reklama

Czy ważna jest obecność ,,własnego,, lekarza przy porodzie?

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez colcia, 6 Lipiec 2012.

  1. colcia

    colcia Zaciekawiona BB

    Witam,
    Miałam mieć dziś wywoływany poród i pomimo strachu przed bólem (że niby jest trudniejszy) cieszyłam się, bo miał byc przy tym mój lekarz prowadzący. Podczas badania lekarz zrobił masaż szyjki i zasugerował aby jeszcze poczekać kilka dni aż się samo zacznie-naturalnie. Teraz zaczęłam się troszke obawiać tego, że jak się jednak samo nie zacznie naturalnie to i tak we wtorek będę miała wywoływany poród,ale z tą różnicą, że już bez mojego lekarza prowadzącego i starsznie się tego obawiam. Czy bardzo ważna jest obecność lekarza przy porodzie indukowanym? Teraz trochę żałuję, że jednak nie uparłam się na dzisiaj na wywołanie, bo i tak może się okazać, że sama nie urodzę, a jeszcze będę się użerać z obcym lekarzem przy wywoływaniu.
     
  2. martela

    martela Fanka BB :)

    Nie wiem jak jest gdzie indziej,ale u mnie nie było lekarza przy porodzie,po prostu nie był potrzebny,zbadano mnie w izbie przyjęć,a potem cały poród prowadziła położna a lekarz zjawił się na sam koniec jak dziecko praktycznie było na świecie...tak że nie wiem czy to ważne,dla mnie chyba nie...powodzenia:-)
     
  3. reklama
  4. ania_kropla

    ania_kropla Fanka BB :)

    przy moim porodzie był lekarz, ale nie mój prowadzący tylko (tak się złożyło) kolega mojej siostry i jego rola polegała tylko na tym, że był i patrzył, a potem zszywał, cały poród przeprowadzała położna i ja akurat trafiłam na rewelacyjną kobietę:tak:
     
  5. RiSiA

    RiSiA Gość

    przy porodzie jest położna lekarz jest tylko dodatkiem...chyba, że jest to CC albo poród jest z komolikacjami. Ja rodziłam akurat jak moga gin była na urlopie :tak:rodziłam przy dwóch lekarzach obcych:tak:
     
  6. agrafka80

    agrafka80 Fanka BB :)

    colcia, moim zdaniem to nie ma znaczenia, bo faktycznie zazwyczaj lekarz przychodzi tylko na koniec, albo jak coś się dzieje. Chociaż pewnie lepiej byś sie czuła gdyby był, jeśli go lubisz i masz do niego zaufanie.
    Ja miałam dwa porody indukowane i z racji tego ze obydwa były lekkie personel medyczny był obecny w minimalnym zakresie :)
    Pierwszy poród, pierwsza faza 5 godzin, druga 20 minut. Położna podłączyła mi oksytocyne, przychdoziłą raz na jakis czas sprawdzić postęp, po 3 godzinach powiedziałą ze mogę isc pod prysznic i odebrała poród. Lekarz i stażysta mnie tylko zszywali.
    Drugi poród, pierwsza faza 1 godzina, druga 10 minut. Tutaj było inaczej bo na izbie przyjęć okazało się, ze ejst właśnie mój lekarz prowadzący. Poród był bez komplikacji, ale chyba z racji młodego wieku i chcęci zdobywania doswiadczenia cały poród obsługiwał lekarz, położna tylko podłączyła mi oksy i dopingowałą podczas parcia :)))))

    Ale fakt, że drugi poród z racji tego, ze tak przebiegał i że był lekarz którego znalam, wspominam dużo przyjemniej i bardziej emocjonalnie.
     
  7. kłaczek

    kłaczek Fanka BB :)

    Mysle ze to ma znaczenie wylacznie dla komfortu psychicznego rodzacej - ma "swojego" lekarza, jemu ufa, zna go, a porod to "impreza" dosc intymna. Tak naprawde to nie ma znaczenia dla samego porodu - jak Dziewczyny pisza - jesli porod nie jest powiklany, lekarz nie jest nawet potrzebny, a jesli cos sie dzieje, to wszystko jest w "papierach" i kazdy lekarz na podstawie karty ciazy i zastanej sytuacji bedzie wiedzial co robic.
    Ostatnio rodzilam przy 2 poloznych, lekarza nie widzialam na oczy, za to polozne byly odjazdowe.:-D
     
  8. andrzelika1989

    andrzelika1989 Fanka BB :)

    ja bym nie wywoływała, moja mama popełniła taki błąd z moją siostrą lekarz jej powiedział,że jak chcę żeby on jej poród odbiera wywoła jej w 38 tyg, bo później go nie ma, i właśnie przez to moja siostra miała problemy po porodzie jednak było za wcześnie o te 2 tyg, bo musiała leżeć pod aparaturami... Kiedy przyjdzie czas wtedy się urodzi , a jeśli nie to po terminie lepiej wywołać niż przed. Jak twierdzą lekarze dziecko można przenosić do 2 tyg.
     
  9. Ulkan

    Ulkan Mama Wojtusia i Franusia

    Ja rodziłam z oksytocyną, lekarz był owszem, ale spokojnie w czasie porodu siedział na fotelu. Całą prace odwaliły za niego położne. W moim przypadku ograniczył się tylko do szycia, bo synek był duży i musiałam być nacinana. Tyle. Myślę, że jakby go nie było, to poród przebiegł by tak samo;)
     
  10. reklama
  11. aleesa

    aleesa Zaciekawiona BB

    marzenie,w uk pielegniary odbieraja porody
     

Poleć forum