• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dziewczyny ze starań 2022 - bez tabu

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 207953
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Byłam przed chwilą na pobraniu tarczycowych i się mnie facet spytał czy to badania ciążowe. Ta, chciałabym.
Kiedyś dawniej poszłam do dermatologa i mówię, że miewam takie tam uczulenie czasami, co na to poradzić wiedząc, że jestem w trakcie starań i pewnie leki niekompatybilne... a on do mnie: "In vitro?". Ówczesna ja w myśli: nie nooo, panie, co pan?!
Jasnowidz normalnie...
Albo - konsultacja z anestezjologiem przed narkozą.
- Bierze pani lewotyroksynę? Choruje pani na niedoczynność?
- Nie, nie choruję oficjalnie, to w ramach zwiększenia szans na ciążę...
- A, czyli jest szansa, że może pani teraz być w ciąży?
- Nie, zerowa...
:-(
 
Kiedyś dawniej poszłam do dermatologa i mówię, że miewam takie tam uczulenie czasami, co na to poradzić wiedząc, że jestem w trakcie starań i pewnie leki niekompatybilne... a on do mnie: "In vitro?". Ówczesna ja w myśli: nie nooo, panie, co pan?!
Jasnowidz normalnie...
Albo - konsultacja z anestezjologiem przed narkozą.
- Bierze pani lewotyroksynę? Choruje pani na niedoczynność?
- Nie, nie choruję oficjalnie, to w ramach zwiększenia szans na ciążę...
- A, czyli jest szansa, że może pani teraz być w ciąży?
- Nie, zerowa...
:-(
To do mnie jak mi pielęgniarka pobierała krew na bhcg już po łyżeczkowaniu mówi :
"Na te wyniki chyba najbardziej się czeka co? Jest ta ciąża czy nie?"
Uśmiech z twarzy jej zszedł jak jej powiedziałam, że tylko sprawdzam czy prawidłowo spadła 🙊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry