reklama

dobre rady...porodowe :)

Temat na forum 'Archiwum mam kwietniowych'11' rozpoczęty przez mitaginka, 16 Styczeń 2011.

  1. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    Kochane, jak wiecie, to moja pierwsza ciąża i jak wiecie, muszę leżeć. W moim przypadku szkoła rodzenia nie wchodzi w grę, a doświadczenia w temacie porodu też nie mam żadnego. Stąd moja gorąca prośba do Was o jakiekolwiek wskazówki :-D
    Mamuśki- Wy na pewno macie jakieś spostrzeżenia, z doświadczenia wiecie, na co zwracać uwagę podczas pobytu w szpitalu, o czym powinnam wiedzieć :tak:
    Pierworódki (tudzież pierwiastki ;-))- w większości chodzicie lub będziecie chodzić do szkoły rodzenia, gdzie dowiecie się czegoś ciekawego, podzielcie się więc tą wiedzą ;-)
    Będę wdzięczna za wszystkie rady i wskazówki :-)


    p.s. tylko nie straszcie :-D:-D:-D
     
  2. Smutasek

    Smutasek Aktywna w BB

    podłączam się do prośby mitaginki ;-)

    poza tym dajcie jeszcze znać jakie szpitale polecacie i czy warto jest inwestować w indywidualna opiekę położnej :) mnie osobiście bardzo interesują szpitale Warszawskie :)
     
  3. reklama
  4. cocosova

    cocosova Fanka BB :)

    SMUTASKU - ja też bede rodzić w Wawie. Na inflanckiej, bo tu mam najbliżej, to mam lekarza, szkołę rodzenia... I też zastanawiam się czy inwestować w położną prywatną. To jest koszt ok 600-700 zł. A ty gdzie planujesz rodzić? Opinie na temat Inlanckiej są totalnie różne. Ale ja już jakiś czas temu zaniechałam czytania opinii, a zaczelam sie ostatnio surerować opinią położnej, która prowadzi moją szkołę rodzenia. Fachowo opowiada o konkretach, czego mamy się spodziewać bez owijania w bawełnę.
     
  5. Smutasek

    Smutasek Aktywna w BB

    Cocosova;-)

    Słonko.. ja mam najbliżej do Szpitala Bródnowskiego :) ale myślałam o Inflanckiej :D Jeżeli nie będzie konieczna szybka hospitalizacja to może się pokuszę o jazdę na Inflancką a jak nie to zostanę przy Bródnowskim. O tych dwóch szpitalach słyszałam świetne opinie no i obydwa są w pełni refundowane :)) z tym że na Inflanckiej podobno trudniej złapać miejsce a na Bródnie będzie na 100% :).
    Jeżeli chodzi o szkołę rodzenia to nie chodzę bo muszę leżeć i ćwiczenia odpadają :(.

    Jedno mnie martwi w szpitalu na Inflanckiej :(, że to fabryka z ogromnym przerobem i że coś - cokolwiek może zostać przeoczone i że mojej malutkiej Aluni coś się stanie, ale Ty pewnie masz podobne dylematy :(
     
  6. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    smutasek a lekarza prowadzącego masz, z któregoś z tych szpitali? bo chyba wtedy nie ma takiej możliwości, że nie ma miejsca, co?
     
  7. Smutasek

    Smutasek Aktywna w BB

    Nie, nie mam. Ciąże prowadzę prywatnie :), mam cudowną Panią doktor i nie chcę z niej rezygnować :)
     
  8. Smutasek

    Smutasek Aktywna w BB

    mitaginka

    a co do lekarza to nie gwarantuje on miejsca w szpitalu, moją kuzynkę odesłano z dwóch szpitali, mimo że w jednym z nich prowadziła ciążę i chodziła do szkoły rodzenia
     
  9. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    bo to to już w ogóle byłaby porażka, jak np. czujesz skurcze, wiesz, że się zaczęło, ale bardziej niż samym porodem stresujesz się...tym, czy będzie miejsce w szpitalu :szok:

    może doświadczone w bojach mamuśki wiedzą coś na ten temat ??:szok:
     
  10. reklama
  11. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    aż poruszę z moim ginem ten temat na środowej wizycie ;)
     
  12. cocosova

    cocosova Fanka BB :)

    Smutasku - na Infalckiej nie odsyłają rodzących. Miejsce masz na 100%. A co do dużego 'przemiału' to masz rację. Też mnie to martwi. Dlatego zastanawiałam się nad opieką prywatnie wynajętej położnej i wynajęciem prywatnej sali. O Bródnowskim też słyszalam dobre opinie. Wogóle jakbym mogła, to rodziłabym w prywatnej klinice. Jedyne co mnie pociesza, to fakt ze wiem czego moge się spodziewać krok po proku. Położna ze szkoły wszystko wyjaśnia. Od wejścia na IP po wypuszczenie pacjentki do domu. A porodu i tak się boję. Aaaa, i na inflanckiej każdej pacjentce przysługuje bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe - jak masz rozwarcie ok 3-4 cm i boli niemiłosiernie, to położna mówiła, żeby krzyczeć o znieczulenie. A i jeszcze z ciekawostek, to mówiła, że warto krzyczeć - to podobno przyspiesza poród :)
     

Poleć forum