reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

czy to juz koniec?

Dołączył(a)
9 Sierpień 2008
Postów
2
Rozwiązania
0
Po czym mozna poznac ze to juz koniec malzenstwa? Kiedy powiedziec dosc i poprostu koniec? Co musi sie stac zeby miec pewnosc ze juz nic z tego nie bedzie?
Bardzo kocham meza ale.... te klotnie.... Niewiem czy chce zeby moje dziecko patrzylo jak placze...
Czy sa wsrod Was takie osoby ktore odeszly? Co takiego przechylilo te szale?
 
reklama
M

mamu$ia

Gość
Myśle, że w każdym związku są chwile lepsze i gorsze trzeba ze sobą dużo rozmawiać, szczególnie jeśli dochodzi do kłótni trzeba zachować spokój i starać sie wyjaśnić wszystko rozmową a nie kłótnią. Najważniejsze żeby dzieci nie uczestniczyły w tym wszystkim. Nie warto też być z kimś kto cie nie szanuje, kogo nie kochasz, a już napewno trzeba zostawić drania, który zdradza lub bije... Dobro dziecka to spokój, trzeba o niego zadbać:tak: A także o swoje szczęście. Warto sie czasem dać sobie czas na odpoczynek od siebie (np. wyjazd) i przemyśleć wszystko na spokojnie, decyzje podejmowane pochopnie bardzo często są niesłuszne... Radzę też nie kierować sie opinią innych a swoją intuicją i głosem serca:-)
 

mw80

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Czerwiec 2007
Postów
84
Miasto
leeds
Rozwiązania
0
to nie jest tak prosto....mi wlasnie sie wali malzenstwo:frown: nie ma klotni, alkoholu...ale jest ona ta trzecia....postanowilismy sprobowac byc razem...bo ja nie chce zeby maz odchodzil,ale chyba to nie ma sensu...:-(nie jestesmy juz razem,jestesmy obok siebie....i juz mam dosyc przelanych lez...skoro oni nie potrafia zerwac ze soba kontaktu...walcze!!!ale powoli opadam z sil i zaczynam sie wyjalawiac....mam nadzieje ze Wam sie uda:tak:
 

miauczus54

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Listopad 2007
Postów
340
Miasto
Wrocław
Rozwiązania
0
Zgadzam się czasami jest dobrze od siebie odpocząć lub też wspólnie zmienić otoczenie. Jeśli jest szansa wyjedźcie gdzieś razem. Inaczej sie rozmawia w domu,u mnie mój mąż ma niestety inne skupienie w domu:/ a co do sytuacji gdy jest ta trzecia..
Z doswiadczenn wiem ze niestety najlepszym sposobem by wrócił jest odejść
 

mamoośka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Październik 2007
Postów
6 506
Rozwiązania
0
Po czym mozna poznac ze to juz koniec malzenstwa? Kiedy powiedziec dosc i poprostu koniec? Co musi sie stac zeby miec pewnosc ze juz nic z tego nie bedzie?
Bardzo kocham meza ale.... te klotnie.... Niewiem czy chce zeby moje dziecko patrzylo jak placze...
Czy sa wsrod Was takie osoby ktore odeszly? Co takiego przechylilo te szale?
Wiesz ja odeszłam od męża po wielu latach małżeństwa/prawie 18/.Moje życie było pasmem nieszczęśc- kłótni,awantur.Wiele lat przechodziłam z dziemi gehenne,aż w końcu zdałam sobie sprawe,że nie warto.Dzieci potrzebują spokoju,a nie słuchania tego co rodzice mają sobie do zarzucenia.Odwarzyłam się na ten krok.Wynajełam mieszkanie kilka ulic daleji wyprowadziłam się zabierając tylko dzieci.W tym czasie podałam o rozwód i alimenty.Sprawe wygrałam i od 6 lat mam w końcu spokój.Wiem,że jestem teraz szczęśliwa a moje dzieci razem ze mną.
 
M

mamu$ia

Gość
Moja mama też rozwiodła sie z ojcem, bo robił awantury przez całe 17 lat ich małżeństwa. Z doświadczenia powiem, że życie z kimś "dla dobra dzieci" wychodzi na złe dzieciom przede wszystkim:-( Rozwód to najlepsza decyzja jaką moja mama podjęła w życiu. Szkoda tylko, że tak późno i ja z bratem musieliśmy cierpieć przez cały ten czas.
 
Dołączył(a)
28 Październik 2008
Postów
2
Rozwiązania
0
ja mam podobna sytuacje jest mi strasznie ciężko bo bardzo kocham swojego męża wybaczyłam zdradę wydawało mi sie że jeśli mąż wrócił i chce zostac to mozemy o tym zapomniec przeciez tyle lat a jestem 13 po ślubie d nam szanse odbudowac zwiazek i chyba sie myle mija 10 miesiąc jak został w domu z tamtą kobietą jak twierdzi to byla pomyłka ale ja schudlam mimo ze jadlam 7 kg a on ostatnio powiedzial ze mnie szanuje jako kobiete matkę ale nie potrafi na nowo pokochac.Jak zadaje pytanie chce jeszcze to naprawiac odpwiada nie wiem,nie hcce zebym sie wyprowadziła z córką ani podjela krokow o sepercje a nic nie robi zeby sytuacja sie zmieniła.Wychodzi wieczorem wraca jak juz ma pewnosc ze sspie kapie sie i idzie spac i tak codziennie nie wiem co robic bo nie przestałam go kochac a codziennie czuje jakby wbijal mi nóz prosto w serce.Moja córka zadaje duzo pytan bo uwielbia swojego tate tłumacze jej ze Tata sie zagubił ale nigdy nie przestanie jej kochac i bardzo mi przykro ze tez cierpi.Ostatnio powiedziala ze jej marzenie pod choinkę to Tata i Mama kochający sie jak dawniej Proszę Was o radę co mam robic dla mnie rodzina to cały świat
 
Dołączył(a)
7 Listopad 2008
Postów
3
Rozwiązania
0
Dumis, powiem Ci na własnym doświadczeniu. Zmienić można niestety tylko siebie, nie kogoś innego... Przykre, ale prawdziwe. Jednak ktoś mi prowiedział, że związek to 'system naczyń połączonych' - jedno się zmienia, to i drugie musi się zmienić. Zacznij od siebie.
Ja tez miałam taką sytuację z mężem: dziwne ukrywane telefony, smsy nie wiadomo od kogo, potem się dowiedziałam o niej. Rozpaczałam, pytałam dlaczego, prosiłam. Świat mi się zawalił, schudłam potwornie. I nic. On zrobił się wstrętny, dokuczał mi, robił awantury o byle co. I kłamał. Udowadniał, że jestem nikim. I wiesz co? Wzięłam się w garść i zajęłam sobą. Nie dlatego, ze jemu uwierzyłam, że jestem taka beznadziejna. Wprost przeciwnie - wmawiałam sobie, że jestem fajna i też mi się coś dobrego od życia należy. Zaczęłam wychodzić do znajomych, zwiedzać miasto, chodzić na koncerty, wystawy (nawet jak nie masz kasy, to coś bezpłatnego organizują, czesto dla dzieci też). Pomyśl co Ciebie interesuje i zajmij sie tym. Wiem, że to trudne i trzeba się zmuszać do normalnego życia, że o radości nie wspomnę. Ale efekt był taki, że mężuś wraca do domu, a ja zamiast mu płakać i robić wyrzuty, roześmiana mówię: wiesz byłam dziś tu i tu, żałuj, było super. Widziałam to i to... Pojutrze idę gdzieś tam. Jak mowil, że będzie dłużej w pracy (jasne...), to ja na to: dobrze, bo ja mam to i to na dziś zaplanowane. Też mnie nie będzie... ALE BYŁ ZDZIWIONY! Normalnie aż miło było zobaczyć te miny. Jakby nagle zrozumiał, że nie jest pępkiem mojego świata!!!! I zaczęło mu zależeć. Nawet zaczął wychodzić ze mną zamiast 'siedzieć w pracy po godzinach'. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale zacząl się o mnie starać od nowa. Tylko ja już byłam inna:) i to co było już nie wróci-to ślepe zakochanie i zapatrzenie w tego "jedynego". Ale i tak na zgliszczach można budować. Może już ostrożniej, może już nie pałac a zwykły dom, ale można. POWODZENIA
 

mija79

Patrysiowa mama
Dołączył(a)
30 Czerwiec 2006
Postów
9 175
Rozwiązania
0
U mnie jest podobna sytuacja.Niewiem od czego zacząć.Jestem z nim prawie 11 lat.4po ślubie.Praktycznie zawsze było coś nietak.Kiedy był w wojsku,niechcąco dowiedziałam się,że spotykał się z dziewczyną.Spotkałam się z nią.Niepowiedział jej,że ma dziewczyne.Wydawało mu się,że ona się w nim zakochała i niechciał jej zranić.Przed samym ślubem popisałam z jego koleżanką ze szkoły.Dowiedziałam się że ja tz.że w portfelu nosił zdjęcie swojej siostry,nie dziewczyny.On tłumaczył,że kolega tak to nazwał,tylko dlaczego on tego nie sprostował?W tym roku doszło do mnie,że bedąc w ciąży on robił wypady za miasto z inną.Oboje twierdzą ,że nigdy niebyli sami,ale jakoś im niewierze.Teraz znowu wyłapuje jakieś sygnały.Niewiem już czy uwydatniam sobie pewne sprawy czy znowu sie cś dzieje.We wrześniu rozmawialismy nad rozwodem,jednak dalismy sobie szanse.W listopadzie wspomniałam o separacji.Jednak skończyło się na rozmowie.Wdaje mi się ,że kocham go jeszcze skoro boli mnie to co on robi.On jakby nie zwracał na mnie wogóle uwagi.W kwietniu po tym co sie dowiedziałam wyprowadziłam się.On jednak nieprzyjechał po mnie nastepnego dnia a pojechał na ryby.wiem,że zrobiłam błąd dzwoniąc do niego.Bałam się,że zostane sama,samotna.Teraz myślę,że nadobre by mi to wyszło.
Cóóż troche sie rozpisałam,a to jeszcze nie wszystko.:-(
 
reklama
Dołączył(a)
28 Październik 2008
Postów
2
Rozwiązania
0
Podziwiam Cię że potrafiłaś zająć się sobą ja nawet jak wyjde gdzieś ze znajomymi cały czas myślę o domu i tej całej sytuacji i mam wrażenie ze wszystkie osoby widzą ze myślami jestem gdzieś daleko i nie specjalnie jestem duszą towarzystwa jak kiedyś kiedy byłam szczęśliw.Brakuje mi normalności przestał wychodzić z domu więcej czasu poświęca rodzinie jest ale nie widzę uczuć.Kiedyś powiedział mojej koleżance ze nie jest typem faceta który pada do nóg opowiedziała mi to i z jej relacji wyglądało że potrzebuje czasu żeby wrócic do normalności ale czy to prawda,niewiem.Mówie mu czasami że go kocham żeby wiedział że z mojej strony jest szansa odpowiada wiem i to tak boli czuje sie jak porzucony pies którego nikt nie nakarmi a czasami kopnie żeby nie zawracał głowy.Przepraszam że to pisze ale działa to jak terapia na odległość i przynosi mi ulgę.Większość naszych przyjaciół to wspólni i przed nimi i rodziną nie potrafię się wywnętrzać ponieważ sądze że nie mogą być obiektywni szanując nas oboje.Dzięki dziewczyny że jesteście.
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
KiniakB Czy to normalne? Nie wiem juz co robic! Potrzebuję porady 18
V Czy to juz sa żylaki? Potrzebuję porady 4
M Nie mam juz sily do własnego dziecka Potrzebuję porady 18
N Czy to juz obsesja? Potrzebuję porady 12
Natalka92 Czy to juz czas na porod ? Potrzebuję porady 2
martynka999 Czy bedzie juz widac? Potrzebuję porady 4
P Czy to juz ? Ciąża, poród, połóg 67
E Juz nie dajemy rady:/ Potrzebuję porady 21
B Czy porod juz blisko ? Ciąża, poród, połóg 8
K Nie mam juz sily:-( Zdrowe dziecko 16
C pomożcie mamusie juz nie daje rady Potrzebuję porady 6
E Sama juz nie wiem.... Zwierzenia 5
E Juz sobie nie radze:-( Przedszkolaki 21
samotnaja Tak dlugo juz mnie to meczy.. Zwierzenia 2
E Gdy dziecko bije inne dzieci-juz nie wiem co robic.. Przedszkolaki 3
xXxIzuLQaxXx Prosze o pomoc, chodzi o 3 miesieczne dziecko.. Juz nie wiem co myslec. Wyniki badań. Forum pediatryczne 23
pam_x_pam Mam juz dosc.... Zwierzenia 21
pchelka10.05 dydus - smoczek (((( Nei mam juz siły (((( POMOCY Dzieci urodzone w grudniu 2009 4
ewika87 moja dzidzia juz ma - chwalimy sie co już mamy lub co kupiliśmy Dzieci urodzone w listopadzie 2011 3454
tulaga Moje dziecko nie spi juz 2 miesiące.POMÓŻCIE Spanie 12
joll Ale to juz było....czyli kwietniowe archiwum Archiwum mam kwietniowych'11 1188
A Sylwester-juz dzis! Przedszkolaki 0
LilithGoth Alanek jest juz z nami :) Gratulacje 5
A a ja juz nie chcę tego ratować Relacje rodzinne 11
aniaslu Nasze Skarby juz z nami Dzieci urodzone w sierpniu 2007 0
tygrysek235 nie mam juz sily... Zwierzenia 6
O emilka jest juz z nami Gratulacje 4
Zuz-Inka Macius jest juz z nami Gratulacje 3
zabolik 8,5 miesiaca co dawac do przegryzenia??biszkopty juz?? Żywienie 17
A Bartus juz z nami jest!!!!!!!!!!!! Gratulacje 8
Ania76 Juz zaraz WAKACJE:) Dzieci urodzone w czerwcu 2006r. 224
klavell Skaza w Niemczech potrzebne na juz... Żywienie 6
pati80 A kiedy masz juz dosyc bycia mamą..... Dzieci urodzone w sierpniu 2006r. 5
majulek Kiedy Odstawic Dido, Smokusia... Czy Juz Czas? Dzieci urodzone w lutym 2006r. 4
Jusia22 Sama juz nie wiem co mam robić? Dzieci urodzone w listopadzie 2005 3
D moja Julka juz jest z nami :) Dzieci urodzone w czerwcu 2007 33
kasiulla23 czy to juz lato?? jak ubierac?? Dzieci urodzone w marcu 2006r. 24
susumali Mamo, popatrz co juz potrafie!!! Dzieci urodzone w lutym 2007 4068
Krecik Co juz umiem? (Osiagniecia naszych skarbow) Dzieci urodzone w lipcu 2006r. 1110
beata8422 łzy? czy juz są? Dzieci urodzone w czerwcu 2006r. 18
M Mloda_mama ma juz swoja dzidzie :) Dzieci urodzone w sierpniu 2006r. 2
M Młoda_mama ma juz swoja dzidzie :) Dzieci urodzone we wrześniu 2006 22
B Mam juz córkę. Gratulacje 10
Moniqa Poród - juz tak blisko :) Dzieci urodzone w październiku 2006 75
A Moja Daria jest juz z nami ;) Gratulacje 1
andzia_82 nie moge dac juz rady Roczniaki i dwulatki 4
blond emilie jest juz na swiecie Dzieci urodzone w lutym 2006r. 15
Sorbuś Moja ukochana Majeczka jest juz na świecie Gratulacje 10
E maluszek jest juz z nami:) Gratulacje 13
Caro18 Nasze Kochanie jest juz z nami od 03.01.2006r. :-D Gratulacje 10
Podobne tematy


















































Do góry