reklama

Dieta mamy karmiącej ;)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w styczniu 2015' rozpoczęty przez bada m., 11 Grudzień 2014.

  1. bada m.

    bada m. Fanka BB :)

    Jako,że już niedługo temat ten będzie dotyczył większości z nas zakładam nowy temat ,który przyznam szczerze trochę mnie przeraża
    Dzielmy się tutaj swoimi spostrzeżeniami i poradami :happy:
     
    Ostatnia edycja: 11 Grudzień 2014
  2. bada m.

    bada m. Fanka BB :)

  3. reklama
  4. alecta

    alecta Fanka BB :)

    Ja karmiąc Tymka żadnej diety nie stosowałam i teraz też nie zamierzam.
    Może przez pierwszy tydzień po wyjściu ze szpitala faktycznie uważałam na to co jem, ale później powoli zaczynałam jeść normalnie aż w końcu niczego sobie nie odmawiałam.
    Teraz też mam zamiar tak robić.
     
  5. sprite

    sprite Fanka BB :)

    bada, podczytuje hafiję już dłuzszy czas. przebabka jeśli chodzi o KP :tak::tak::tak::tak::tak:
     
  6. Megami

    Megami Bóg jest szaleńcem ;)

    Super link! :tak: Także nie zamierzam ograniczać się specjalnie bo KP...
    Kiedyś była seria w ddtvn chyba o matkach z różnych stron świata. Jakie one miały diety, cho cho cho :-D Nasi lekarze złapali by się za głowy.

    Jedno ale mam. Czasem trzeba przejść na dietę eliminacyjną i to solidnie restrykcyjną (np. zero nabiału, łącznie z czytaniem etykiet). Ale to gdy są konkretne objawy u dziecka.

    Na zwiększenie laktacji dobre popijanie słodu jęczmiennego :tak: Mi nie były potrzebne wspomagacze na szczęście.
     
    Ostatnia edycja: 11 Grudzień 2014
  7. bada m.

    bada m. Fanka BB :)

    ja zwiększania laktacji też nie potrzebowałam,za to bardzo mi pomogło picie szałwi 2-3 razy dziennie po filiżance przy nawale pokarmu,który występował u mnie zawsze około 4 doby po porodzie,:tak:także juz kupiłam i biorę ze sobą do szpitala


    moi chłopcy niestety obaj kolkowi i z nietolerancją mleka krowiego byli,zobaczymy jak to będzie z Gniewkiem
     
  8. Żelka

    Żelka Fanka BB :)

    tak polecam szałwie <3 mnie też ratowała przy nawałach ... a na początku przy Tymku miałam je dość często :confused2: och i zimna rozbita kapusta na cycki <3 ta ulga ... ten zapach :rofl2::rofl2::rofl2:
    Co do KP i diety ja też jakoś bardzo nie stosowałam, chociaż może inaczej, przerzuciłam się na dania z parowaru i cudowałam różności które można zrobić na parze :) ewentualnie w piekarniku. Ograniczyłam smażone bo chociaż się robi najszybciej jednak, wiadomo samo zdrowie to to nie jest ;)

    A na laktacje piłam wode lekko gazowaną, normalnie u mnie działała cuda ;)
     
  9. Megami

    Megami Bóg jest szaleńcem ;)

    Oj tak, dziewczyny - dużo wody do szpitala weźcie(ew. niech wam dowożą)! Raz, że tam gorąco i pić się chce, dwa że z czegoś to mleko wziąć się musi :-D
     
  10. reklama
  11. bada m.

    bada m. Fanka BB :)

    oj tak Megami,Żelka ja też piłam jak na kacu,ciągle mi było mało,a raz jak się mąż czy mama spóźnili i nie miałam co pic to prawie płakałam z pragnienia :szok:
     
  12. Żelka

    Żelka Fanka BB :)

    u mnie babki sobie Karmi przemycały ;) do szpitala, ja miałam dużo taki litrówek sportowych z dziubkiem, do tego wode lekko gazowaną, lub naturalnie gazowaną jak zwał tak zwał, plus małż mi herabte laktacyjną w termosie przywoził (bleeeeeeeeeee)

    Bada o tak pić się chcę, ja non stop do poidła podłączona byłam :p
     

Poleć forum