reklama

dysplazja stawow biodrowych

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2006' rozpoczęty przez Agus241, 20 Grudzień 2006.

  1. Agus241

    Agus241 Październikowa mama'06 Entuzjast(k)a

    ;-)Witam,
    otworzylam nowy watek,wydaje mi sie,ze bardzo wazny,mianowicie chodzi o stawy biodrowe.Jak wiecie glownie narazone sa na wade dziewczynki,ale u chlopcow tez sie o zdaza.Moze macie jakies doswiadczenia,napewno nie mile sama wiem bo moja corcia byla w szynie przez trzy tygodnie i przez zla diagnoze lekarza,na szczescie pojechalismy skonsultowac to z drugim lekarzem i okazalo sie,ze wszytko jest wporzadku.Jezeli macie kontakt do dobrego specjalisty w warszawie to prosze o jakies namiary,ja bylam u docenta Czubaka.Moze,ktoras z Was slyszala o nim???

     
  2. Ines

    Ines Mama Arusia(*) i Mariczki

    Polecam USG u dr. Brzewskiego. Przyjmuje w spółdzielni rentgenologów na ul. Warynskiego. To doktor którego poleciła mi neonatolog opiekująca się moją córeczką. Podobno bardzo dobry specjalista. U nas na szczęście ze stawami wszystko w jak najlepszym porządeczku :-)
     
  3. reklama
  4. Agus241

    Agus241 Październikowa mama'06 Entuzjast(k)a

    A wypisylal jakie miala kategorie na lewej i na prawej nozce???Szczerze mowiac to bardzo trudno znalesc dobrego specjaliste:(((Jezeli,ktore z waszych pociech tez musi sie meczyc to piszcie,podobno bardzo dobrze robi ukladanie dziecka na brzuszku w pozycji zabki...
     
  5. Milkshake

    Milkshake mama Olka

    Moj Olus mial badanie jedynie przez masaz nozek i dr kazał mi podwojnie pieluchowac tetrowa pieluchą. Szczerze mowiac to nie wiem czy to cos daje, bo jak maly fika nozkami to te pieluchy sie zwijaja i jest mu tylko nei wygodnie.
    A wy pielu****ecie profilaktycznie?? bo spotkalam sie ze zdziwieniem, że nie robilam tego od urodzenia.:confused:
     
  6. Agus241

    Agus241 Październikowa mama'06 Entuzjast(k)a

    Ja tez jak bylam pierwszy razna baduniu to lekarz baaaardzo sie zdziwil,ze nie peluchowalam podwojnie...ja tez sie zdziwilam,ze on zrobil takie oczy bo wczesniej nikt mi nic nie mowil na ten temat...ale podobno to wcale nie daje dobrych efektow...jak dziecko ma wade to i tak mu cos zloza i tak...a dziwne,ze lekarz nie zrobil usg zeby dokladnie sprawdzic czy wszytko jest wporzadku...ja byl radzila skonsultowac to z innym doktorem dla pewnesci zeby pozniej sie nie okazalo,ze maly ma wade i bedzie musial sie meczyc dwa razy dluzej...
     
  7. martajuli

    martajuli Zaciekawiona BB

    czesc dziewczyny!skoro znalazlam ten watek to podziele sie z wami moja przygoda z dysplazja!
    u mojej coreczki stwierdzono dysplazje lewego bioderka z prawie pelnym zwichnieciem w 5 tygodniu zycia.bylismy z mezem zalamani...lekarze nastraszyli nas ze zuzia moze nie chodzic albo bedzie miala niesprawna nozke jezeli nie zaboerzemy sie za leczenie.trafilismy do wspanialego lekarza w gdansku ktory zajmuje sie badaniem bioderek u niemowlakow i jest w tym znakomity!teza sie potwierdzila wrodzona dysplazja lewego bioderka z podwichnieciem:(.duzo nam opowiadal o tej chorobie i tlumaczyl ze zadne z nas nie mialo wplywu na to jak to bioderko wyglada(mialam wyrzuty sumienia ze to moze ja albo ktos inny podszas przewijania albo noszenia tak zrobilismy)u naszego malenstwa nie wyksztalcila sie panewka (byla zupelnie plaska)juz w zyciu plodowym.diagnoza byla dla nas jak strzal w twarz....nie ukrywam ze nie mielismy pewnosci czy malutka wyzdrowieje....duzo lez wylalismy...niepewnosc ....tym bardziej ze nigdy wczesniej nei spotkalismy sie z czyms takim ani w rodzinie ani w otoczajacych nas ludziach....zaczelismy przegladac internet, fora, porady, artykuly.....duzo sie dowiedzielismy na temat tej wady co nas troche uspokoili:) bylismy tak spanikowani tym co powiedzial lekarz ze zuzka moze nei chodzic albo czeka ja operacja jezeli nei bedziemy stosowac sie do jego zalecen ze wykonywalismy wszystko to co nam kazal!
    powiedzial nam rowniez ze im wczesniej u dziecka zostanie zdiagnozowana ta przypadlosc tym szybciej sie ja wyleczy.zazwyczaj to trwa tyle w ile zostalo wykryte....dopoki stawy i kosci sa mieciutke bedzie to trwalo krotko ....
    naszej coreczce lekarz zalecil zakladanie rozworki koszli.pamietam ze jak maz przyniosl to " cos" to bylam zalamana...miska musiala w tym lezec 24h na dobe sciagajac tylko do przewijania na 15min i do kapieli na 40min.....poczatki byly straszne....malutka plakala bo nei wiedziala co sie dzieje.dziscko w tym jest usztywnione w rozkroczku na zabke caly czas...nie moze ruszac swobodnie nozkami!z dnie n dzien bylo coraz lepiej....tylko dlatego ze bylismy z mezem bardzo rygorystyczni w zakladaniu rozworki nasza coreczka calkowicie wyzdrowiala po 2,5miesiaca noszenia szyny:)))) mimo placzu...wisku.... i niecheci zuzi (na sam widok rozworki wiszczala) zakladalismy to caly czas.....ale warto bylo....panewka wyksztalcila sie calkowicie! teraz jak zrobilismy usg bioderek to jedno zdrowie nie rozni sie niczym od tego co chorowalo.....ROZWORKA KOSZLI to wspaniala sprawa....nie chce myslec co by bylo gdybysmy nie trafili do odpowiedniego lekarza.... dzis nasza zuzanka ma pol roku swietnie sie rozwija, i pokonuje wszystkie szczeble rozwojowe w ksiazkowym tempie....BADAJCIE SWOJE DZIECI JAK NAJWCZESNIEJ!!!!!!!! PIERWSZYM ALE NIE JEDYNYM ZNAKIEM SZCZEGOLNYM DYSPLAZJI SA NIEROWNE FALDKI NA UDACH!!!!!!ALEBO GDY DZIECKO UKLADA SIE W POLKSIEZYC!!!!

    jezeli ktos z wams mialby jakies pytania piszcie na e mail martajuli@wp.pl chetnie odpowiem!
     

Poleć forum