reklama

Druty...

Temat na forum 'Moje hobby' rozpoczęty przez Ewcia81, 12 Luty 2007.

  1. Ewcia81

    Ewcia81 Gość

    Czy nikogo nie ma z takimi zdolnościami robienia na drutach???
     
  2. Ewcia81

    Ewcia81 Gość

  3. reklama
  4. Ewcia81

    Ewcia81 Gość

  5. Ewcia81

    Ewcia81 Gość

  6. Magdalenka

    Magdalenka Fan(ka)

    EWcia ja robię, ale czy to zdolności? Właśnie dzisiaj o 2 w nocy skończyłam sweterk dla mojej pszczółki na bal do przedszkola. Wyszedł świetnie. Najpierw miałam opory żeby tak to określić - jak sie człowiek napoci nad czymś przez kilka dni to i obiektywizm do tego co robi traci:tak: - ale jaka zobaczyłamm moją Gosieńkę na tle innych balowników w strojach gotowych to obiektywizm mi wrócił. Wygląda rewelacyjnie!
    Zastanawiam sietylko kieey mi czasu na to wystarczy, bo tyle pieknych rzeczy jest do zrobienia, a ja niestety za szybko nie robię - bardzo nad tym ubolewam:-(.
    Robie jeszcze na szydełku, uwielbiam haft krzyzykowy, chciałabym naczuczyć sie tworzyć ozdoby technika decupage. ambitne plany, co?
    Teraz planuje skończyć dla Małgosi ażurowy sweterk z bawełny z wiskozą i chcę sobie zrobić poncho na wiosnę:cool2: :-) aż mi sie do niego mordka sama śmieje!
    POzdrawiam!
     
  7. Ewa-Krystyna

    Ewa-Krystyna Mamy lipcowe'08 30-tki , przyszłe mamusie

    witam... ja tez robie na drutach i szyje i uwielbiam to.... szczegolnie dla dzieci... super,ze jest taki watek i moze ciut go ozywimy... co wy na to?
    mam mnostwo wzorow na sweterki dla dzieci i sporo sama juz tez zrobilam, pozniej postaram sie wstawic zdjecia moich wyczynow... pozdrawiam
     
  8. Irlandia

    Irlandia Mama Kwietniowa 2006

    Hy, hy...
    A ja myślalam, żę staromodna jestem... Też "drutuję", nauczuła mnie babcia. szydełkuję też. Dla Olka zrobiłam parę rzeczy, ale teraz nie ma za bardzo czasu. Jak już będę mniej zmęczona wieczorami to znów coś zacznę dziergać. Mam zaczęty pajacyk, ale Olo już w niego nie wejdzie obiecałam go komuś, ale w takim tempie to i tamto dzieciątko z niego wyrośnie. Najbardzej lubię robić rzeczy dla najmniejszych dzieci, bo najszybciej widać efekt. :-D
     
  9. Ewa-Krystyna

    Ewa-Krystyna Mamy lipcowe'08 30-tki , przyszłe mamusie

    Irlandia- ja pochodze z Lodzi a moi rodzice 10 lat temu przeprowadzili sie do Woli Grzymkowej....
    robienie dla dzieci jest rzeczywiscie fajne i szybko widac efekt koncowy :laugh2:...
    ja wprawdzie jestem jeszcze starajaca sie,ale juz troche porobilam rzeczy zarowno dla mojego przyszlego brzdaca jak i rowniez dla corki mojej znajomej... skad bierzeci pomysly? czy prenumerujecie jakies czasopisma,a moze macie jakies stare ksiazki lub robicie "z glowy" ? mnie sie zdaza wszystko po trochu... mam jedna super ksiazke pamietajaca mnie w pieluchach ( a bede swietowac moje 32 urodziny w pazdzierniku;-)) oraz wlasnie zaczelam prenumerowac "Bambino" wydawane przez Burde oraz mam kilka numerow "Dzieci i dzieciaki" Sandry jak i jeden numer "Bobas" Diany... moze bysmy sie jakos zaczely dopingowac w "tworzeniu" nowych dziel...
    zalaczam zdjecia moich sweterkow jak i dwoch kaftanikow i czapeczki w dawnym stylu...
    rowniez duzo szyje jak i ostatnio odkrylam nowa technike "zabawy igla" tzw. smocking po angielsku a po polsku chyba sie to nazywa woda... a tak po normalnemu to jest to metoda wyszywania marszczonego w odpowiedni sposob materialu, kiedys w ten sposob ozdabiane byly sukienki chinskie dla dziewczynek... wstawilam zdjecie ( troche nieudane) sukienki jaka wykonalam ta metoda...
    dziewczyny wstawiajcie tez wasze dziela! rozwinmy ciut ten watek...
     
  10. reklama
  11. Madzia_S

    Madzia_S Matka Polka

    Ze znanych mi osób, które nie są po sześćdziesiątce, "drutuję" tylko ja :-) :tak:. Lubię bardzo, nauczyła mnie też babcia, bo sama robiła to nieustannie, dopóki jej wzrok pozwalał, a ją z kolei nauczyła wojna. Niestety przy pracy na pełny etat i wychowywaniu "młodzieży" niewiele mam na to czasu. Poza tym cokolwiek bym ostatnio nie zaczęla robić - zawsze wychodzi mi szalik :laugh2:. Dużo mam szalików, jak pragnę podskoczyć...Ale jak Młoda załapała zimą zapalenie oskrzeli to owszem, piorunem jej zrobiłam kamizeleczkę żeby w klatę ciepło było, mam też na koncie jakieś swetry własne i męża. Generalnie nie ma się czym chwalić, bo też i ściegi mi się pozapominały, a książek nie mam, zresztą nie ma to jak ktoś po prostu pokaże jak się co robi. Żałuję, ze nie posiadlam babcinej umiejętności dziergania bezwzrokowego, zeby sobie przy okazji tv pooglądać - niestety muszę się skupiać przy tym na maksa. Ale się odprężam i tak, więc poza osiąganiem korzyści czysto materialnych robię też coś dla swojej psyche:tak:.

    Ewa-Krystyna - sukienka przeeeśliczna, zazdroszczę tym co szyć potrafią, mnie sie zawsze udawało tylko igły w maszynie łamać, jakoś oporna jestem na ten rodzaj wiedzy:eek:


    Pozdrawiam wszystkie "zadrutowane":happy:.
     
  12. Ewcia81

    Ewcia81 Gość

    no widze druty to mało popularne,,,

    ja odnowiłam i robie mój półgolfik dalej,,został mi przód..
    spodenki dla maelństwa tezz sie zaczynaja kończyc....
     

Poleć forum