reklama

czy to jest zdrada, podwójne życie?

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez elżbieta_a, 22 Wrzesień 2011.

  1. elżbieta_a

    elżbieta_a Początkująca w BB

    Jesteśmy w zwiazku. Ja po rozwodzie, on w trakcie. mieszkamy w jego miescie. Ja odwiedzam swoje dzieci na drugim końcu Polski - mieszkają tam z ich ojcem, a moim byłym mężem. Jego dzieci są w tym samym mieście. Nie odwiedza ich gdyż jego jeszcze żona jest zaborcza i bardzo utrudnia, więcej zabrania kontaktów z dziećmi. Ja jadąc do swoich dzieci na kilka dni, mieszkam w domu, który jest naszą wspólnotą małżeńską /jest trudność z podziałem, gdyż mieszkają tam jeszcze moi rodzice/. Kiedy jadę do dzieci nie stać nas na wynajem hotelu na te kilka dni i mieszkam razem z nimi /dzieci i rodzice. Z eks nawet nie rozmawiam. Jest tam jedna kuchnia, jedna łazienka. Po prostu sie mijamy, tzn. gdy on jest ja nie wchodzę lub wychodzę - w zależności od sytuacji/. Mój partner jest bardzo zazdrosny i uważa, że mieszkając tam - bardzo go poniżam. On twierdzi, że to wygląda tak jakby u mnie nic się nie zmieniło, jakbym prowadziła podwójne życie. Bardzo go kocham i nie chce go ranić, ale nie mogę nie odwiedzać moich dzieci. Uwielbiam z nimi spedzać wspolne chwile.Partner nie chce by dzieci mieszkały z nami. Jak uważacie, powiedzcie proszę, czy to że tam mieszkam przez kilka dni jest , no zdradą mojego partnera? czy to jest naprawdę jak podwójne moje życie? Bo ja tak nie uważam. A może to ja się mylę? już sama nie wiem.
     
  2. DomiK

    DomiK Fanka BB :)

    A czemu partner nie chce, żeby Twoje dzieci mieszkały z Tobą?
     
  3. reklama
  4. Silmiriel

    Silmiriel Gość

    Przede wszystkim bardzo mi się nie spodobało to, że piszesz, że on nie chce, by Twoje dzieci z Wami mieszkały. To kocha Ciebie razem z dziećmi, bo przecież to część Twojego życia, czy tylko wyrywkowo? Bez sensu... A co do tej sytuacji. Nie wydaje mi się, by to była zdrada. Przecież nic Was nie łączy, prócz dzieci, ale to wiadomo, a że mieszkacie pod jednym dachem przez parę dni... No tak się złożyło.
     
  5. martaik

    martaik Fanka BB :)

    gdyby mój partner nie chciał mieszkać z moimi dziećmi to zakonczyłabym tą znajomość raz na zawsze!!! dla mnie dziecko jest numerem jeden!!!!
     
  6. fikusek1988

    fikusek1988 Mama Alanka:)

    dokladnie.
     
  7. anek30bb

    anek30bb Fanka BB :)

    zgadzam sie w 100%,ja też jestem po rozwodzie,przeprowadziłam się do innego miasta bo mój partner ma tu prace ale jestem tu z moim dzieckiem,skoro związał się ze mną to związał się też z moim dzieckiem,i nie wyobrażam sobie żebym mogła dla faceta zostawić dziecko az mi słów brak
     
  8. martaik

    martaik Fanka BB :)

    My zyjemy z moim mężem i ojcem mojego dziecka, ale gdyby los spłatał mi figla i miałabym byc kiedys z kims innym to tylko kims takim kto pokochałby rownież moje dziecko. Nie wyobrażam sobie takiego dnia gdy nie miałabym dziecka obok siebie, z powodu innego niz weekendowy wyjazd do dziadków. Moje dziecko, a teraz juz wlasciwie dzieci( jestem w 9tc) są dla mnie wszystkim, mąż jest ważny ale dzieci nieporownywalnie wazniejsze, moj A wie o tym i z tym nie walczy, dla niego takze to maluchy sa numerem 1( zwłaszcza Staś, nasz 10-miesieczny synek, w drugą ciążę jeszcze niedowierza, nie sądził że mamy tyle szczescia:):):))
     
  9. elżbieta_a

    elżbieta_a Początkująca w BB

    Moje dziewczyny mają 18 lat. A on oświadczył, że chce tylko mnie. On z kolei ma 35 lat.
     
  10. reklama
  11. elżbieta_a

    elżbieta_a Początkująca w BB

    A i nie dodałam, że jestem od niego starsza o 10 lat.
     
  12. fikusek1988

    fikusek1988 Mama Alanka:)

    ze chce tylko ciebie a twoich dzieci nie?:szok: co ty z nim robisz:szok: zostyawilas dzeci dla faceta ktory ich nie chce:/ dziwie sie niektorym kobietom!
     

Poleć forum