Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Oj tak święta prawda, u mojej córci w szkole dyrekcja nawet na drzwiach wejściowych powiesiła karteczkę z informacją, by dzieci zakatarzone lub kaszlące pozostawiać w domu. Oferują nauczanie indywidualne w trakcie choroby. Nic to nie daje rodzice i tak pchają chore dzieci do szkoły. Nawet ostatnio jak przyszłam po córcię i w trakcie rozmowy z woźną wspomniałam, że córcia będzie zwolniona z w-f i basenu, bo tak często choruje i ma dużo nieobecności, jedna z mam wtrąciła się do rozmowy i stwierdziła, że ona tam córkę posyła do szkoły nawet jak chora jest, dostanie leki przed wyjściem i do szkoły. Dosłownie ręce opadają, czy ci ludzie nie myślą, że rozsiewają zarazki."mega odpowiedzialni" rodzice wolą uganiać się za pracą niż dbać o zdrowie swoich dzieci i puszczają do zerówki dzieci z wszystkimi możliwymi wirusami i chorobami, włącznie z ospą czy zapaleniem oskrzeli... liczą na to, że a nóż widelec się uda...

Mogę z czystym sumieniem polecić Wam IMMULINĘ.Stosuję ją u córci bo syn od marca nie chorował więc nie podaję mu nic. A Ola co trzy tyg. anginy albo ostre infekcje gardła. No i od maja podaję ten syrop i jak dotąd nie miałyśmy nawet katarku(aż boję się pisać).Na początku jedno opakowanie podawałam w zwiększonej ilości czyli nie 5ml a 10ml żeby ją nasycić bo była wtedy w słabej formie. Teraz pije 5ml i jest ok. Nie wiem jak to będzie wyglądało od września kiedy znów zacznie się przedszkole ale mam cichą nadzieję,że da radę.