Aleśta się rozgadały
no więc jestem, gdybym poszła na 12.30 tak jak byłam zapisana to nieźle bym tam kwitła na poczekalni....weszłam o 16.30 a wyszłam o 17.10
przed wejściem do gabinetu położna mi jeszcze trzasnęła KTG ale ubaw miałam nieziemski bo młody cały czas kopał w te czujniki, nawet lekarka potem jak zobaczyła zapis to stwierdziła że się nieźle kręcił.
Mój synuś???? nie pokazał interesiku dziś, złapał się za kolano tak na ukos i nic oprócz pośladów nie było widać, choć lekarka powiedziałą że jakieś jajka jej mignęły przed oczami
Waży 1970 gram więc dużo jak na ten TC, wymiary głowy podają TC prawie 35 więc głowę ma duuużą / nie wiem czy moje krocze to wytrzyma

/, brzuch na prawie 33 wiec grubiutki, generalnie chłop jak dąb.
Kasia butów w Bielawie nie kupisz fajnych, są 2 obuwnicze : w "galerii" i Boti koło Pepco. Zobacz lepiej w CCC albo Deichmanie w Świdnicy.
Moja waga dokładnie +15 kg ale lekarka nic nie powiedziała że dużo. Ja jestem duża to i waga duża
ale od ostatniej wizyty też 2,5 kg przybrałam.
Ja ciuszki od razu 62 szykuję, mniejszych nawet nie piorę.
A jaką fotę dostałam dziś z USG : nosa i ust , no usta to ma moje
i pewnie znając życie będzie drugi synuś podobny do mamusi.
Marcynda mi też się sukieneczki marzą, może se strzelimy po jeszcze jednej sztuce ???
i Ty tak nie skacz na tej trampolinie.
aha, mam wieści z pierwszej ręki bo od położnej ze szpitala w Wałbrzychu która jest przy mojej lekarce w gabinecie...a więc:
- nie ma możliwości rodzenia w innej pozycji niż na łóżku porodowym

, czyli odpada poród np. w kucki bądź klęcząc, krzesła porodowego nie ma. Już samo to jak dla mnie dyskwalifikuje ten szpital na wstępie.
- nacinają a jakże, niby jak jest potrzeba a jest prawie zawsze wg położnych.
- w sierpniu mają mieć remont na porodówce.
No to ja w Wałbrzychu na 10000% nie rodzę
