reklama

Dzieci dla bogatych

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez pscolamaja1, 21 Czerwiec 2009.

  1. pscolamaja1

    pscolamaja1 Zaangażowana w BB

    Coraz częściej słyszę opinie różnych osób na temat pieniędzy a dziecka, fakt jest fajnie jak sie ma kase, ale bez niej też może być super. Nie powiem, bo u mnie w domu się nieprzelewa, czasem brakuje do kolejnej wypłaty i wtej sytuacji pomaga nam moja mama, ktora pracuje za granicą. Mimo tego, że niemamy pieniędzy, to zdecydowaliśmy się na drugie dziecko, bo w życiu pieniądze nie są najważniejsze.

    Coraz więcej słyszę że niepowinno sie powiekszać rodziny skoro nie ma się kasy... to znaczy że dzieci są tylko dla bogatych ??? Czasami rodzice którzy ledwo wiążą koniec z końcem dają dziecku dużo więcej niż ten co śpi na pieniądzach.

    Niechcę nikogo obrażać w szczególności "bogatych" ale czy nieuważacie że dogadywania niektórych osób nie są lekko przesądzone...


    Ja twierdze (usłyszałam to kiedyś od mojej mamy, której też nie było łatwo) że skoro dam rady wykarmić jedno dziecko to dam rady nawet trójke, a pieniądze to nie wszystko
     
  2. pscolamaja1

    pscolamaja1 Zaangażowana w BB

    Podbijam, bo jestm ciekawa waszego zdania
     
  3. reklama
  4. anineczka

    anineczka królowa mrówek :P

    No a takie pytanie.Gdyby mama wam nie pomagała,gdyby nikt Wam nie pomagał,też zdecydowałabyś się na drugie dziecko?
     
  5. Aska K

    Aska K Mama Marcelka:)

    Pieniadze dzisiaj sa, a jutro ich nie ma......
    Fajnie je miec i fajnie jak jest nas stac na dobre ciuchy, zabawki dla szkraba, lody itp, wspolne wyjazdy na wakcje. No i nie daj Boze jak dziecko zachoruje, bo lekarstwa kosztuja fortune.....

    Dobrze jest jak ma nam kto pomoc, mama, babcia, rodzenstwo.

    Nie ma wyznacznika:masz kase, miej dzieci....jak nieraz widze na ulicy zasmarkane, brudne dzieci, ale rozesmiane, szczesliwe, nie widac, ze zaglodzone...a wiem, ze mieszkaja w biedocie, rodzicow nie stac na cuda to mysle, ze tu kasa nie odgrywa roli. Jakos sobie radza, kochaja sie.

    Ale na innej ulicy widze matke z zebrzacym dzieciakiem i mysle, na co ona skazuje tego dzieciaczka.

    Chodzi o to, zeby godnie to dziecko wychowac.....i czy wyjedziemy na wakcje do cieplych krajow, czy do babci na wies, albo po prostu wyslemy w wakacje dzieciaka na podworko...pamietajmy o tym, zeby to dziecko czulo sie godnie!
    Nie chodzilo glodne i poniewierane. Bo to, ze jest wychowane w bogatej rodiznie nie znaczy, ze jest szczesliwe.

    Jesli sie decydujesz na drugie dziecko, to musisz wiedziec, ze bedzie Cie stac zeby je wykarmic, zawiezc do lekarza....mam nadzieje, ze jakos sie ulozy!

    A wszystkim zycze, zeby nie kasa byla wyznacznikiem w podejmowaniu takich decyzji:)
     
  6. pscolamaja1

    pscolamaja1 Zaangażowana w BB

    Gdybym wiedziała, że dziecko nie będzie chodzić głodne to napewno bym się zdecydowała, ale w życiu tak bywa że raz nad wozem a raz pod, i nikt mi nigdy nie zagwarantuje że całe życie będzie źle lub dobrze. Życie płata różne psikusy i trzeba być zaradnym na wszystko...
    Tak myśląc nad Twoim pytaniem odpowiem że zdecydowałabym się bez wachania , dobrze że pomagają, ale jakby nie pomagali to wiedziałabym że muszę zrobić wszystko żeby moim dzieciom było dobrze
     
  7. anineczka

    anineczka królowa mrówek :P

    :tak::tak:
    No i dobrze.
    Bo wiesz są różne aspekty biedy.Jedni mają ale jak myślą o drugim dziecku to się wstrzymują bo im się standard pogorszy :szok::baffled:
     

Poleć forum