• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

dzień doberek brzuchate laseczki :-)

ja dziś w lepszym nastroju, bo i lepiej się czuję, choć nadal mocno kaszlę, ale z wydzieliną więc chyba zdrowieję jeśli się oskrzela pozbywają syfu,

tylko wciąż mam problem z popuszczaniem przy tym kaszleniu, kłopotliwe to jest bo nie umiem tego nijak powstrzymać

mamolka to świetnie, że mąż nie straci pracy

co do kurtek to ja poszukam po lumpkach, w ogóle nie lubię po nich chodzić jak i szukać nie umiem, ale jeszcze mamy w planach wydatki na wersalkę i rzeczy dla Zuzi więc ciuchów jakiś super na te 2 m-ce nie muszę mieć, a w grudniu już wskoczę w swój własny płaszczyk

gufi
myślę, że nikt nie będzie miał nic przeciwko jeśli się pożegnasz o 24 i wyjdziesz z wesela, ja ostatnio na własnym ślubie byłam chora i też pożegnałam gości koło północy, zwłaszcza, że już zaczęli być nieco podpici, a mój tata własny też i nieźle mnie zaczął irytować, i jakoś nikt nie miał pretensji, potem było mi trochę głupio, że to nasze święto, a ja chora i się do niczego nie nadaję, ale w końcu jestem w ciąży i każdy widział jak jestem mocno przeziębiona, zresztą skończyło się właśnie zapaleniem oskrzeli

gosia
mam ten sam problem z goleniem co Ty, tzn. przed wizytą u gina w nast tyg to już mąż będzie musiał mi pomóc bo ja nic nie widzę, a manewrowanie lusterkiem i przyborami do golenia lub depilacji jest skomlikowane

Życzę wszystkim obolałym dnia bez bólów i skurczy!

Mnie swoją drogą strasznie często robi się twardy brzuch i nie wiem czy to ma tak być czy nie... w końcu wczoraj zaczęłam chyba III trymestr jeśli dobrze liczyć:-D

krolcia
zdrówka dla synka

a macie już kupione jakieś rzeczy dla siebie do szpitala i spakowaną torbę?
Bo ja jeszcze nic, a jak myślę o podkładach poporodowych to mnie zaczyna przerażać myśl o tym, ale tego wszystkiego z nas wyjdzie po porodzie, może i będę mieć cc, ale jakoś chwilami obrzydza mnie myśl o pociętym, gojącym się brzuchu i tym co będzie się ze mnie wylewać, zwłaszcza, że zawsze miałam obfite miesiączki i podpaski dosłownie zjadałam to jak połóg ma być jeszcze bardziej obfity to coś mi się robi.... :/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej dziewczyny, gdzieś mi wcięło poprzedniego posta :wściekła/y:
Ja od rana z kawusią, wykąpana i czekam do 10 żeby móc pojechać do spółdzielni mieszkaniowej. Potem jadę do centrum handlowego poszukać kurtki i spodni ciążowych bo już nie mam w czym chodzić :-(
Pozdrowienia !
 
Witajcie!!

U nas też rano 3 stopnie, więc chyba zima coraz bliżej...;) Ja dziś nocka też słabo przespana, jakoś jak wróciłam z siku to już nie mogłam zasnąć. A niestety odespanie nocki nie wchodzi w grę bo jest u nas mała mojego faceta a on wciąż chory.....Jakaś masakra..jutro minie 3 tygodnie...Dostał antybiotyk jak to lekarka stwierdziła" tylko dlatego że to tak długo trwa, bo z objawów się panu nie należy"....fantastycznie!:/ od wczoraj doszedł nowy objaw- ból od pachy do sutka...więc już w ogóle głupiejemy co jest....
Martwię się też o siebie i Maleństwo, bo już pomijam fakt że to ja muszę teraz dbać o chorego faceta, a wiecie że z nimi to czasem gorzej jak z dzieckiem...
 
hello
Ja też nie wyspana i coś mnie główka zaczyna pobolewać.Pospałabym dłużej ale po 8 zadzwonił kurier żeby się zameldować wrrr.Oprócz tego obudziłam się w nocy 2 razy na sis i raz bo dłonie mi zdrętwiały :( no i taka jestem do niczego.Idę śniadanko zrobić bo niuniuś już bryka bo głodny :)
 
Witajcie!!

U nas też rano 3 stopnie, więc chyba zima coraz bliżej...;) Ja dziś nocka też słabo przespana, jakoś jak wróciłam z siku to już nie mogłam zasnąć. A niestety odespanie nocki nie wchodzi w grę bo jest u nas mała mojego faceta a on wciąż chory.....Jakaś masakra..jutro minie 3 tygodnie...Dostał antybiotyk jak to lekarka stwierdziła" tylko dlatego że to tak długo trwa, bo z objawów się panu nie należy"....fantastycznie!:/ od wczoraj doszedł nowy objaw- ból od pachy do sutka...więc już w ogóle głupiejemy co jest....
Martwię się też o siebie i Maleństwo, bo już pomijam fakt że to ja muszę teraz dbać o chorego faceta, a wiecie że z nimi to czasem gorzej jak z dzieckiem...


no jakiś wirus chodzi czy coś, wszyscy chorzy, ja jak byłam 1 raz u lekarza w sobotę to mi prawie nic poza syropem nie dał, bo powiedział, że jak nie mam gorączki to nie trzeba, a jak poszłam we wtorek znów już tutaj po powrocie z domu do lekarza to się okazało, że mam zapalenie oskrzeli i dostałam duomox 1 g, a chora właściwie jestem już 2 tydz i 3 będę do siebie dochodzić, w każdym razie do niedzieli chyba nosa z domu jeszcze nie wystawię,

moja siostra też była chora, a teraz bierze moją mamę, bo dzwoniła rano do mnie, mąż też coś kaszleć zaczyna,
jakiś syf jesienny chodzi, a ludzie w przychodni nawet jak kaszlą to nie zasłaniają ust tylko kaszlą na całego,
 
Tunia no właśnie lekarze mnie rozbrajają, mojemu facetowi też tak mówili "nie ma gorączki to antybiotyku nie trzeba" :/ Porażka, tylko niektóre infekcje przechodzi się bez gorączki ale to nie znaczy że nie trzeba antybiotyku...Dobrze że w końcu dali Ci duomox, leż plackiem do nd i będzie dobrze!
Mój facet do tego mega osłabienia blisko trzytygodniowego dostał antybiotyk, który też osłabia więc w ogóle teraz jak warzywko wygląda...

Ech koniec tematu chorób, bo zaraz sobie szpital zrobimy:P

Milutkiego dnia i zdrówka dla chorowitek!:)
 
Tunia no właśnie lekarze mnie rozbrajają, mojemu facetowi też tak mówili "nie ma gorączki to antybiotyku nie trzeba" :/ Porażka, tylko niektóre infekcje przechodzi się bez gorączki ale to nie znaczy że nie trzeba antybiotyku...Dobrze że w końcu dali Ci duomox, leż plackiem do nd i będzie dobrze!
Mój facet do tego mega osłabienia blisko trzytygodniowego dostał antybiotyk, który też osłabia więc w ogóle teraz jak warzywko wygląda...

Ech koniec tematu chorób, bo zaraz sobie szpital zrobimy:P

Milutkiego dnia i zdrówka dla chorowitek!:)

nie dziwię się, że osłabiony, bo ja dopiero dziś jakoś czuję się trochę silniejsza, od wczoraj chodzę po domu lub siedzę przed lapkiem w dresie, bo inaczej przyrosłabym do łóżka, poza tym już mnie wszystko od leżenia bolało, nie mówiąc o tym, że ostatnio strasznie puchną mi palce u rąk i stopy więc chodzić trzeba,

gorączki nie miałam wcale, ale pocę się okropnie i codziennie nową piżamę trzeba, ale ponoć pocenie się jest dobrym objawem więc się nie przejmuję, choć to niekomfortowe obudzić się w mokrej piżamie i pościeli,
 
Hej!

Ja dzis mialam noc z przebojami takimi jak nigdy. Nie wiem - moze moj organizm chcial mi pokazac ze w jak co, moze mi dostarczyc pelnego zakresu objawow ciazowych? :) 2 x siku z zasypianiem godzinnym, zgaga, skurcze w lydkach(a nie mialam ich z takim natezeniem wczesniej). Do tego cala noc boli mnie w krzyzu i nad prawym posladkiem. Biodra przy wsawaniu i przekrecaniu sie...normalnie masakra. Czuje sie jak babulenka, jak o 4 w nocy stekajac wstaje na siku :-p Mam nadzieje ze to jednorazowe bylo i juz taka noc sie nie powtorzy.
Dzis dzien w miare wychodzacy - troche spraw musze zalatwic. Ale najchetniej przelezalabym w lozku :-p Moze w sobote sie uda :-)
 
reklama
Witam Grudniówki po dłuuuugiej przerwie....
Liczę ,ze jeszcze zostanę rozpoznana ;-):-)
Ostatnie miesiące minęły mi tak szybko, ze jakoś ani czasu, ani ochoty na siedzenie przed kompem nie miałam ... w sumie to wykorzystywałam go na pisanie pracy magisterskiej, nauki do egzaminów i korzystania z uroków lata :-D i wyjazdów na łono natury...

Ciąża do tej pory przebiega ok (no może z małym stawianiem sie brzusia i niestety lekkim opuszczeniem szyjki - co wyszło na ostatniej wizycie) pewnie czas zwolnić ;-):-)żeby doczekać porodu w terminie...

Chciałam dowiedzieć się czy wśród grudniówek są jakieś cieżarówki z Bydgoszczy? Zastanawiam sie nad wyborem porodówki i chetnie bym pogadała z imś o tym...bardzo proszę o kontakt na priva...

Życzę duzo zdrówka, bo czytałam, ze dopadły niektóre z was infekcji, a nawet choróbska.

Będę zaglądała częściej :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry