reklama

Gdy inne dziecko popycha lub szturcha nasze dziecko!

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez ilonas26, 22 Sierpień 2010.

  1. ilonas26

    ilonas26 czerwcowa mama 2009

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Witam,

    Drogie Mamy jak reagujecie, gdy "jakieś" dziecko popchnie lub szturchnie Wasze dziecko np. na placu zabaw. Miałam ostatnio dwie takie sytuacje. Mój synek ma 14,5 m-ca. Pierwszy raz zdarzyło się to jakieś dwa tygodnie temu. Mały podszedł do zbyt blisko rowerka około 3-letniego chłopca, który to go popchnął. Mały upadł i rozpłakał się. Zwróciłam temu chłopcu uwagę, ponieważ nie widziałam w pobliżu jego rodziców. Wczoraj miałam podobną sytuację z tymże, chłopczyk był z mamą. Najpierw nie ładnie się odezwał na co jego mama ze śmiechem "Oj Mati"!, później szturchnął Małego palcem, na co mama chłopca uderzyła go w rączkę. Jak Wy reagujecie na takie sytuacje?

    Pozdrawiam.
     
  2. mamaEmilki2005

    mamaEmilki2005 Justyna,potrójna mama...

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Oczywiście że reaguję. Jeżeli rodzice tego dzieka nie reagują to grzecznie, miło ale zdeydowanie zwracam uwagę. U nas największy problem to że inne dzieic sypią piaskiem a moi strasznie boją się mycia głowy. Inna kwestia że jak ktoś ich popchnie albo dokucza to nie pozostają dłużni. Miałam sytuację że dziko zabierało Mihasiowi jego samochodzik ale w starciu wygrał Michaś. Oburzona mama zwróciła mi uwagę, że Michaś "pobił" (mój ma 2 lata tamten 5) jej syneczka ja miło i uprzejmie powiedziałm jej że to jej dziecko "zaczęło".
     
  3. reklama
  4. Dodomisia

    Dodomisia Zaciekawiona BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    mam ten sam problem. MAm dobrą znajomą która ma 1 ms starszą córke od mojej i Tamta notorycznie ja bije,drapie gryzie, dziecko jest nerwowe i nie wiemy jak nad nia zapanowac a aga nie umie lub nie chce jej oddac, bo jakby ja z raz uderzyla to moze wiki by sie triche uspokoila.
     
  5. marczelitto85

    marczelitto85 wurcel purcel

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    u mnie była taka sytuacja jak poleciałam do rodziny
    siostra na 3tyg.starszego synka od mojej małej większy grubszy ale to ona to trzaskała, biła po głowie,drapała, nawet jak miała grabki w ręku czy inną zabawkę potrafoła go uderzyć....coś strasznego.....strach zostawic samych w pokoju a ja się na nią spojrzało to udawała że robi mu cacy....ale ja za każdym razem mówiłam nie wolno....a jak przeholowała to po łapie i wiecie co....jej przeszło słuchała się a on zaczął ją popychać, ciągać za włosy, no ale siostra też reagowała i przestali
    a gdyby mi jakies obce dziecko uderzyło małą a mamusia nie zwróciła by uwagi to bym ją chyba zbeształa, bo to poważny problem.nie pozwolę aby mała biła inne dzieci i tym bardziej żeby ktoś inny ją tłukł.
    ale wiem ze sa mamusie które nie wnikają bo to ich dzieci biją a inne jest ofiarą.....ja wiem że moja też potrafi bo widziałam nie raz ją w akcji i powiem szczerze ze jak będe miała taką sytuacje że małą dostanie w piaskownicy to bedzie zawsze uczona zeby oddac jak mamusia nie zareaguje...
     
  6. Brunkowa Mama

    Brunkowa Mama Zaangażowana w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Ja też mam ten problem ..... Bruno jest za miły ... a na dziecko, które podbiega i szarpie go, żeby go wywalić z kolejki na zjeżdżalnię reaguje wycofaniem i patrzy z niedowierzaniem, że ktoś się tak zachowuje ... Ja zwracam uwagę dziecku, które często jest w szoku, że czegoś nie wolno !
    Niestety rzadko zdarza się, że rodzic reaguje ... chyba są dumni z takiego zaradnego dzieciaczka ....
    Ja ostatnio zaczęłam tłumaczyc mojemu dziecku, że ma powiedzieć, że TAK NIE WOLNO ! I jeśli to nie poskutkuje, że może dziecko odepchnąć! Trudno .... za dużo razy dostał od "maluchów" i był wyrozumiały ... Te dzieci rosną a nie wychowają ich obce mamy zwracające czasem uwagę na placu zabaw ...
     
  7. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    noo właśnie do tego dochodzi moja teoria ze są matki, które "chowają" dzieci czyli tak jak kurki i inne zwierzątka dają, jeść i pielęgnują ale nie wychowują i te drugie, które dzieci wychowują.... nas jak byliśmy w Pl na placu właśnie takie zachowanie dopadło, choć mój Adrian nie należy do dzieci małych i często sam źle się zachowuje to tym razem namiętnie jedno dziecko sypało piachem trafiając w oczy. Jeden raz zignorowałam, moje plączące dziecko przytuliłam, drugi raz zignorowałam choć zostałam czujna ale na trzeci raz podbiegałam do dzieci i na głos mowie NIE WOLNO! GDZIE JEST TWOJA MAMUSIA? dziecko pokazuje palcem matkę paląca papierocha średnio zorientowaną w temacie wiec mowie TO NIECH MAMUSIA PILNUJE SWOJE DZIECKO BO SYPIE PIACHEM DZIECIOM PO OCZACH... jak się spojrzeli wszyscy rodzice na ta matkę to chyba było jej głupio ale co z tego jak za jakieś 3 min widziałam jak matka zrywa się z miejsca podchodzi i daje klapa w dupę dziecku .... tak wiec to nie dzieci są złe tylko ich rodzice i nie powiem bo Adrian tez potrafi pacnąć kogoś jak się zdenerwuje ale nigdy tego nie ignoruje i po prostu tłumacze ze to boli i Adrian zawsze przeprasza ..
     
  8. malutk_a

    malutk_a michasia 08 i antosia 11

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    ja jezeli popycha moja corke starsze dziecko to reaguje moja jest drobinka choc na piaskownicy wsrod znajomych nie daje sobie w kasze dmuchac. u nas na piaskownicy jest 6 dzieci i ladnie sie bawia, jezeli dochodzi do sprzeczki to nie reagujemy chyba, ze dochodzi do bicia czy ktores zaczyna plakac przedzial wiekowy 2-6 i znaja sie juz troche wiec nie jest najgorzej.
     
  9. ilizkacz

    ilizkacz Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Jestem mamą dwuletniego urwisa i to na pełnym etacie, nie pracuje i siedzymy razem w domku
    Szczerze powiem że naprawdę dobry i zdolny z niego chłopak :happy2: ale ostatnio przechodzimy trudny etap buntu;)

    Po prostu czasem opadam z sił. Dziewczyny pomóżcie...:-(
    Wszystko próbuje wymusić płaczem (już mi głowa pęka), jak coś mu się nie spodoba też beczy, często rzuca się na ziemie i leży, naprawdę zostawienie go i niezwracanie uwagi nie pomaga!!! Poza tym zimno już tak na ziemi leżeć
    Druga sprawa jest klocek a my mieszkamy na 4 piętrze a on skubaniec nie chce włazić na nogach tylko trzeba go wnosić, jak nie to beczy a głos naprawdę uwierzcie donośny ma i czasem sąsiedzi wychodzą i pytają czy coś się mu nie stało haha
    Myślę że normalnie ktoś może mnie posądzić że coś złego mu robię bo beczy na klatce i w domu też go czasem słychac
    Pomóżcie proszę... opadam z sił
    a i jeszcze jedno ma "odpałki" i w walce o swoje potrafi bić dzieci a że jest duży to i siłę ma
     
  10. reklama
  11. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    hehe witaj mamo buntownika witaj w moim gronie, powiem ci tak, ja nauczyłam się nie słyszeć może zabrzmi to dziwnie ale to cudowna rada ktora dala mi bratowa, i to u nas działa jak mały wyje a wyje często robię swoje nie przekrzykuje go robię obiad czy tam sprzątam czy cokolwiek i tylko co chwile mowie do niego normalnie ze jak się uspokoi to pogadamy oczywiście on nie słyszy co ja mowie bo tak się drze, w początkowej fazie drze się dalej hehe a później jest ciekawy co ja do niego mowie wiec się ucisza i to jest moment w ktorym staram się go czymś zając bo u nas to nuda powoduje największe frustracje a co do klatki schodowej pamiętam jak jeszcze mieszkaliśmy na 3 pietrze i było to samo Adrianek tylko nie mooooge nie moooge, to albo robiliśmy zawody kto pierwszy wejdzie, albo jakieś inne wygłupy skakaliśmy ja żabki a jak już nic nie działało to polecam wnoszenie na barana nie na rekach jest dużo lżej ;)) i staraj się tłumaczyć do skutku jeszcze raz i jeszcze raz ... bynajmniej u nas to działo bo to jest prawda ze im ty jestes spokojniejsza tym wiecej dotrze do dziecka bez wzgledu czy ma lat 3 czy 13-ście, powodzenia ze złośnikiem i pomyslowosci, przejdzie mu ;) i pamietaj zeby byc bardziej wytrwałą niz on, bo sprawdza cie ;]
     
  12. martusia29

    martusia29 Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Witam!!MÓj synek za chwilę skończy 3 latka ,jak miał ok,1,5 roku to jeździliśmy do znajomych mają starszego synka o rok ponad i jak mały brał zabawkę czy coś to tamten mu wyrywał i bił go ,popychal.Oczywiście syn zaraz plakal,Jakieś pół roku temu zaczął pluć i bić syna,szturchać....ale tak sprytnie zeby nikt nie widział tego....moje dziecko w koncu zaczeło oddawać,i na trochę był spokój.od jakiegoś czasu zńów tłuczenie,tamten dokucza tak ze nikt nie widzi-cwana bestia,a mój mu oddaje tak ze wszyscy widzą.Zadziej się przez to spotykamy.Dodam ze z innymi dziećmi ładnie się bawi.Ja nie popieram takiego zach tłumaczę mojemu ze tak nie wolno,tamci rodzice uważają ze to mój zaczyna a ich to perełka.A tak naprawdę to ciezka i żmudna praca dobrze wychować dziecko.No niektórzy wychowują bez stresowo-spotkalam sie z tym ze moja ciotka tak wychowała swojego syna ze mając 6 lat darł się w niebogłosy z łazienki-mama kupa!!!(z piętra na dole bylo go słychać)musiala iśc na g€rę ,pochwalić ,podetrzeć pupkę i spuścić wodę za niego.szok
     

Poleć forum