież na stojąco.

Sunshine no właśnie jak w nowym domku się mieszka???? Może jakieś fotki nowego wnętrza???

andzia dobre z tym piwem. A nie leczą nic winem? Chętnie bym pochorowała :-D

Ja od nie pamiętam kiedy wreszcie do kompa przysiadłam. Jakimś cudem ruszył, a kilka dni nie działał. I o dziwo nawet wi-fi działa. A netia twierdziła, że to wina naszego kompa, że rozłącza. W neostradzie jednak działa. Wreszcie mogę kompa znieść na parter.
Dziś młody obudził się o 6:30. Dla mnie to czarna noc jeszcze. Ja troce podkimałam u niego w pokoju na podłodze, ale on raczej nie. Trzymał mnie za ręke i leżał bądź gadał. Na dól zeszliśmy o 9:00. Więc mógł chłopak być troszku padnięty, ale i tak w szoku byłam jak o 19 myję naczynia i jakoś tak zaniepokoiła mnie dziwna cisza w domu. Idę na korytarz a ten śpi na wycieraczce pod drzwiami wejściowymi :szok: Nie budziłam, tylko rozebrałam na śpiocha, stopy (chodził boso na dworze) "umyłam" mokrymi chusteczkami, to samo z rękami i twarzą zrobiłam, założyłam pampka i położyłam do łóżeczka. Na szczęście o 18 zażyczył sobie ciepłą kanapkę to może głód go w nocy (i mnie) nie obudzi.
 
reklama
W najbliższym żłobku obok mnie (30m) będzie Fabryka Talentów - pełno plastycznych i innych zajęć dla maluchów;) Zapiszę tam na coś Polke chociaż na godzinę dwa razy w tygodniu;)

a właśnie miałam pytać, czy nie będziesz chciała zapisać jej gdzieś choć na godzinę/dwie :-) fajno!


U nas tez w domu rodzice coraz "dodawali" sobie"roboty" :-D Ja mam 34, potem siostra i brat ( 32 i 31) , znowu 2 siostry ( 24 i 22) i na końcu Gabi - lat 11.

wwooowwww, ale super wielka rodzina!! :-D


M miał robione usg i nic nie wykazało :/ jutro zrobi jeszcze mocz może to jakieś zapalenie. Narazie lekarz kazał mu brać ttabletki moczopędne i pić dużo piwa. I żartownis pytał się czy dla żony dać zalecenia na kartce ;) bo niby kiedyś któryś pacjenta sobie za życzył.

najlepsze zalecenie, jakie mężczyzna może sobie zażyczyć ;-);-) a tak na serio, to współczuję bólu...


Z odpieluchowaniem u nas wielka wielka dupa !!!!!!!!!!! trwa już to miesiąc, a żadnych skutków tego nie widać dalej leje w gacie i nie woła :-(:-(:-(

Daj jej czas, nie rób nic na siłę, bo tylko przyniesie to odwrotny skutek. U nas też nadal nie jest idealnie, bo G raz zawoła a raz nie, więc na wyjścia muszę zakładać jej pieluchomajty. Trwa to już długo, ale nie naciskam i czekam, przyjdzie samo.

mlodak - to sobie Młody miejsce na spanie znalazł :-)
 
alijenka cudnie, masz całusa za te badania!!! Tylko zrób!:) Nataszka ma czas. Pisałam już, że mojej sąsiadki dopiero nauczyła się sikać TERAZ a jest 8 mies. starsza od naszych. Wcześniej raz zawołała, a reszta w majtki;)

mlodak słodziak! Niech mu się dobrze śpi;) Moja wczoraj poszła spać tylko po 3/4 szklanki kakao i tak do 8.15, więc będzie dobrze.

andzia
hahahah dobre! To teraz ma pozwolenie na nieograniczone ilości piwka. I niech zakwasza mocz - dużo cytryny!
 
Alijenka- No prosze znalazla sie jedna zguba! :-) czyje Ty wesela tak zalawiasz? swoje? :-D Daj czas Nataszce najwidoczniej jeszcze nie jej pora ;-) a co do checi widzenia efektow koncowych wiem co czujesz, ja tez juz powili zaczynam niec dosc tego remontu :confused2: Aaaaa ostatnio na FB dostarlo do mnie, ze Ty Marta tez masz siostre Gosie, jeszcze powiedz, ze mlodsza :-D


Sunshine a jak sie wam mieszka na swoim, pelen relaks. Mala od razu zaakceptowala pokoik. Bo nic nam nie pisalas:)

Sorki po przeprowadzce bylo tyle rzeczy do zalatwiania, ze nawet do Was czasu nie mialam, zeby zajrzec :zawstydzona/y: Aurelka zaakceptowala pokoj od razu pewnie dla tego, ze jeszcze przed bylo mowione, ze to bedzie jej nowy domek i jej nowy pokoj, nawet pomagala go malowac, i skladac lozeczko :-) pakowac swoje zabawki, a jaka byla radosc jak ja przenieslismy do jej nowego pokoiku i po woli zaczela rozpakowywac zabawki, jakby ich co najmmniej miesiac nie widziala!!! Relaks jest bo jak bylam na urlopie to codziennie sniadankiem na tarasie sie raczylysmy :-) Jeszcze troche pracy nas czeka ale juz na spokojnie bo to nasze i nikt nas nie goni ;-)

Niespodzianka- chlop to chlop :-D no ja nie wiem, czemu Ty do tego sklepu dla kochanego faceta nie poszlas, przeciez to samo zdrowie taki spacerek :-D Oj tak angole miaja logike :-D:szok: i popieram daj wykazac sie tesiowej :tak::-)

Mlodak- przepraszam zapomnialam pochwalic Szymka jak pisalam rano posta :zawstydzona/y: Nockami sie nie przejmuj, przyjdzie samo :tak: Gratulacje!!! Co do domku to jest jeszcze w trakcie, ciagle mamy pod gorke, najpier problem z grzejnikami bo myslalam, ze chlopakom zajmie zmiana grzejnikow 3dni a zajelo 2 tyg i przez to mozniej zaczelismy malowac, po czym okazalo sie, ze farba nie lapie sciany i trzeba po 3-4 razy malowac jedna :confused2: i tak ciagle cos ale po malu do przedu. Jedyne co jest gotowe to kuchnia! bo juz byla tylko musialam ja ogarnac :-D wrzuce pozniej foto bo mam na tel.

Andzia- &&&& za meza oby mu przeszlo, i cierpliwosci bo jak Twoj jest taki delikatny jak moj jak jest chory to wspolczuje! :confused2:;-)
 
Alijenka - skierownie juz jest to połowa sukcesu:-), przed Tobą teraz ta trudniejsza część - musisz iśc do laboratorium &&&&

Kaseik właśnie wczoraj pytał czy ogórka kiszonego moze jeść- dałam mu pozwolenie ;-):-D

Sunshine - z tym marudzeniem nie jest najgorzej, ale i tak mi działa na nerwy, bo wydaje mi sie że trochę symuluje :zawstydzona/y:chociaz sama wiem jak bola nerki. No bo faceci zawsze przesadzaja :-D Prawda ????:sorry2:
Czekamy na zdjęcia.

Mlodak zrobiłaś mu zdjęcie ??? :-D no i długo spał???

Ja ostatnio tez znalazłam kogoś na wycieraczce. Wychodzą rano do pracy. Zamykam drzwi ( wychodząc tyłem z domu) i czuje cos pod nogami, w tym samym pisk ( psa) na cała klatkę. Boszeee jak sie przestraszyłam, psiak też. Też sobie miejsce do spania znalazł. Dobrze ze mnie nie ugryzł jak go nadepnęłam.

No i jeszcze coś z serii Andzia - Hipohondryczka ( zaczynam sie tak czuć, mimo iz chorób u siebie nie szukam) . Dziś po prysznicu rannym zauważyłam u siebie pokrzywkę na cąłym ciele, olałam ja, ale koleznka w pracy ja zaobaczyła i mnie wysyła do lekarza. Nosz cho..ra jeszczxe mi jakiejś alergii na stare lata potrzeba ( przypominam ze 2 tyg temu miałam coś podobnego, tylko wtedy zaczeło sie od świadu, a teraz do nie ma )
Dobijcie mnie :-(
 
Andzia nie strzeliłam foty bo jakoś nie pomyślałam. Szybko go na ręce wzięłam i tyle.
Pospal do 3 i zaczął krzyczeć. Serce w gardle miałam tak się wystraszyłam. Juz myślałam że te wrzaski nocne minęły a tu znów. Koszmarne to jest. Godzinę go uspokajalam. Mało co nie wymiotowal, krztusil się.....nie wiem dlaczego on tak krzyczy. Sen?????
Ostatecznie wstal o 7:50.
 
Hej kobiałki

Kurdę wczoraj wywaliłam takiego posta na tel i 3 razy od nowa go pisałam bo co dodałam to tylko pierwszą linijkę mi pokazywało wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr to się wkurzyłam i już nie pisałam

Mlodak cuda się zdarzają !!!!!!! to i komp zaczął działać :-):-):-), a młody sobie super miejsce na spanie znalazł hahahhahaa

Muńka nie robię nic na siłę i nie zmuszam małej do tego, na nocnik za chiny nie chce usiąść jedyne co jej wychodzi to siku po nocy bo robi na kibelek i czasami jak ją złapię na dworze na robieniu kupy to robi na papierek bo tak o na trawkę nie zrobi :-(:-(. Widziałam że Twoja młoda poszła do żłobka :-):-) super, a jeszcze chwilka i zobaczysz już będzie super, nie będzie płakała przy rozstaniu

Sunshine u nas jest o tyle gorzej że dużo rzeczy nie zrobię sama, a mój K ma taką pracę a nie inną i czasami jesteśmy w trakcie sadzenia robienia czegoś a on musi jechać do pracy i zostawia się nieskończone, a i czasami kończy się to dopiero za kilka dni.
Tak mam siostrę Gośkę 7 lat młodszą ode mnie :-):-)
A co do wesela to nie latam załatwiać swojego mój K mówi że mam mu się oświadczyć i kupić mu BMW jakieś tam nie wiem dokładnie :-D:-D:-D:-D, a na razie mnie nie stać, ostatnio śmiali się z niego znajomi że on blachara !!!!!!!!!!!!!!!!

kasiek miejmy nadzieję, że się w końcu odpielu****e i nie będzie szczała do pieluchy do 4 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!

andzia no właśnie teraz najgorsza część wybrać się tam na te badania :-):-). Dobrze że to nie mąż spał na tej wycieraczce :-D:-D:-D:-D:tak::tak::tak:
 
Mlodak a mozw Sz sie czegoś boi i potem odreagowuje w nocy. Niekoniecznie musi na coś reagować strachem. Np moj Adi uwielbia oglądać Scoobi Doo i czytac ksiazeczki tez, ale potem w nocy sie kręci , stęka. Ostatnio sam doszedł do wniosku ze po filamch o Scoobim źle mu sie śpi, potwory mu sie snią i oglądać nie bedzie. Zobaczymy jak długo wytrzyma :)

Alijenka mi sie często tak robiło na starym telefonie, pisałam, pisałam ... ja do wsysłania a tu pusto. No ale Ty masz nowy tel. :confused:
Ogród kiedys skończycie, a moze to i leoiej ze tyle to trwa... wiecej czasu na planowanie, przemyślenia i zmiany...
Kurcze tak sie zastanawiam jak ja bym znosiła taki system pracy mojego M. Cieżko perwnie byłoby, bo ja sie denerwuje jak M sie spóżnia 10 min. :zawstydzona/y:
 
reklama
ale się rozpisałyście :-p


Muńka oj szkoda, że znowu był płacz, ale chyba było lepiej, co nie?

Kasiek dobre chociaż takie zajęcia! u nas raczej nie ma nic takiego, ale też poszukam, fajnie by było jakby S z rówieśnikami poprzebywał, bo dzieci s[pod bloku to masakra jakaś:baffled:


Zaza byle do piątku :-D Ja odliczam czas do środy i 4 dni wolnego ( 14 tez u nas wolny - Dzien Energetyka :))
dopiero co z urlopu wróciłaś :) nie za dobrze ci? ;) a rodzinka pokaźna hehe ;-)

Zaza- gratki za odpieluchowanie!!! super co tak pieluch nie zmieniac
oj bardzo super, ale gorzej w terenie jak młody chce kupkę ;-)


Z odpieluchowaniem u nas wielka wielka dupa !!!!!!!!!!! trwa już to miesiąc, a żadnych skutków tego nie widać dalej leje w gacie i nie woła :-(:-(:-(
oj szkoda, że Nataszce tak opornie idzie, ale może to nie ten czas? a może potrzebuje ona go trochę więcej?


mlodak nie pomogę, pomysłu nie mam co może być przyczyną, ale współczuję strasznie! bidulek... S zdarzyło się kilka razy przyjśc do nas z płaczem i nie mogliśmy go uspokoić, zawsze wydawało mi się, że coś mu się przyśniło
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry