reklama

Dwulatek w chorwacji

Temat na forum 'Niezbędnik podróżnika' rozpoczęty przez pola_1981, 2 Lipiec 2010.

  1. pola_1981

    pola_1981 Majowa Mamusia Synusia

    Witam

    Rozważamy wyjazd do Chorwacji w sierpniu lub wrześniu z dwuletnim dzieckiem.
    Droga nas nie przeraża, jedziemy samochodem, mieszkamy na południu Polski.

    Bardziej boję się innych rzeczy np. co dać dziecku tam jeść. Jedziemy w opcji bez wyżywienia. Kilka lat temu bylismy tam sami, to jedliśmy jakies pizze, kebaby, kalmary i inne rzeczy typu knajpkowego, ale z dzieckiem to juz trzeba inaczej rozplanować.

    Może ktoś z Was ma doświadczenia z podróży do Chorwacji z maluchem.
    Z góry dziękuję za pomoc
     
  2. justa_b

    justa_b Fanka BB :)

    Witam,
    Dobry wątek poruszyłaś :) ja mam 14 miesięczną córeczkę i sie tak zastanawiamy z mężem nad wyjazdem z nią do Chorwacji, planowany wyjazd około 12 - 14 lipca br
    Tak więc niebawem........ a ja ciągle mam wątpliwości:confused:
     
  3. reklama
  4. EVE81

    EVE81 Zadomowiona(y)

    Lipiec czy sierpień to dość trudne okresy do przebywania w Chorwacji ze wzgledu na temperaturę tam panującą, ale pewnie jakoś idzie to przejść. My wróciliśmy z Chorwacji 20 czerwca, byliśmy 2 tygodnie, dwa tygodnie słońca, kapieli w morzu, znośnych temperatur (27-35 stopni). Droga to około 12 h plus 1h postój, tak przynajmniej u nas było. Mieszkamu we Wrocławiu. Wyjechaliśmy ok 19.30-20.00 na miejscy byliśmy po 9.00 rano. Nasza córeczka nam prawie cały czas drogi przespała. Co do jedzenia to ja zaopatrzyłam się w słoiki ale moje dziecko odmówiło po tygodniu i jadło to co my. Nie było problemu z kupnem czegoś odpowiedniego, czy ugotowaniem (mieliśmy aneks). Jeśli macie jeszcze jakies pytania to pytajcie :tak:
     
  5. Alusia8989

    Alusia8989 Gość

    A ja mam pytanie. Mam rocznego synka i teraz 3 tygodniowego i co myślicie o wyjeżdzie na Chorwacje od ok.15 sierpnia?
     
  6. justa_b

    justa_b Fanka BB :)

    Ja mam pytanek kilka :-D przede wszystkim ciesze się że nie jestem sama, z pomysłem lokalizacji urlopu, bo moja rodzinka (moja mama) średnio na to patrzy, mam na myśli to że zabieramy tak daleko małe dziecko.......... ale ten fakt pomińmy
    Tak więc EVE81 gdzie byliście, może coś polecasz........??? ja jestem z pod Lublina więc drogę bedziemy mieli dłuższą, zastanawiamy się nad noclegiem może jeszcze w Polsce, nie wiem sama, może doradzisz.........!!! My myślimy o Istrze ewentualanie Krk tam byliśmy dwa lata temu, wtedy jeszcze sami i na motocyklu :-) piękne 3240 km niezapomniana podróż i teraz chciałabym by było podobnie
    Podpowiedz mi co i ile czego zabrać dla takiego maluszka, w tym to ja się gubię troszki, dwa lata temu był to spontan, zapakowaliśmy się w dwa kufry i w drogę............teraz jest troszki inaczej, jest nasz Skarb i nie chcę o niczym zapomnieć

    Odpisz czekam niecierpliwie Justyna
    planowany wyjazd najbliższy week
     
  7. justa_b

    justa_b Fanka BB :)

    Alusia ja bym się chyba bała...... sorki że tak piszę, bo pewnie chciałabyś usłyszeć coś zupełnie innego, ale ja teraz się grubo zastanawiam....... choć wyjaz mam w najbliższy week, tzn za ok tydzień......... chcę teraz wyjechać bo jak się pojawi drugi szkrab to pewnie jak troszki podrosną pojadę z nimi za granicę.......... mi osobiscie (z obserwacji oczywiście) wydaje się że dwójka małych a w twoim przypadku bardzo małych dzieciaczków w takiej podróży to za duże obciązenie dla nich jak i dla was czyli rodziców.........:-)
    Jednak życzę Ci dużo zaparcia w swojej decyzji, a w efekcie udanej podróży....... ja tylko się podzieliłam swoją opinią........ Ty podejujesz decyzję, trzymam kciuki
    Osobiście jestem też w trudnej sytuacji, bo nikt ani mnie ani męża nie wspiera w tej decyzji, no może są nieliczni zwolennicy podróży ekstrema, ale co :confused: najwyraźniej pojadę :-D
     
  8. EVE81

    EVE81 Zadomowiona(y)

    justa, wiesz co ja myślę że chorwacja to nie koniec świata, ja myślę, że to bardzo "biały" kraj. Warto (my mieliśmy) pomyśleć o ubezpieczeniu zdrowotnym, w razie czego idziesz do lekarza z dzieckiem i nie ma żadnych stresów. Ja nie byłam, bo nie było to konieczne, ale znajomi, który z nami byli korzystali chyba ze 2 razy z takich wizyt.
    My byśliśmy w Dalmacji śroskowej, do wodospadów Krka mieliśmy jakies 20 km. Miejscowość dokładnie Primosten, bardzo faja mieścina, z tradycyjną starówką na cypelku. Mieliśmy widok na pełne morze, co w Chorwacji nie zawsze jest takie oczywiste, bo przecież strasznie wyspiarska. Pojechalismy w ciemno (ale w sezonie bym się bała), wynajęliśmy sobie studio z aneksem, także sporo produktów żywnościowych zabraliśmy z Polski. Na mieście jedliśmy co drugi dzień. Dla dziecka wzięłam zapas słoików, ale po tygodniu jej sie odwidziały i jadła poprostu to co my :-) Warto kupić buciki te taki z pianki z dziurkami, nie wiem jak się fachowo nazywają. Moja mała prawie cały czas w nich przechodziła. Karimatkę, materac na plaże (bo kamienie jednak), jakies zabawki typu wiadereczko, foremki itp.

    Jesli jeszcze o dojazd chodzi to my jechaliśmy tak jak pisałam wcześniej, jechaliśmy przez Czechy, Austrię, Słowenię i Chowacja. A wy jak zamierzacie jechać?? W Słowenii jest krótki odcinek autostrady (ok 80 km), za którą wołają sobie 120 zł w jedną stronę, także warto to ominąć i mieć trochę grosza w kieszeni.

    Nie wiem co jeszcze, jak o czymś zapomniałam proszę pytać :-)
    A to "nasza" starówka
    P1110167.jpg P1100679.jpg
     
    Ostatnia edycja: 5 Lipiec 2010
  9. EVE81

    EVE81 Zadomowiona(y)

    Tak mi sie przypomniało - paszport dla małej masz??
     
  10. reklama
  11. justa_b

    justa_b Fanka BB :)

    Paszport ?? No jasne że mam :-D o tym najpierw pomyśleliśmy
     
  12. Malagonia

    Malagonia Fanka BB :)

    Bułgaria to może nie Chorwacja, ale rok temu byliśmy własnie z dwulatką. Jedzeienie o ile kojarzę jest nam bliskie, można normalnie, nie "egzotycznie" zjeść. Skoro jedziecie autem, możecie zabrac ze soba trochę produktów, które dziecko lubi/je. Nie widzę jednak już żadnego problemu. Z plaży schodziliśmy przed 12, była drzemka, potem basen, mała w ogóle mniej jadła, ale to co my najczęsciej.
     

Poleć forum