reklama

Dokąd zmierza ten ŚWIAT???

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez Agnexx, 31 Lipiec 2005.

  1. Agnexx

    Agnexx Gość

    Kiedy oglądam wieczorne Fakty, Wiadomości lub Wydarzenia, ogarnia mnie przykre uczucie, że ludzie nie mają w tej chwili żadnych świętości. Nie szanują życia swojego i drugiego człowieka. Dzieci zamordowane i przechowywane w beczkach, ataki terrorystyczne w Londynie i w Egipcie, sytuacja w Iraku. Długo by można wymieniać... Skoro teraz jest już niewesoło, to co będzie, kiedy nasze dzieci będą dojrzałymi ludźmi ???

    Jest źle, czy tylko mi się wydaje ???
     
  2. goska29

    goska29 Fanka BB :)

    Moze tak było od zawsze? Wystarczy poczytać historie. Juz w staryżystości mordowano sie, truto,gwałcono ...To nie wytłumaczenie ale kiepska nadzieja ze nic sie nie zmieniło, że kiedys tak było i nasze czasy nie sa gorsze. Tylko szkoda ze w tak cywilizowanym świecie takie mało cywilizowane zachowania.


    Najgorsze w tym wszystkim jest to ze matki, synowie, córki zabijaja swoich najblizszych.Konkubenci bija noworodki. Czytałam gdzies ze matka przyniosła pobite czteromiesieczne dziecko ( takie małe jak mój Krystian ) do szpitala bo stał sie prawdopodobnie obiektem przemocy domowej. Takich rzeczy nie moge czytac i słuchac, aż ciarki przechodza po plecach.Jak mozna takie małe bezbronne dziecko skrzywdzic.


    DO CZEGO ZMIERZA NASZ ŚWIAT ?????
     
  3. reklama
  4. Agnezzz

    Agnezzz Gość

    Ja jestem już teraz przerażona tym co się dzieje, a co dopiero pomyśleć o przyszłości dzieci. Niedługo naprawdę codziennie będą na nas czyhać bomby na ulicy i wychodząc z domu nigdy nie będziemy pewne czy tak naprawdę do niego wrócimy.
    Pewne zasady i wartości przestają być ważne. Ludzie przestają rozróżniać granicę między dobrem a złem. Mam wrażenie, że zaczyna się era myślenia - wszystko co robię jest dobre, bo ja to robię.

    Boję się.....
     
  5. marianeczka

    marianeczka persona non grata

    dobre pytanie...
    zastanawiam sie na dtym od pewnego czasu i nawet sobie czasem z mezem rozmawiamy, czy sie czasem apokalipsa nie zaczyna.
    prawda - wojny, tortury, morderstwa - byly zawsze, od kaina poczawszy. ale byla jedna roznica - zlo nazywano zlem. czlowiek byl podporzadkowany prawom natury, Bogu lub bostwom, znal swoje miejsce na ziemi.. Jose Cortega y Gasset w kultowej ksiazce "bunt mas" wspaniale ukazuje pewne zjawisko: oto czlowiek, ktory wstydzil sie glupoty, masy, ktore zawsze byly podporzadkowane - wyzwalaja sie... i mowia: JESLI MNIE SIE COS PODOBA< TO JEST TO DOBRE. dawne spoleczenstwa mialy zawze charakter elitarny - elita ksztaltowala gusta, jezyk, etc. teraz, w dobie disco polo i swiata wedlug kiepskich, zniknela granica pomiedzy wysoka a niska sztuka,kultura,postepowaniem.
    to zjawisko socjologiczne. ale wydaje mi sie, ze znajduje przelozenie na inne plaszczyzny zycia. oto przecietny czlowiek powiedzial sobie: JA DECYDUJE. zaczal wiec dokonywac aborcji, eutanazji, klonowac... przeciwko temu rozumowaniu mozecie wytoczyc argument: "aborcja, samobojstwo, etc. istnieja nie od dzis". to prawda. ale roznica polega na tym, ze kiedys te zjawiska nie znajdywaly spolecznej akceptacji. ktos, kto mordowal dziecko, robil to w ukryciu, wstydzil sie. teraz w tv wystepuja kobiety i opowiadaja, jak sie wyskrobaly. madre glowy bronia homoseksualiamu... dzici sa katowane niemalze na naszych oczach...
    JA DECYDUJE - to moim zdaniem najwiekszy problem wspolczesnego swiata. czlowiek pozbyl sie ograniczen, a nie nauczyl sie korzystac z wolnosci. czasem nawet w zalosny sposob dorabia smieszna ideologie do tejze "wolnosci", mowiac na przyklad (juz taki argument padl w innym watku), ze Bog stworzyl czlowieka wolnym i dlatego wszystko mu wolno. jest to bardzo przewrotne rozumowanie. owszem ,jestesmy przez Boga, czy nature skonstulowani tak, ze mamy dwie rece, dwie nogi... tymi rekoma mozemy zabijac albo budowac. na nogach chodzic lub nimi kopac. biblijny Bog daje nam poznac te mozliwosci, co nie znaczy, ze nie daje nam odczuc konsekwencji. po co byloby 10 przykazan, gdyby Bog chcial bysmy z naszych mozliwosci korzystali w sposob dowolny???
    najgorsze jest to, ze nowe pomysly czlowieka uderzaja w podstawy dawnej aksjologii. przede wszystkim w zycie i jego giodnosc. wartosc. zycie jest wartoscia, poki jest idealne, poki jestesmy zdrowi i piekni. nie ma juz miejsca dla grubych, glupich, niedorozwinietych, starych. nie ma nawet miejsca dla dzieci, jesli przychodza wtedy, kiedy ich nie chcemy. ten problem dociera glebiej, niz sie pozornie wydaje. frustracja kobiet walczacych z nadwaga, ich odrzucenie - jest w rzeczywistosci echem tego samego zjawiska. nazwalabym je: eksterminacja wartosci.
    do czego zmierza ten swiat? nie wiem. ale mysle, ze mimo wszystko nadzieja plynie z tego, ze jest takie forum - bo to znaczy, ze rodza sie jeszcze dzieci, cudy zycia, owoce milosci.
    i to jest piekne. moze wlasnie matki beda tymi dziesiecioma sprawiedliwymi z opowiesci o sodomie i gomorze???
     
  6. maxin78

    maxin78 MAJOWA MAMA 06`

    ja tez uwazam,ze siat idzie w zly kierunku,jestm w Londynie i powiem wam,ze obawiam sie jezdzic metrem,ale jak musze to trzeba,caly czas jedank zwracam uwage kto swiada i jetsem badziej ostrozna i czujna,przykto mi is ci terorysci sami maja rodziny,wiedza co beda czuc po ich stracie,ale jednak samolubnie popelniaja samobujstwo przy tym zabierajac z tego swiata niewinnych ludzi,czemu nie bombuja rzady tych ktorzy sa za to odpowiedzialni,oni sa chronieni,a nas kto cywilow ochroni?????????????
    Oj zle sie dzieje.pzdr ;)
     
  7. naja

    naja Fan(ka)

    sama nie wiem, co o tym wszystkim myslec. marianeczka ma wiele racji, ale z kilkoma sprawami chyba z gruntu sie zgodzic nie moge.

    przychylam sie do zdania goski, ze swiat zawsze taki byl. w dobie globalnej wioski szybciej docieraja do ans informacje, takze te przerazajace - to truizm, ale o co mi chodzi.

    pomyslmy - gdyby dzis w wiadomosciach padla informacja, ze wlasnie w ameryce pld. zakonczyl sie mecz, a druzyne przegrana zabito jak bysmy zareagowali?

    tymczasem keidys to byla 'norma' - kultowa gra, na czesc bogow, slabsi umieraja na oltarzach. dla nas niewyobrazalne i dzis barbarzynskie.

    starozytnosc. mlodzi chlopcy otaczajacy swych protektorow. starsi panowie zabawiajacy sie z nimi  w lazni. dzis - homoseksualizm i pedofilia w jednym. keidys - nikt tego nie potepial,a wrecz przeciwnie. pisma starozytnych rzymian pelne sa pochwaly takiej formy milosci, jako najdoskonalszej.

    sparta. ulomni, starcy, dzieci, ktorym nikt nie rokuje wielkich szans zabijane w mysl oczyszczania spoleczenstwa z takich 'zawalidrog'.

    chocby Biblia.. ofiara z syna w imie Jahwe. zreszta caly Stary Testament pisany jest krwia. a na dokladke kwiatki takie jak Lot spiacy ze swymi corkami. no zgadza, sie bez jego wiedzy niejako, ale fakt jest faktem.

    swiat od zawsze roil sie od takich sytuacji, na ktore dzis nie potrafimy patrzec spokojnie. przyklady moglabym mnozyc, podalam te chyba najbardziej znane nam wszystkim, bo latwiej je sobie wyobrazic.

    ja tego takze nie akceptuje. nie toleruje nawet. ale nie zgadzam sie z tym, ze takie z naszego punktu widzenia wynaturzenia nie byly kiedys powszechnie akceptowane. byly. w wiekszym stopniu, niz dzis.

    dopiero, kiedy w gre zaczela wchodzic polityka, pieniadz zaczeto ukrywac pewne sprawy. w znacznej mierze przyczynil sie do tego swa dwulicowoscia kosciol, gdzie na kazdym kroku mozna znalezc przyklady mordow, takze niestety dzieci. slawetnego rodu Borgia wyciagac tu nie bedziemy, bo i po co.

    ale kulture nasza budowali w duzym stopniu mordercy, wiarolomcy, pedofile, homoseksualisci. tu przepraszam gejow, za postawienie ich z degeneratami w jednym rzedzie. i tego podwazyc nikt nie moze! spojrzmy na historie panstw, kosciola katolickiego, na sztuke zwlaszcza! Michal Aniol, Da Vinci - zeby daleko nie szukac. czym bylby bez ich swiat? bez ich dziel? a to przeciez homoseksualisci.

    (ok, zgodze sie, Da Vinci z jego zamilowaniem do machin wojennych i wyrafinowalnych sposobow mordowania ludzi to zly przyklad. ale 'dama z lasiczka' jest ladna :) )

    nie da sie ukryc, ze dzis dowiadujemy sie o wszytskich zlych sprawach w ulamku sekundy niemalze. ale to nei znaczy, ze swiat jest gorszy. obieg informacji jest lepszy. no i niestety sposoby masowego zabijania.

    ale czy potepimy za to chociazby Nobla, ze sie do tego przyczynil..?

    rowniez sie boje. chodzic noca, latac, jezdzic do Londynu chocby. bede bac sie o syna, kiedy wyjdzie z domu. chcialabym moc to zmienic. ale do tego potrzeba chyba stworzyc nowego czlowieka. bo 'stary' od wiekow mysli tak samo. i jedyne, czego sie uczy, to zla.

    a co do przykazan.. dlaczego pominieto jedno z nich? jak widac falsz zaczyna sie juz na tym etapie. jesli u podstaw tego, co powinno budowac dobro lezy klamstwo, to jak ma byc dobrze?

    czasem boje sie tez jeszcze jednego. pamietacie jak to dokladnie bylo..? bo nie mam 'fausta' pod reka. ale cos w tym stylu:
    'ja jestem ta sila, ktora zlo czyniac wiecznie czyni dobro'.

    poprawcie mnie, jesli bardzo sknocilam. ale to slowa szatana. czy to ostatnia sila na ziemi, z tych wielkich, ktora potrafi czynic dobro?

    wolalabym, zeby nie.
     
  8. marianeczka

    marianeczka persona non grata

    naja - ciekawy wyklad.
    a odwolujac sie do niejakiej Martyny masz na mysli kogo? :)
    nie ze wszystkimi twoimi argumentami jestem w stanie polemizowac, bo nie posiadam adekwatnej wiedzy. ale w niektorych sprawach mylisz sie ( szczerze mowiac troche mnie denerwuje przytaczanie argumentow nie majacych pokrycia w prawdzie i znajomosci spraw, na ktore sie powolujemy). a oto mi chodzi:
    1)"starozytnosc. mlodzi chlopcy otaczajacy swych protektorow. starsi panowie zabawiajacy sie z nimi w lazni. dzis - homoseksualizm i pedofilia w jednym. keidys - nikt tego nie potepial,a wrecz przeciwnie. pisma starozytnych rzymian pelne sa pochwaly takiej formy milosci, jako najdoskonalszej."
    czytalas "uczte" platona? to madry wyklad pozwalajacy zrozumiec owczesne podejscie do homosesualizmu. ogromnym uporszczeniem jest powiedziec, ze byla to forma wspolzycia akceptowana jako najdoskonalsza. kontakty miedzy mezczyznami byly traktowane jako wzbogacajace- jeden mezczyzna odgrywal role nauczyciela, drugi - ucznia. seks nie byl tu najwazniejszy. filozofowie dopuszczajacy sie takich praktyk czesto zakladali rodiny, mieli normalne relacje z kobietami. seks nie byl celem samym w sobie, prawie nie istniealy zwiazku homoseksualne w dzisiejszym rozumieniu...
    2)"chocby Biblia.. ofiara z syna w imie Jahwe. zreszta caly Stary Testament pisany jest krwia. a na dokladke kwiatki takie jak Lot spiacy ze swymi corkami. no zgadza, sie bez jego wiedzy niejako, ale fakt jest faktem."
    historia abrahama i izaaka jest w rzeczywistosci opowiescia majaca przeciwstawic sie ofiarom z ludzi, nie stanowi apologii tego zjawiska. Izaak, bedacy zreszta przez egzegetow uwazany za typ Chrystusa, nie zostaje ostatecznie ofiarowany - jego miejsce zajmuje baranek. czasy owczesne znaly ofiary z ludzi. dlatego abraham nie zdziwil sie zadaniem Jahwe. koncowka tej historii pokazuje wlasnie sprzeciw judaizmu wobec tych praktyk
    czy caly stary testament pisany jest krwia? bardzo ogolne to sformulowanie. jest to pewna historia, rowniez wojen, smierci. ale jest wiele przykladow tego, ze smierc, zabijanie jest nazywane po imieniu - zlem. chocby historia dawida, ktory zabija pewnego zolnierza by posiasc jego zone i nie moze sobie tego wybaczyc do konca zycia. na tle tamtych czasow -to swoiste novum.
    3)"ale kulture nasza budowali w duzym stopniu mordercy, wiarolomcy, pedofile, homoseksualisci"
    przytaczasz ten argument w taki sposob, jakbys chciala zasugerowac, ze ich homoseksualizm mial tu jakies znaczenie. ja bym powiedziala inaczej : rozni ludzie chodzili po tym swieie i rozne odgrywali znaczenie w historii. ale to nic nie znaczy, niczego nie dowodzi

    dobra, uciekam. dziecko placze i zaraz wykjezdamy. jak wroce, to zajrze do was
    buzaiki
    m
     
  9. naja

    naja Fan(ka)

    marianeczka, juz sie poprawiam!! przepraszam ogromnie, skad to wzielam to nie wiem. pogoda chyba..
     
  10. reklama
  11. marianeczka

    marianeczka persona non grata

    naja, bardzo milo mi sie z toba rozmawia, madra z ciebie dziewucha
    papapa
    m
     
  12. naja

    naja Fan(ka)

    teraz sie ustosunkuje nieco :)

    masz calkowita racje, co do znaczenia izaaka w biblijnej historii. jakie bylo zalozenie Boga - nie mnie o tym wyrokowac. nie zmienia to faktu, o ktory mi chodzilo - ofiary takie byly wowczas powszechne, o czym sama mowisz i niestety praktykowane. swoista norma, z ktora dizs nikt z kregu kultury europejskiej pogodzic sie nie moze.

    sekt nie bierzemy pod uwage.

    co do ST - nie da sie zaprzeczyc, ze mozemy go odbierac jako swiadectwo historyczne. no i tu niestety krew, mordy.. jak to u ludzi. z naciskiem na niestety. tego nie podwazymy, a inna sprawa sa poszczegolne biblijne historie. faktem jest, ze na tle tego okrucienstwa Bog ukazuje dobro, ale mialam tu na mysli nie to przeslanie, a fakty, jakich mnostwo jest w Biblii.

    co do rzymu i jego gejow - mam wrazenie, ze Platon w swej 'uczcie' jednak piszac o milosci ma na mysli milosc dwoch mezczyzn. ale rzeczywiscie, uklady mesko - meskie byly raczej wskazane dla osobnikow rozniacych sie wiekiem i statusem spolecznym. sokrates z alcybiadesem byli akceptowani, ale dwoch powiedzmy rownorzednych panow - niekoniecznie. ale to dowodzi tego chyba, ze taka milosc, ktora dizs potepimy, wowczas byla przyjeta, wrecz porzadana! chodzilo mi tylko o zwrocenie uwagi na ten fakt. nie XX wiek wymyslil kontakty mlodziencow z dojrzalymi mezczyznami.

    mysmy je tylko sprowadzili na kolejowe dworce.

    a co do twojego ostatniego 'zarzutu' to qrcze nie rozumiem. wydawalo mi sie, ze probuje ponownie, teraz z tej 'poprawniejszej', nie chlopiecej strony pokazac, ze potepiani dzis przez czesc spoleczenstwa geje byli zawsze. jak i inni ludzie. i nie dajmy sobie powiedziec, ze to nasze czasy ich uksztaltowaly.

    ocho, teraz mi sie mlody budzi :)

    swoja droga interesujaca dyskusja. w taka pogode zmusza do ruszenia szarych komorek :)
     

Poleć forum