Witam! Mam pytanie odnośnie częstego karmienia mojej 4,5 miesięcznej córeczki. Otóż malutka (kiedy ma czas czuwania) domaga się piersi co godzinę, 45 minut, czasem 30 minut. Przez chwilę (kilka, kilkanaście łyków) słyszę, że przełyka, a po chwili już ssie na pusto i zaczyna się denerwować. Wtedy zmieniam pierś i sytuacja się powtarza, a mała się denerwuje. Po takim karmieniu czymś ją zajmę i mała ma dobry humor - do następnego takiego karmienia. Spokojna jest jedynie kiedy karmię ją po co najmniej 1,5-2 godzinnej drzemce; wtedy słyszę, że przełyka często, i karmienie trwa dłużej, po czym puszcza pierś i jest zadowolona. Martwi mnie, te częste domaganie się piersi kiedy nie śpi i denerwowanie się przy jedzeniu. Czy taki schemat jest normalny czy raczej sugeruje zbyt małą ilość pokarmu? Dodam, że malutka jak dotąd rozwija się książkowo, pediatra nie ma uwag, ale nigdy nie denerwowała się tak przy piersi (i nie jest to raczej zainteresowanie otoczeniem, bo widzę, że chce ssać, tylko pierś tak jakby jest "pusta"). Proszę o Wasze sugestie....