reklama

Czy u wizyta u dentysty moze byc przyjemna ?

Temat na forum 'Zdrowe zęby - porady dentysty' rozpoczęty przez Katarzyna Buss-Maleszka, 13 Marzec 2014.

  1. Michasia84

    Michasia84 Fanka BB :)

    widzę że nikt tu nie chce się wypowiadać :D to może ja zachęcę?

    Moje dzieciaki poszły pierwszy raz do dentysty już razem.. młodszy miał wtedy jakieś 1,5 roku, starszy 4,5 :) starszy poszedł tylko kontrolnie bo ma ładnie zdrowe ząbki ale jak już tam bylismy to panie wypatrzyły minimalne ubytki w zagłębieniach 5? czy 6? nie pamietam ;) wyczyściły mu jeden, zaplombowały i wtedy zaczął się płacz.. ale nie dlatego że go bolało.. tylko dlatego że nie chciał mieć zrobionych wszystkich ząbków na raz bo by więcej tam nie poszedł a chciał przyjść znowy (ahh te naklejki i kolorowanki :D ) tak więc co tydzień po jednym ząbku robliśmy a on dzielnie paszczę otwierał :)

    młodszy poszedł z tytułu próchnicy na ząbkach.. początki były ciężkie i trzebabyło siłą mu buźkę otwierać, były piski, wrzaski, płacz, bezdech.. a teraz to już otwiera jak krokodyl :) i nawet nie muszę trzymać na kolanach :)
     
  2. reklama
  3. Dzieki za pierwsze wpisy. Jak widać do dentysty mozna sie przyzwyczaić. Wszystko zależy od rodziców i czy chcą aby ich pociecha nie miała problemów z ząbkami,

    pozdrawiam
     
  4. A w jakim wieku była wtedy córka na pierwszej wizycie ?
     
  5. kusmir

    kusmir Fanka BB :)

    Podczas mojej ostatniej wizyty miałam przyjemność napotkać strasznie sympatyczną i odważną dziewczynkę podczas jej pierwszego spotkania z dentystą. Głośno oświadczyła, że nie boi się zabiegu, dzięki czemu jest lepsza od innych dziewczynek w klasie. Jak się okazało mówiła prawdę, ponieważ jako nagrodę otrzymała od mamy małą maskotę pieska. Myślę, że był to dobry sposób wynagrodzenia, zdecydowanie lepszy niż zafundowanie batonika czy loda.
     
  6. olawis

    olawis Początkująca w BB

    coraz częściej jest - nie dość, że sprzęt mają lepszy to są mili. No i profilaktyka robi swoje - częściej wizytujemy kontrolnie :D
     
  7. krolcia

    krolcia Fanka BB :)

    A ja mam przykre doświadczenia:-(. Mimo, że pani dentystka super podeszła do sprawy i ja i ona zrobiłyśmy wszystko co można było zaczynając od pogadanki w domu, przez wizytę kontrolną i pogadanki z panią dr a kończywszy na nagrodzeniu dziecka za odwagę to synek wie, że wizyta wiąże się z nieprzyjemnościami i teraz jak rozmawiałam z dzieckiem, że trzeba iść się skontrolować to już jest płacz i strach.:-( A robiliśmy tylko jedną maleńką dziureczkę, bo zareagowałam natychmiast jak tylko zauważyłam problem.
    I teraz co? Mimo najszczerszych chęci dziecko ma już uraz i jak tu teraz zapewnić go, że wizyta u dentysty to nic strasznego?
     
  8. kasianka

    kasianka Fanka BB :)

    Moja córka poszła ze mną pierwszy raz do dentysty jak miała ok roku.. Bardziej w celach oswojenia :) Ja mam bardzo słabe zęby, do dentysty chodziłam bardzo często a i tak ciągle coś się działo. No i od zawsze się bałam. Więc chciałam, żeby moja córka się nie bała. Mamy wspaniałą dentystkę i to chyba jest najważniejsze. Iga już od drugiego roku życia miała leczone zęby i tylko raz kilka minut siedziała u mnie na kolanach a potem już sama..na początku kobieta w trakcie leczenia cierpliwie tłumaczyła jej co będzie robić (oczywiście w wersji dla dzieci...) popryskała jej rączkę wodą, wiertełkiem coś tam delikatnie skrobnęła po paznokciu, wszystko dała do oglądania, pozwoliła wybrać kolor śliniaczka, kubeczka a przy najtrudniejszych momentach opowiadała bajki. plus wybór koloru plomby, pierścionka, pasty-miniaturki i Iga kupiona. do dentystki (ciągle tej samej) chodzimy bardzo często bo Iga ma słabe zęby, ale zawsze z radością (czego ja do końca nie pojmuję :-p). Moja córka-histeryczka pozwoliła sobie nawet zrobić zastrzyk i wyrwać zęba..
    Tak więc myślę, że jednak grunt do podejście i wszystkim życzę takiej dentystki jak nasza (bo ze mną też się użera, twierdzi że woli Igę niż mnie na fotelu:angry:)
     
  9. reklama
  10. arabica

    arabica Aktywna w BB

    pytanie dość ciekawe, ale z doświadczenia wiem, że taka wizyta w gabinecie może być przyjemna. Tylko potrzebne jest nasze odpowiednie nastawienie, to, żeby dziecko odpowiednio przygotować no i też trzeba wybrać możliwie najlepszy i najbardziej przyjazny gabinet. A jak ktoś będzie takiego szukał w Krakowie to polecam się wybrać do Galerii Uśmiechu, starają się o to, żeby pociechy czuły się jak najlepiej, dostają też po każdej wizycie jakiś drobny upominek.
     
  11. Potwierdza sie w waszych wypowiedziach, ze jednak podejście rodziców i lekarza, do którego trafiacie jest najważniejsze. Nawet największy wrażliwiec da wtedy radę z uśmiechem. Fajnie was czytać. Jedna mama napisała, ze jej maluchowi jednak zle sie wizyty kojarzą, najprawdopodobniej Twoje dziecko potrzebuje oswoić sie z nowa sytuacja i jesli ma tylko malutkie rzeczy do robienia ( tak jak napisałas szybko reagujesz) to wszytsko zmierza ku dobremu.

    trzymam kciuki
     

Poleć forum