reklama

Czy pojawienie się dziecka jest zagrożeniem dla związku?

Temat na forum 'Pytanie tygodnia' rozpoczęty przez aniaslu, 9 Lipiec 2014.

Robrojka
Najlepsza odpowiedź Robrojka, 13 Lipiec 2014
Pojawienie się dziecka jest zagrożeniem dla związku, jeśli ludzie są niedojrzali... Tak można krótko odpowiedzieć na twoje pytanie. Jasne, że dziecko... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    Po urodzeniu dzieci nasz związek chcemy, czy nie chcemy się zmienia. Zdarza, że dzieci stają się najważniejsze i zapominamy zarówno o swoich potrzebach, jak i o potrzebach naszego partnera. W efekcie cierpią nasze relacje i....jak się w tym odnaleźć?

    Może przed porodem porozmawiać na temat tego, że dziecko przez pewien czas może zajmować 100% naszej uwagi? Czy założyć, że zawsze znajdziemy czas dla naszego związku? A może nie robić żadnych założeń i czekać, co się zadzieje? Jak sądzicie, jak to u was wygląda?
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #10847733 by Robrojka, 13 Lipiec 2014
  3. mea_osi

    mea_osi Mea, Agatka, Gabi i Mati

    Głosów: 1
    oj mam tu sporo do powiedzenia ... oboje z mezem obawialismy sie jak to bedzie jak bedzie diecko ... balam sie tego ze odsuniemy sie od siebie i bedzie nam ciezko sie odnalezc ... ale prawda jest taka ze jesli w zwiazku przed urodzeniem sie dziecka nie ma klopotow to diecko tych klopotow nie doklada ... grunt to wiediec ze nie na dziecku/dzieciach konczy sie swiat ...

    ja zauwazylam wsrod mam na forum ze klopotu w zwiazku zwykle zaczynaja sie juz w ciazy ... mamy odsowaja facetow od siebie i rezygnuja z seksu "na wszelki wypadek" albo z byle powodu (nie mowie tu o zagrozeniu ciazy bo to inna kwestia i seks jest wtedy niebezpieczny) i to najgorsze co mozna zrobic ... ciaza to taki czas kiedy para ma byc blisko i przezywac ten czas razem korzystajac z chwil spokoju bo jak pojawi sie dziecko to tego spokoju z natury rzeczy jest malo !!! no ale jak juz ten maluszek sie pojawi to tez trzeba byc razem ... nie glupiec na punkcie dzieciaka czasem nawet pozwolic dziecku pobyc samemu poswiecajac ten czas dla meza/partnera ...

    ale

    no wlasnei - Panowie tez musza zrozumiec ze nieprzespane noce czy wymagajacy maluch nie nastrajaja nas do radosnego korzystania z zycia ... a do tego stwierdenie "siedzisz caly dzien w domu a obiad nie zrobiony, nie posprzatane" oj to jak dolanie oliwy do ognia !!!
    Kochani meżczyźni - ktoś kto nazwal Urlop macierzynski URLOPEM z cala pewnoscia byl facetem ... bo ogarnac dom, dziecko, obiad to juz robota na 3 etaty !!! ciekawe ktory facet po 2 przepracowanych zmianach (juz 3 nie wymagam) mialby jeszcze ochote na seks :)
     
  4. reklama
  5. Nadulina

    Nadulina Fanka BB :)

    U nas związek nie przetrwał, i razem z tatusiem dziecka postanowiliśmy się rozstać :(
     
  6. sunajka897

    sunajka897 Fanka BB :)

    Pojawienie się dziecka zmienia na pewno. Powrót co czułości, do figury:-), zaakceptowanie siebie zajmuje nieco czasu.
    Mój lubi długo posiedzieć ja do spania zwijam się szybko (wykończona pracą opieką nad dzieckiem) , czekając na niego zdarza mi się usnąć.
    I potem wychodzą nieporozumienia, bo myślałem że nie masz ochoty, już śpisz...
    Zgadzam się z mea_osi słowo URLOP w urlopie macierzyńskim jest chore i nie na miejscu czy na urlopie nie przesypiasz nocy, gotujesz obiady, sprzątasz jak szalona, bo przecież jesteś w domu nie pracujesz to co ty masz do roboty...
    Czasem ma wrażenie że ja muszę za dużo decyzji podejmować, planować martwić się, i że ma dwójkę dzieci na wychowaniu,choć urodziła jedno.
    Są też miłe chwile wspólne wypady do zoo, do parku, na lody do biblioteki, teatru niektórych rzeczy by się nie robiło nie mając dzieci.
    Szczerze to przed pojawieniem się dziecka nie myślałam jak to zmieni nasze relacje, nie planowałam, wszystko wyszło w praniu.
    Czas biegnie do przodu, my się starzejemy, dzieci rosną my stajemy się mądrzejsi albo głupsi.
    Mój był zafascynowany pojawieniem się dziecka, jak było małe to więcej był w pracy,ale na tacierzyński poszedł.
     
  7. Robrojka

    Robrojka Zaciekawiona BB

    Głosów: 1
    Pojawienie się dziecka jest zagrożeniem dla związku, jeśli ludzie są niedojrzali... Tak można krótko odpowiedzieć na twoje pytanie.
    Jasne, że dziecko zmienia w związku bardzo wiele i trzeba być tego świadomym. Jednak zarwane noce, oponka na brzuchu czy zajmowanie się dzieckiem absolutnie nie musi oznaczać zagrożenia dla miłości i więzi między dwojgiem ludzi.
     
    Robrojka, 13 Lipiec 2014 Najlepsza odpowiedź
    #5
  8. kauczuk

    kauczuk Początkująca w BB

    Wszystko zależy oczywiście od partnerów w związku. Jeżeli jedyne co was trzyma to wspomniane dziecko to związek niestety nie ma prawa przetrwać. Jeżeli kochacie się nawzajem i dziecko nie komplikuje waszych relacji to czemu ma nie wyjść ? :)
     
  9. Kasica_

    Kasica_ Aktywna w BB

    Tak jak wspomniała Robrojka - tylko w przypadku kiedy ma sie doczynienia z niedojrzaloscią, to wtedy owszem... normalni ludzie powinni sie cieszyc z narodzin dziecka, a nie wypatrywac zagrozenia dla zwiazku
     
  10. blackhorde

    blackhorde Początkująca w BB

    Czesto zdarza sie pracowac po dwie zmiany, np. w sierpniu - mamy 10 sierpnia, a ja mam przepracowane 18 dni przeliczajac to na 8 godzinne dni pracy. Mimo tego z zona, ktora jest na macierzynskim wychowujemy trzy miesieczna coreczke i zadne z nas zalamania czy depresji nie przezywa. Wazna jest tu kwestia podzialu obowiazkow, wzajemnego wspierania i zarzadzania tym co mamy. Po pracy nie mam problemu zawinac malenstwo w chuste i isc na zakupy czy spacer, ugotowac obiad albo zostac z dzieckiem w domu i dac czas zonie na wyjscie i odpoczynek od monotonii codziennosci. Mimo mojej i mojej zony pracy mamy ochote na seks - jedynie okazji do tego jest malo :p

    Moim zdaniem zarzucanie nienormalnosci osobom bojacym sie rzeczy nieznanych, poszukujacym rad i probujacym sie na nie przygotowac jest "nienormalne" ;)
    Raz byw lepiej raz gorzej, jesli nie laczy nas tylko seks a dziecko jest chciane i oczekiwane to wiemy czego sie spodziewac. W koncu staramy sie o przyjscie na swiat naszego skarbu, malej kruszynki i bedziemy w tym razem.


    Wysyłane z mojego GT-S5570 za pomocą Tapatalk 2
     
    Ostatnia edycja: 10 Sierpień 2014
  11. reklama
  12. 4-listna

    4-listna Zaciekawiona BB

    Tak, jest zagrożeniem dla związku. który jeszcze do tego nie dojrzał. Jeśli kobieta i mężczyzna są przygotowani do macierzyństwa i tacierzyństwa wówczas nie ma mowy o żadnym zagrożeniu. Choć trudne chwile przechodzi się zawsze :)
     
  13. Nadulina

    Nadulina Fanka BB :)

    Bardzo fajnie napisane :)
     

Poleć forum