KarolinaDD
Fanka BB :)
to tez zależy od księdza, nasz ksiądz się wręcz kłócił z nami ze nie weźmie pieniędzy, No i nie wziął.z pogrzebu jest $$$
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
to tez zależy od księdza, nasz ksiądz się wręcz kłócił z nami ze nie weźmie pieniędzy, No i nie wziął.z pogrzebu jest $$$
Nie rozumiem twojej wypowiedzi, bo z jednej strony piszesz, że dla ciebie człowiek jest od momentu poczęcia, a z drugiej strony, że puste jajo płodowe to nie dziecko.Dla mnie jak nie ma zarodka, to nie ma dziecka. Jajo płodowe to tylko "domek" dziecka. Puste, to domek niezamieszkany. Nie opłakiwałabym straty jaja płodowego, ale już malutkiego, najmniejszego zarodeczka tak. To indywidualna decyzja każdej kobiety, co uznaje za ciążę i co przeżywa jako stratę? Ja jestem "dziwna", ponieważ dla mnie człowiek jest od momentu poczęcia. Ma nazwę blastocysta, zarodek, płód, ale dla mnie w dalszym ciągu to dziecko.
Nie wierzę ani w KK, ani nie jestem fanką PiS.
Kochana jeśli czujesz taką potrzebę to traktuj całe to zdarzenie jako stratę dziecka.Ponad 7 lat temu zaszłam w ciążę. Poczułam że będę miała syna i zaszłam od razu w 1 miesiącu starań. Mam teraz zdrowego 6 latka i jestem szczęśliwa mamą. Uważam że dziecko to najlepsze co można mieć. Po kilku latach znowu poczułam że chce dziecko , poczułam to dziecko . Zaczęliśmy się starać , zaszłam w ciążę prawie od razu. Była wielka radość moja i męża. Pragnęliśmy drugie. Ale niestety diagnoza puste jajo plodowe. Skończyło się poronieniem w szpitalu na tabletkach w 8-9 tygodniu. Zniechecilam się mocno bo w 2 ciąży miałam stan przedrzucawkowy i prawie nie umarłam przy porodzie, prawie nie zostawiłam syna, a w drugiej poronienie. Chciałabym drugie ale boje się - stąd pierwsze pytanie - ilu z Was się udało po poronieniu 1 szym urodzić drugie zdrowe? Kolejne pytanie - czy mam tą ciążę traktować to puste jajo plodowe jako dziecko czy jednak tylko jako ciążę? Nie patrzę tylko pod kątem biologiczn na to ale też duchowym, będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi, całuje Was i pozdrawiam