reklama

dydus - smoczek (((( Nei mam juz siły (((( POMOCY

Temat na forum 'Dzieci urodzone w grudniu 2009' rozpoczęty przez pchelka10.05, 20 Wrzesień 2012.

  1. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    Wita jestem mama prawie 3 letniej Nicolki

    jak w temacie powyzej nie mam juz siły co do smoczka ((

    Nicola do ok 2 lat miała "dydusia " tylko do spania badz jak byla chora a tak dydus mogł nie istniec a teraz ....

    chodzi non stop z dydusiem mało tego do spania musi miec 2 !!!

    probowalismy juz sposobu (Nicola sama wyrzucała dydusia np do smieci ) ale 10 min pozniej taka awanture robi ze sie poddajemy i w koncu dostaje spowrotem

    nie wiem juz co robic ((

    jestem załamana i zmeczona ciagła walka z "dydusiem "

    moze macie jakies sprawdzone sposoby

    ps. wolałabym ja jeszcze 10 razy odpieluchowac niz walczyc z dydusiem ( bo o dziwo z siusianiem do nocniczka "walczylismy " cały tydzien ))))
     
  2. kora30

    kora30 Fanka BB :)

    musisz przetrzymać, awantura potrwa moze i tydzień (weź urlop najwyzej) ale w końcu nauczy sie funkcjonować bez smoczka...

    u nas Zosia robiła awantury, tlumaczyliśmy, ze już jest duża, ze dzieci w jej wieku nie noszą juz smoczków (odstawilismy jak skończyła 2 lata).... po paru dniach, dziadziuś nie wytrzymał i dał jej smoczek jak sie awanturowała a ona tym smoczkiem w dziadka rzuciła, poszedł do kosza i koniec... nie ma... jak wyrzuciłaś to nie ma...

    u sąsiadki wnuk chodził ze smokiem chyba jak miała już skończone 3 lata, posżła moja mama, nagadała mu, ze wstyd, że taki duzy chłopak i ze smokiem i zabrałą smoka ze soba... K. się awanturował ok. tygodnia, ale mu móili że pani sąsiadka zabrałą i nie ma... raz nawet wpadł do mojej mamy w "odwiedziny" z awanturą, ale mu powiedziała, ze wyrzuciła do smieci zaraz potem i już nie ma... "możesz płakać ile chcesz, ale smok nie wróci"...

    wiecej doświadczeń nie mam....i szczerze mówiac, to wydaje mi się, ze niestety przegapiliście ten właściwy "moment", skoro używałą mniej,a teraz go potrzebuje wiecej...

    a chodzi do przedszkola? moze trzeba powiedzieć, ze w przedszkolu już dzieci smoka nie uzywają?
     
  3. reklama
  4. isabela:)

    isabela:) Mamusia żabci :)

    Po pierwsze nie możesz się wycofywac jak juz zabierzesz, powiedz sobie ze bedzie placz i kilka malo spanych nocy i koniec. Jak zabierasz to nie oddawaj, krzywda jej sie dziala nie bedzie tylko bedzie plakac. A przez to ze juz oddawaliscie bedzie gorzej bo wie ze jej histeria cos daje i mama odda smoka.

    Wiec powodzenia i wytrwałośći.
     
  5. asinka85

    asinka85 Mama Tymona i Niny :-*

    Szczera prawda. Ja właśnie walczę ze swoim synkiem o odsmoczkowanie. Mamy już 3 dzień, a dzisiaj pierwszy bez smoczka tak cały dzień i jest ciężko, bo zawsze wiedział, że jak zapłacze, to od razu smoczek (oczywiście dobry tata nie chciał, żeby dziecko płakało), a teraz smoczka nie ma i nawet nie wymawiam przy Nim tej nazwy. Najgorsze jest zasypianie, bo bite pół godz.wrzask, ale w końcu widzi, że nie daję za wygraną i zasypia. Także życzę dużo cierpliwości i wsparcia bliskich, bo dzieci wiedzą jak podejść rodziców :-) Ja mam nadzieję, że w końcu zapomni o smoczku i Tobie też życzę, żeby Nicolka szybko zapomniała, ale musisz być twarda i nie ulegać. Dasz radę :-)
     
  6. anitha

    anitha Fanka BB :)

    ja starszemu ucinalam smoczka po kawalku , az pewnego dnia smoczka gdzies wcielo. szukalismy go ale bezskutku i tak trzeba bylo jakos przezyc. kilka dni pytal gdzie cycus i mu przeszlo.(mial 2 lata i 10 mcy ) pozniej zabieral mlodszemu ale tlumaczylam mu ze tak niewolno. mlodszemu nie musialam obcinac ani zabierac na sile, jak skonczyl 2 lata zaczelam mu tlumaczyc ze cucusie maja tylko maluchy ze sa bee i takie tam. smoczki ma do dzis bo lubi trzymac w rece jak zasypia ale za zadne chiny nie wsadzi go do buzi. ostatni raz mial smoczka w buzi ponad pol roku temu.

    kiedys znajoma wrzucila dziecku smoczka za sofe , obciela calego i wyciagajac powiedzala ze robaki go zjadly :-)
     

Poleć forum