Cześć, ostatnio byłam osłabiona i często łapałam infekcje. Lekarz rodzinny wysłał mnie na pakiet badań kontrolnych, bo dawno takich nie robiłam i wszystkie wyniki wyszły w porządku, ale lekarz zwrócił uwagę na niską ferrytynę. Wynik 20. Niby w normie, bo zakres referencyjny na wynikach to 5-250, ale wg lekarza zbyt niska i stwierdził, że dobrze by było brać żelazo, mimo że morfologia jest w porządku. Być może stąd moje osłabienie w ostatnim czasie, wypadanie włosów. Lekarz przepisał Tardyferon. Przypomniało mi się, że brałam ten lek w ciąży i kiepsko się po nim czułam, męczyły mnie mega zaparcia. Zastanawiam się, czy jakiś inny preparat byłby też ok plus oczywiście pewnie dieta. Czy któraś z Was ma doświadczenie w tym temacie i może udało jej się podnieść poziom tej ferrytyny? Czy to faktycznie za niski wynik? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki 