reklama

Czy bycie FIT ma sens? A może polubić siebie taką jaką się jest?

Temat na forum 'First BIKE - forum o rowerkach biegowych' rozpoczęty przez First BIKE Ania, 31 Październik 2011.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. First BIKE Ania

    First BIKE Ania Moderator

    Tyle się mówi o zdrowym stylu życia, aktywności fizycznej, dietach, utrzymaniu lub powrocie do formy, młodym wyglądzie... Ci w stylu fit podobno mają w życiu łatwiej...

    Tyle, że to prawie nigdy nie przychodzi bez bólu...
    To WALKA! Każdego dnia z kolejnym (zbędnym) kęsem, centymetrem, kilogramem...

    A może polubić siebie właśnie w tym większym rozmiarze? Po jednym, drugim czy trzecim dziecku...
    Czy właśnie za wszelką cenę starać się wrócić do tego JA sprzed roku, dwóch?

    Próbowałyście? Warto? A jeśli tak, to jak zrobić to najprościej?
    Spacery z dzieckiem na First BIKE-u to tylko jeden ze sposobów :-)
    Maluch na rowerku a mama w adidasach. Na joggingu.
     
    Ostatnia edycja: 31 Październik 2011
  2. kora30

    kora30 Fanka BB :)

    o nie... za rowerkiem tatuś będzie pomykał truchtem:-D
    a tak poważniej - uważam, że najważniejsze to dobrze czuć sie we własnej skórze - czy w rozmiarze 36 czy 48 - wszystko jedno, pod warunkiem że przed samym sobą uczciwie mozemy przyznać że jest nam dobrze:tak:
    oczywiscie pobiegać, poćwiczyć, popływać czy cokolwiek innego nigdy nie zaszkodzi, ale to raczej dla zdrowia dla zachowania sprawnosci, wszak fizycznie aktywni jesteśmy nie tylko z powodu diety czy wracania do rozmiarów sprzed porodu;-)
     
  3. reklama
  4. Tyńka

    Tyńka Zaciekawiona BB

    Wszystko, tylko nie bieganie!!:)

    Osobiście uważam to za jeden z najbardziej idiotycznych sposobów aktywności fizycznej. Bieganie mnie nudzi, męczy, irytuje. Kompletnie się w tym nie odnajduję. Zdecydowanie wolę jakąś gimnastykę w grupie typu wszelkie odmiany aerobiku. gdybym mogła najchętniej chodziłabym na basen, niestety regularne korzystanie z basenu jest zabójcze dla mojej skóry i odpada na dłuższą metę.
    I dodam jeszcze, że miałam bardzo duże "ciśnienie" żeby wrócić do swojej wagi najchętniej sprzed dwóch porodów, aż zrozumiałam że pewnych rzeczy już nie przeskoczę. Mam już powyżej 30 lat a nie dwadzieścia parę i ciało moje też zmienia się w sposób nieodwracalny niestety, tak jak zmienia się jego fizjologia. Wiem ze na pewno nie będę ważyć już 50 kg. Ale gdybym ważyła 3 kg mniej to na pewno bym się nie obraziła. Potrafię być zawzięta i wytrwała w postanowieniach niejedzenia słodyczy tyle że ostatnio nie mam motywacji. Na co dzień staram się odżywiać dość zdrowo i w sumie to jestem zadowolona z tego jak wyglądam. :)
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 3 Listopad 2011
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum