T
Tunia85
Gość
dzień doberek brzuchate laseczki :-)
ja dziś w lepszym nastroju, bo i lepiej się czuję, choć nadal mocno kaszlę, ale z wydzieliną więc chyba zdrowieję jeśli się oskrzela pozbywają syfu,
tylko wciąż mam problem z popuszczaniem przy tym kaszleniu, kłopotliwe to jest bo nie umiem tego nijak powstrzymać
mamolka to świetnie, że mąż nie straci pracy
co do kurtek to ja poszukam po lumpkach, w ogóle nie lubię po nich chodzić jak i szukać nie umiem, ale jeszcze mamy w planach wydatki na wersalkę i rzeczy dla Zuzi więc ciuchów jakiś super na te 2 m-ce nie muszę mieć, a w grudniu już wskoczę w swój własny płaszczyk
gufi myślę, że nikt nie będzie miał nic przeciwko jeśli się pożegnasz o 24 i wyjdziesz z wesela, ja ostatnio na własnym ślubie byłam chora i też pożegnałam gości koło północy, zwłaszcza, że już zaczęli być nieco podpici, a mój tata własny też i nieźle mnie zaczął irytować, i jakoś nikt nie miał pretensji, potem było mi trochę głupio, że to nasze święto, a ja chora i się do niczego nie nadaję, ale w końcu jestem w ciąży i każdy widział jak jestem mocno przeziębiona, zresztą skończyło się właśnie zapaleniem oskrzeli
gosia mam ten sam problem z goleniem co Ty, tzn. przed wizytą u gina w nast tyg to już mąż będzie musiał mi pomóc bo ja nic nie widzę, a manewrowanie lusterkiem i przyborami do golenia lub depilacji jest skomlikowane
Życzę wszystkim obolałym dnia bez bólów i skurczy!
Mnie swoją drogą strasznie często robi się twardy brzuch i nie wiem czy to ma tak być czy nie... w końcu wczoraj zaczęłam chyba III trymestr jeśli dobrze liczyć
krolcia zdrówka dla synka
a macie już kupione jakieś rzeczy dla siebie do szpitala i spakowaną torbę?
Bo ja jeszcze nic, a jak myślę o podkładach poporodowych to mnie zaczyna przerażać myśl o tym, ale tego wszystkiego z nas wyjdzie po porodzie, może i będę mieć cc, ale jakoś chwilami obrzydza mnie myśl o pociętym, gojącym się brzuchu i tym co będzie się ze mnie wylewać, zwłaszcza, że zawsze miałam obfite miesiączki i podpaski dosłownie zjadałam to jak połóg ma być jeszcze bardziej obfity to coś mi się robi.... :/
ja dziś w lepszym nastroju, bo i lepiej się czuję, choć nadal mocno kaszlę, ale z wydzieliną więc chyba zdrowieję jeśli się oskrzela pozbywają syfu,
tylko wciąż mam problem z popuszczaniem przy tym kaszleniu, kłopotliwe to jest bo nie umiem tego nijak powstrzymać
mamolka to świetnie, że mąż nie straci pracy
co do kurtek to ja poszukam po lumpkach, w ogóle nie lubię po nich chodzić jak i szukać nie umiem, ale jeszcze mamy w planach wydatki na wersalkę i rzeczy dla Zuzi więc ciuchów jakiś super na te 2 m-ce nie muszę mieć, a w grudniu już wskoczę w swój własny płaszczyk
gufi myślę, że nikt nie będzie miał nic przeciwko jeśli się pożegnasz o 24 i wyjdziesz z wesela, ja ostatnio na własnym ślubie byłam chora i też pożegnałam gości koło północy, zwłaszcza, że już zaczęli być nieco podpici, a mój tata własny też i nieźle mnie zaczął irytować, i jakoś nikt nie miał pretensji, potem było mi trochę głupio, że to nasze święto, a ja chora i się do niczego nie nadaję, ale w końcu jestem w ciąży i każdy widział jak jestem mocno przeziębiona, zresztą skończyło się właśnie zapaleniem oskrzeli
gosia mam ten sam problem z goleniem co Ty, tzn. przed wizytą u gina w nast tyg to już mąż będzie musiał mi pomóc bo ja nic nie widzę, a manewrowanie lusterkiem i przyborami do golenia lub depilacji jest skomlikowane
Życzę wszystkim obolałym dnia bez bólów i skurczy!
Mnie swoją drogą strasznie często robi się twardy brzuch i nie wiem czy to ma tak być czy nie... w końcu wczoraj zaczęłam chyba III trymestr jeśli dobrze liczyć

krolcia zdrówka dla synka
a macie już kupione jakieś rzeczy dla siebie do szpitala i spakowaną torbę?
Bo ja jeszcze nic, a jak myślę o podkładach poporodowych to mnie zaczyna przerażać myśl o tym, ale tego wszystkiego z nas wyjdzie po porodzie, może i będę mieć cc, ale jakoś chwilami obrzydza mnie myśl o pociętym, gojącym się brzuchu i tym co będzie się ze mnie wylewać, zwłaszcza, że zawsze miałam obfite miesiączki i podpaski dosłownie zjadałam to jak połóg ma być jeszcze bardziej obfity to coś mi się robi.... :/
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Mam nadzieje ze to jednorazowe bylo i juz taka noc sie nie powtorzy.