Ivi1
Fanka BB :)
strega nie znikaj! :-) zagladaj do nas z domku!
cucciola ja jak mialam takie 8 miesieczne dzieciaki w domu to tez nie mialam w glowie kolejnych ;-)
na drugie dziecko sie zdecydowalam, jak Antek mial 1 rok i 2 miesiace, i to bardziej z rozsadku, zeby Antek mial rodzenstwo jak najszybciej, ale nie czulam "odpoczeta" po pierwszym i gdyby nie to, ze moj maz byl bardzo na tak, to pewnie bym zwlekala kolejnych kilka miesiecy ;-) a udalo nam sie od razu, oczywiscie ;-)
z kolei w wakacje jak Mikolaj mial rok, to niektorzy nam dogadywali, ze teraz czas na kolejne, a ja mowilam ze o nie nie, niepredko, bo dzieci sa za bardzo zyciochlonne, wtedy jeszcze Miko budzil sie w nocy i ogolnie byl jeczacy a ja bylam notorycznie niewyspana, ale nie minelo pol rok, Miko wyluzowal, zaczal spac i ja tez, no i zaczelo mi chodzic po glowie trzecie dziecko ;-)
chyba te ciezkie chwile sie latwo zapomina ;-) bo jak teraz czasem czytam ivi albo Ciebie to dopiero sobie przypominam, w co ja sie znow pakuje ;-)
chcialam was nadrobic, ale jak doczytalam do tego komentarza to sie nie moglam powstrzymac
Kosmitko dobrze powiedziane, w tej chwili to mi sie nawet jednego dziecka odechciewa
wczoraj bylam na szczepieniu i mala goraczkowala, do tego kregoslup mi padl wczoraj od noszenia i juz nie wiedzialam co robic, a dziecie mi cierpialo
Walke stoczylam z chlopem zeby podac tachipiryne, bo juz miala 38,6 , i w rekach mi sie rozplywala placzac do tego.. :-( Na szczescie podalam, 5 kropelek zamiast 15 , temp zeszla troszke, mala usnela i dzis juz wszystko ok 
W kazdym razie(bo odbieglam od tematu) bardzo pocieszajace jest czytac,ze w koncu ten masakryczny okres mija, ja wiem o tym, ale za kazdym razem kiedy ktos upewnia mnie w tym przekonaniu to czuje sie jakos tak...podbudowana

No to ide nadrabiac was dalej :-)
a jak Wy sie macie ???